18 sierpnia
piątek
Ilony, Bronislawa, Heleny
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

W Bożym uścisku

Ocena: 0
319

„Czy rzeczywiście będzie życie po śmierci? Czy będę jeszcze mógł zobaczyć i uściskać osoby, które kochałem?”

Pytania te zadał papież Franciszek w jednej ze swoich katechez – o ile pamiętam, w okolicach ubiegłorocznego święta Wszystkich Świętych. Do tamtego wspomnienia liturgicznego rzadko raczej wraca się myślą w tych wspaniałych wiosennych dniach odradzającego się życia, choć w listopadzie właśnie pamięć o święcie Paschy jest jak zielony, młody pęd.

Uściskać osoby, które się kochało – a raczej kocha się nadal, bo przecież miłość nawet śmierć przetrzyma… W jednej z najbardziej inspirującej, jakie czytałam, książek o małżeństwie i o relacjach z ludźmi w ogóle, zatytułowanej „Pięć języków miłości”, autor, amerykański psychoterapeuta Gary Chapman pisze, że ludzie, okazując i przyjmując miłość, posługują się różnymi językami. Dla jednych najważniejszy jest wspólnie spędzany czas. Dla innych – czułe słowa i komplementy. Dla jeszcze innych kochać oznacza świadczyć różne uczynki i przysługi. Kolejni nie mogą żyć bez wyrażających przywiązanie upominków. Piąty język miłości to dotyk. Ktoś, kto wyraża swoją miłość w tym języku – i w nim najbardziej pragnie sygnały miłości otrzymywać – nie czuje się dostatecznie kochany, jeśli choć raz dziennie nie zostanie przytulony, pogłaskany, poklepany, a choćby muśnięty w przelocie przez kochaną osobę.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 16 (602), 16 kwietnia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 26 kwietnia 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktorka i felietonistka "Idziemy". Autorka książek "Cudownie być mamą" i "Pierwsza Biblia mojego dziecka". Wraz z mężem wieloletnia animatorka Spotkań Małżeńskich. Mama dwóch córek i czterech synów.



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły