16 stycznia
środa
Marcelego, Włodzimierza, Waldemara
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wykupiciel niewolników

Ocena: 0
671

Koniec XII wieku to czas narodzin świętych herosów: Franciszka, Dominika, Antoniego z Padwy. Nieco zapomniany w tym towarzystwie wydaje się Jan z Mathy.

fot. archiwum

Życie miał przepełnione widzeniami. Pierwsze było udziałem jego matki jeszcze przed urodzeniem Jana. Maryja Panna ukazała się jej w otoczeniu aniołów i rzekła: „Urodzisz syna i świętego. Będzie on ojcem wielu synów duchownych, którzy to dzieło będą dalej sprawować dla wielkiego pożytku dusz ludzkich”.

Jan, pochodzący ze znacznej rodziny z francuskiej Prowansji, odebrał znakomite wykształcenie. W Marsylii pierwszy raz zetknął się z problemem piractwa i niewolnictwa chrześcijan wśród muzułmanów. Były to lata wypraw krzyżowych i walk o Jerozolimę. Wieść o upadku Królestwa Jerozolimskiego wstrząsnęła Europą. Do Ziemi Świętej ruszyli cesarz Fryderyk I Barbarossa, król Francji Filip August i król Anglii Ryszard Lwie Serce. Pierwszy utonął w rzece Salef na terenie dzisiejszej Turcji, zanim na dobre rozpoczął krucjatę, drugi po zdobyciu Akki zachorował na dezynterię i wrócił do Francji, a trzeci tylko dla monarszego tytułu zwał się królem Anglii, bo tej szczerze nienawidził. Mawiał, że jest tam zimno i ciągle pada, i że sprzedałby Londyn, gdyby tylko znalazł się kupiec. Czuł się Francuzem, a Anglię traktował jako zaplecze dla krucjaty. Z trójki monarchów walczył najdłużej.
 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 2 (691), 13 stycznia 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 27 stycznia 2019 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -