9 lipca
czwartek
Lukrecji, Weroniki, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Tajemnica wcielenia

Ocena: 0
1475

Już w Księdze Rodzaju rozpoznajemy przygotowanie do tajemnicy Boga, który w Jezusie stanie się człowiekiem. - mówi ks. Waldemar Chrostowski w rozmowie z Ireną Świerdzewską

ks. prof. Chrostowski w kaplicy na Polu Pasterzy w Betlejem / fot.xhz

Jak należy odczytywać zapis rodowodu Jezusa?

Rodowód Jezusa przekazany jest w Nowym Testamencie na dwa sposoby. Jeden pojawia się na początku Ewangelii według św. Mateusza (1,1-17) i umieszcza Jezusa w kontekście dziejów Izraela jako ludu Bożego wybrania. Dzieli je na trzy etapy: od Abrahama do Dawida, od Dawida do przesiedlenia babilońskiego i od przesiedlenia babilońskiego do Jezusa Chrystusa. Ale nie są to etapy czasowo symetryczne, ponieważ od Abrahama do Dawida upłynęło około 800 lat, od Dawida do przesiedlenia babilońskiego około 400 lat, a od przesiedlenia babilońskiego do Jezusa Chrystusa – ponad 500 lat. Nie ma symetrii czasowej, lecz mimo to każdy z etapów obejmuje 14 pokoleń. W kulturze hebrajskiej znaki alfabetu mają też wartość liczbową. Imię „Dawid” jest zapisywane spółgłoskami „d – w – d”, które mają wartość odpowiednio „4 – 6 – 4”, czyli łącznie 14. Ewangelista Mateusz chce powiedzieć, że w Jezusie zostały spełnione wszystkie nadzieje Starego Testamentu, które dotyczyły króla Dawida i oczekiwanego Potomka z jego rodu. Nie ma więc potrzeby nadal czekać, bo Mesjasz przyszedł i nadzieje na Jego przyjście, przekazywane z pokolenia na pokolenie, zostały spełnione. Mateusz zwraca się do Izraelitów i mówi: „Innego Mesjasza nie będzie!”.

Natomiast w Ewangelii według św. Łukasza (3,23-38) osoba Jezusa jest osadzona w kontekście dziejów całej ludzkości. Rodowód został doprowadzony do Adama i, tak samo jak poprzedni, ma charakter schematyczny. Podkreśla i uwypukla inny wymiar: Jezus to nowy Adam. W Nim znajdują najpełniejsze potwierdzenie słowa z opowiadania o stworzeniu świata i człowieka na początku Księgi Rodzaju, że „Bóg stworzył człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył; mężczyzną i kobietą stworzył ich” (Rdz 1,27). Widać nacisk na płciowość, a tym samym na cielesność. Gdy Bóg stał się człowiekiem, okazało się, że cała historia ludzkości, od stworzenia świata do Jezusa Chrystusa, była ukierunkowana ku temu przełomowemu wydarzeniu.

 

Narodziny Mesjasza wypełniły wszystkie prorockie zapowiedzi?

Najczęściej mesjańskie zapowiedzi łączymy z konkretnymi prorokami, zwłaszcza takimi jak Izajasz, Micheasz czy Jeremiasz, lecz cały Stary Testament zawiera mesjański dynamizm. Napełniony jest wielką nadzieją na niezwykłą interwencję Boga w dziejach świata i ludzkości. Z tego powodu Stary Testament jest dla nas, chrześcijan, Biblią, bo gdyby nie zapowiadał Jezusa Chrystusa i o Nim nie mówił, nie miałby dla nas szczególnego znaczenia. Byłby co najwyżej wartościowym dokumentem historii oraz wiary i pobożności starożytnego Izraela. Ale jest zupełnie inaczej: Stary Testament zapowiada Chrystusa i już na jego pierwszych stronicach pojawia się zarys tajemnicy ukierunkowanej ku przyszłości.

 

Co jest tą tajemnicą?

Opowiadanie o stworzeniu świata i człowieka, które należałoby nazwać i potraktować jako hymn ku czci Boga Stworzyciela, w opisie szóstego dnia zawiera niezwykle istotny wątek. Czytamy słowa, które są absolutnie niezwykłe: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam” (Rdz 1,26). „Uczyńmy” – występuje tu w liczbie mnogiej, co nie przystaje do wiary w Jedynego Boga. A przecież Jego wyznawcy, którzy w czasach przedchrześcijańskich i do dzisiaj przepisują i rozważają ten tekst, nie dokonali w tym miejscu żadnej poprawki. W świadectwach tekstu biblijnego nie ma żadnego wahania ani zmiany na: „Uczynię człowieka”. Przez ponad dwa tysiące lat, odkąd ten tekst był przekazywany z pokolenia na pokolenie, najpierw w biblijnym Izraelu, a następnie w judaizmie i chrześcijaństwie, nasuwała się ewentualność zmiany liczby mnogiej na pojedynczą, stosownie do treści i rygorów wiary monoteistycznej. Ale tak się nie stało. Z perspektywy Nowego Testamentu i wiary chrześcijańskiej rozpoznajemy tu subtelne nawiązanie do bogactwa wewnętrznego życia Boga, tajemniczą aluzję, że Bóg jest jedyny, ale nie istnieje w jakiejś samotni. Wyznając Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego, wyznajemy, że Bóg jest Ojcem i Synem, i Duchem Świętym. Stworzenie świata i człowieka stanowi dzieło miłości Trójcy Świętej.

 

Czyli Bóg już zapowiada swoją drugą Osobę?

Powtórzmy: ta liczba mnoga nabiera pełnego znaczenia dopiero wraz z przyjściem Jezusa Chrystusa i rzeczywistością Nowego Testamentu. Stary Testament nie był jeszcze przygotowany na przyjęcie tej prawdy, tym niemniej mamy w nim do czynienia ze stopniowym objawianiem się Boga. Związek między stworzeniem świata i człowieka oraz przyjściem Syna Bożego dobitnie eksponuje Prolog otwierający Ewangelię według św. Jana. Opowiadanie o stworzeniu świata i człowieka, wskazując na bogactwo wewnętrznego życia Boga, tajemniczo ukierunkowuje cały Stary Testament. Mówi o Bogu coś, co w pełni zostało wypowiedziane w Jezusie Chrystusie, który jest obrazem Boga niewidzialnego.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 9 lipca

Czwartek, XIV Tydzień zwykły
+ Dzień Powszedni albo wspomnienie świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera, i Towarzyszy
Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Oz 11,1-4.8c-9; Ps 80,2ac.3b.15-16; Mt 10,7-15
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane artykuły


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter