ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski
Dojrzałość w odchodzeniu zaczyna się tam, gdzie kończy się iluzja bycia nie do zastąpienia.
Taki drobiazg, a może zmienić dzień – czyjś i nasz własny.
Słowa mają ciężar, nawet jeśli wypowiadamy je lekko.
Selektywne gromadzenie złych wspomnień potrafi zrujnować każdą więź.
A przecież każdy człowiek to nie tylko jednostka biomasy i nie tylko emitent CO2.
Każdy potrzebuje usłyszeć dobre słowo, które doda mu sił, by iść dalej.
Człowiek nie jest przypadkiem, ma niezbywalną godność, a jego dusza pochodzi bezpośrednio od Boga.
Słowa nie tylko wyrażają nasze myśli – one je współtworzą. Widać to w każdym języku.
Dialog zaczyna się od jasnego rozumienia prawdy, którą każda ze stron wnosi do rozmowy.
Siła Kościoła nie leży w perfekcyjnej organizacji, ale w tym, że różnorodność zostaje ożywiona Ewangelią.



Co? Gdzie? Kiedy?



