29 października
czwartek
Euzebii, Wioletty, Felicjana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Wojenne lata

Ocena: 4.6
651

 

W czasie okupacji niemieckiej pałac w Kozłówce stał się miejscem schronienia dla osób zagrożonych aresztowaniem, także arystokracji i ziemian, którzy utracili majątki. Administrujący Kozłówką Jadwiga i Aleksander Zamoyscy działali w konspiracyjnej organizacji ziemiańskiej „Tarcza”. – W pałacu mieszkali uczeni, artyści, towarzysze broni Zamoyskiego oraz ich rodziny. Przebywali tu m.in. Helena i Tadeusz Czaccy z córką Zofią z Wołynia, Teresa i Ludwik Czartoryscy z Gołuchowa, Roman Potocki, prof. Czesław Znamierowski, znany filozof i teoretyk prawa, z żoną i dziećmi, czy rodzina generała Zygmunta Podhorskiego – opisuje Grażyna Antoniuk, specjalista ds. edukacji, informacji i wydawnictw Muzeum w Kozłówce.

Prymas Wyszyński wspominał: „W Kozłówce spotykałem się z inteligencją warszawską, którą przygarnęli w czasie okupacji państwo Zamoyscy. Otoczyłem ją opieką duszpasterską. Z Jadwigą Zamoyską prowadziłem rozmowy na tematy społeczne”.

Dla sióstr z Lasek, które miały kontynuować studia teologiczne na kilku poziomach, ks. Wyszyński prowadził wykłady z prawa kanonicznego i myśli społecznej Kościoła. Zaczęli w nich uczestniczyć także pozostali goście Zamoyskich, a studia nazwano „Akademią Kozłowiecką”. W książce poświęconej ks. Korniłowiczowi kard. Wyszyński napisał: „(…) pamiętam jeszcze nasze wspólne „lektury”, w Kozłówce i w Żułowie (…). Prowadziliśmy wtedy niekończące się dyskusje tomistyczne. Ojciec kazał nam czytać, a myśmy się wypowiadali. Dyskusje były zawzięte (…)”. Ks. Wyszyński najczęściej prowadził dysputy z prof. Znamierowskim, m.in. o „miłości bliźniego” czy „życzliwości powszechnej”.

Włączył się też w tajne nauczanie młodzieży, prowadził katechezę i lekcje łaciny.

 


MSZE DLA PARTYZANTÓW

Tryb życia kozłowieckiego pałacu był ściśle określony. – Śniadanie wszyscy jadali w swoich pokojach, obiady i kolacje w jadalni. Do stołu siadało zwykle ponad dwadzieścia osób. Posiłki podawano skromne, gdyż i w dużych majątkach sytuacja była bardzo trudna – opisuje Grażyna Antoniuk. Ks. Wyszyński nie zgadzał się na wzbogacanie standardu tej kozłowieckiej diety w swoich posiłkach, kategorycznie odmówił też któregoś dnia szklanki mleka, które było tylko dla dzieci i osób chorych.

Po kolacji mieszkańcy gromadzili się w tzw. salonie czerwonym, rozmawiali o sytuacji w ogarniętym wojną kraju, o losach swoich rodzin. W tych spotkaniach ks. Wyszyński rzadko uczestniczył. Wieczorem zwykle pracował w swoim pokoju, czytał albo pisał.

Stał się duszpasterzem nie tylko niewidomych dzieci, sióstr franciszkanek i mieszkańców pałacu. Kontaktu z młodym księdzem szukało coraz więcej ludzi, także z najdalszych zakątków ordynacji. Przychodzili na rozmowę, na spowiedź, chcąc znaleźć radę lub pociechę.

W dni powszednie ks. Wyszyński odprawiał Mszę Św. w pałacowej kaplicy o godz. 7 rano, a w niedziele i święta w południe, bo o 8 rano jechał do Nasutowa, folwarku należącego do ordynacji Zamoyjskich. Te wyjazdy były otoczone tajemnicą. W Mszach Św. dla pracowników folwarcznych uczestniczyli także partyzanci. Odwiedzał też leśniczówkę „Stary Tartak”. Często z posługą duszpasterską wyjeżdżał do Kamionki Lubartowskiej. Tutaj 13 czerwca 1941 r. na odpuście św. Antoniego wygłosił podniosłe kazanie. W pobliskich Bełżycach spotykał się z wikariuszem generalnym diecezji lubelskiej ks. Zygmuntem Surdackim i rektorem KUL ks. Antonim Szymańskim na omawianie organizacji tajnego nauczania uniwersytetu.

W końcu lata 1941 r. w Kozłówce rozpoczęły się aresztowania. Ks. Wyszyński ostatnią Mszę Św. w pałacowej kaplicy odprawił 1 września 1941 r. Kolejne schronienie znalazł w domu urszulanek na Jaszczurówce w Zakopanem, dokąd przed wojną przyjeżdżał dwa razy w roku na podleczenie osłabionych po gruźlicy płuc.

W listopadzie 1941 r. ks. Wyszyński znów stał się kapelanem ociemniałych dzieci, tym razem w domu sióstr franciszkanek w Żułowie, gdzie przebywało ok. 150 osób. Prowadził tu wykłady z prawa i socjologii dla sióstr. W okolicy wyznaczony jest,, Turystyczny szlak pieszy śladami księdza Stefana Wyszyńskiego po ziemi Skierbieszowskiej”. Na długości 30 km aż pod Zamość są miejsca, do których docierał z posługą. W lesie znajduje się źródełko, gdzie spowiadał partyzantów i odprawiał dla nich Msze Św. W Żułowie ks. Wyszyński napisał książkę „Duch pracy ludzkiej”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 29 października

Czwartek, XXX Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni
Bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. Przyobleczcie pełną zbroję Bożą.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Ef 6,10-20; Ps 144,1b-2.9-10; Łk 13,31-35
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter