4 czerwca
czwartek
Kwiryny, Franciszka
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Za jego przykładem

Ocena: 0
1347

Błogosławiony Michał Czartoryski, dominikanin z arystokratycznego domu, był kapelanem powstańczej Warszawy.

fot. archiwum OP / Wojciech Świątkiewicz

Podczas II wojny światowej obaj okupanci – zarówno niemieccy naziści, jak i sowieccy komuniści – w sposób szczególny represjonowali duchowieństwo, będące depozytariuszem polskich tradycji narodowych i patriotycznych. Eksterminację duchowieństwa rozpoczęto równolegle z agresją na Polskę. W panteonie 108 męczenników zgładzonych „z nienawiści do wiary”, beatyfikowanych 13 czerwca 1999 r. w Warszawie przez Jana Pawła II, szczególne miejsce zajmuje o. Michał Czartoryski OP. Zakonnik ten zginął w czasie powstania warszawskiego, niosąc otuchę i służąc wiernym do końca.

Urodził się 19 lutego 1897 r. w Pełkiniach koło Jarosławia, w ówczesnej monarchii austro-węgierskiej, w rodzinie książąt Witolda i Jadwigi Czartoryskich, pieczętujących się herbem Pogoń Litewska. Na chrzcie otrzymał imię Jan Franciszek, w zakonie przybrał imię Michał. Protoplastą jego rodu był wielki książę litewski Olgierd. Na przestrzeni wieków Czartoryscy, wywodzący się od jednego z jego synów, należeli do najbogatszych i najbardziej wpływowych rodów Rzeczypospolitej. Witold, ojciec Michała, był senatorem (w latach 1922-1927). Przyszły dominikanin od dzieciństwa wychowywany był w duchu patriotyzmu, odpowiedzialności, umiłowania pracy i prawdy oraz kultury osobistej. W okresie tym zyskał też żywą wiarę; młodych Czartoryskich przygotowywał w Pełkiniach do bierzmowania ks. Władysław Korniłowicz, czcigodny sługa Boży, o którym także piszemy w tym numerze „Idziemy”, na str. 38.

W czasie I wojny światowej Jan Franciszek znalazł się w szeregach armii austro-węgierskiej (1915-1916). W 1916 r. zdał maturę w Krakowie i rok później rozpoczął studia architektoniczne na Politechnice Lwowskiej. W 1918 r., w okresie zmagań o granice odradzającej się Rzeczypospolitej, walczył pod komendą kpt. Czesława Mączyńskiego, broniąc Lwowa przed Ukraińcami. Jako żołnierz WP brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. Za zasługi na polu walki został odznaczony Krzyżem Walecznych. Powrócił potem na studia na Politechnice Lwowskiej. Ukończył je w 1926 r.

Następnie został alumnem Seminarium Duchownego Archidiecezji Lwowskiej. W 1927 r. wstąpił do Zakonu Kaznodziejskiego. Święcenia kapłańskie przyjął 20 grudnia 1931 r., w klasztorze Ojców Dominikanów w Jarosławiu. Ponieważ był z zawodu architektem, został skierowany do Warszawy, gdzie na Służewie budowano – znany dziś wszystkim – klasztor. Potem został przeniesiony do wspólnoty zakonnej w Krakowie, gdzie był magistrem nowicjatu i gdzie odwiedzał go ks. Korniłowicz. Na jakiś czas o. Michał pojechał do Żułowa, aby wspomagać go w pracy. Na przełomie czerwca i lipca 1944 r. skierowano go ponownie do klasztoru w Warszawie.

Wybuch powstania zastał go na Powiślu. Toczące się działania zbrojne uniemożliwiły mu powrót do klasztoru. Na ochotnika objął funkcję kapelana powstańczych oddziałów. W Święto Wojska Polskiego, 15 sierpnia 1944 r., odprawił Mszę Świętą w opuszczonym kościele przy ul. Tamka 15. Okres ten w życiu o. Michała był czasem wytężonej pracy kapłańskiej, wyspowiadał wtedy wielu żołnierzy. Z 5 na 6 września powstańcy zmuszeni zostali do wycofania się z Powiśla do Śródmieścia. Dominikanin postanowił pozostać z ciężko rannymi. Odmówił ich opuszczenia i zdjęcia habitu, co umożliwiłoby mu ukrycie się wśród cywilnych mieszkańców Warszawy.

Niemcy zamordowali wszystkich rannych 6 września, wraz z nimi zginął o. Michał. Ich ciała spalono. Doczesnych szczątków zakonnika nie udało się odszukać i rozpoznać.

Dziesięć lat wcześniej, w 1934 r., o. Michał, dokumentując swoje życie duchowe, zapisał: „W nocy, po wspólnej adoracji, zagłębiłem się w rozmyślaniu, patrząc na Pana umierającego na krzyżu. Uświadomiłem sobie lepiej, że za Jego przykładem jestem obowiązany i powołany również do ofiary; do tego, by wydać siebie na całopalną ofiarę dla Niego z miłości i przez miłość, by oddać się i poddać się Mu całkowicie we wszystkim, by z Nim się zjednoczyć w miłości i ukochaniu oraz związać przez mocną, wytrwałą, mężną wolę”.

Wspomnienie bł. Michała Czartoryskiego przypada 6 września.

Korzystałem z: http://www.czartoryski.dominikanie.pl/, „Michał Czartoryski. Błogosławiony dominikanin.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest pracownikiem Instytutu Pamięci Narodowej Oddziału w Rzeszowie.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 czerwca

Czwartek, IX Tydzień zwykły
+ święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana
Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Rdz 22,9-18 lub Hbr 10,4-10; Ps 40,7-11b.17; Mt 26,36-42
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter