6 czerwca
sobota
Norberta, Laurentego, Bogumila
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Święta w zbroi

Ocena: 0
552

Mija setna rocznica kanonizacji patronki Francji św. Joanny D’Arc. Dokonał jej w Rzymie 16 maja 1920 r. papież Benedykt XV.

Urodziła się w 1412 r. w Domremy, w Lotaryngii, wiosce położonej przy granicy z Francją, w wielodzietnej rodzinie pobożnych rolników. W domu otrzymała dobre wychowanie religijne. Miała 13 lat, gdy doświadczyła pierwszych objawień mistycznych. Usłyszała od Boga – za pośrednictwem, jak to określała, „głosów” św. Michała Archanioła, a także świętych męczennic Katarzyny i Małgorzaty – wezwanie do bardziej żarliwego życia chrześcijańskiego i zaangażowania się w walkę o wyzwolenie swojego ludu spod jarzma angielskiego. Trwała wtedy wyniszczająca wojna stuletnia, a w 1426 r. Anglicy rozpoczęli ofensywę, która groziła zajęciem przez nich całej Francji.

Na Boże wezwanie do gorliwego życia Joanna odpowiedziała złożeniem ślubu dziewictwa, codziennym uczestnictwem we Mszy Świętej, częstymi spowiedziami, a także długimi adoracjami wizerunków Jezusa ukrzyżowanego i Maryi.

Gdy miała 16 lat, nabrała przekonania, że po latach życia w ukryciu Bóg wzywa ją także do zaangażowania w wyzwolenie Francji. Po pokonaniu licznych przeszkód udało się jej przekonać komendanta garnizonu w Vaucouleurs, aby oddał swój oddział pod jej dowództwo. Ubrana w męską zbroję z orężem w ręku, nie mając wcześniej doświadczenia w sztuce wojennej, na swoim sztandarze umieściła wizerunek Jezusa i Maryi w otoczeniu aniołów, z napisem „Jezus i Maryja”.

Dotarła w ten sposób do samego króla Francji Karola VII. Ten, zobaczywszy ją, nie mógł uwierzyć, że młoda dziewczyna może cokolwiek zdziałać. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem, poddano ją trzytygodniowym badaniom. Rozmawiali z nią teolodzy z uniwersytetu w Poitiers, którzy wydali o niej opinię pozytywną, podkreślając, że jest dobrą chrześcijanką.

Swój cel – pokój dla Francji – próbowała najpierw osiągnąć drogą perswazji: 22 marca 1429 r. podyktowała ważny list do króla Anglii Henryka VI, którego żołnierze oblegali Orlean. W imię Jezusa i Maryi zwracała się z propozycją sprawiedliwego pokoju między dwoma chrześcijańskimi ludami. Jej apel pozostał bez odpowiedzi. W tej sytuacji 22 kwietnia 1429 r. stanęła na czele oddziału liczącego kilka tysięcy żołnierzy. Sama nie brała czynnego udziału w działaniach zbrojnych, ale jej obecność i słowa dodawały otuchy i odwagi walczącym. Bitwa o Orlean zaczęła się na początku maja. Wojska Joanny, która została ranna, zajęły miasto. W ciągu kilku dni wyzwolona została cała dolina Loary. Z żołnierzami dzieliła los przez rok. Zachowane świadectwa mówiły o jej niezwykłej odwadze, dobroci i zachowaniu czystości – stąd później nazywana była Dziewicą Orleańską. Wreszcie 17 lipca 1429 r. uczestniczyła w katedrze w Reims, miejscu koronacji władców Francji, w ponownej koronacji Karola VII. Jego pierwsza koronacja w 1422 r. w Poitiers była podważana z powodu wydziedziczenia go przez jego ojca Karola VI na rzecz króla Anglii Henryka V.

Podczas potyczki wojsk Joanny z Anglikami i Burgundami 23 maja 1430 r. wpadła w ręce Burgundów. Ci za dziesięć tysięcy franków w złocie sprzedali ją Anglikom. Została przewieziona do Rouen i przekazana inkwizycji. Niestety, instytucja ta w przypadku Joanny d’Arc uległa naciskom politycznym i manipulacjom. Oskarżono ją o czary, szatańskie wizje i heretyckie poglądy. Dość precyzyjnie – już w naszych czasach – określił jej proces Benedykt XVI: „Ten proces stanowi wstrząsającą stronicę dziejów świętości, a także rzuca światło na tajemnicę Kościoła, który – zgodnie ze słowami Soboru Watykańskiego II – »jest święty, a zarazem ciągle potrzebujący oczyszczenia«. Spotkanie świętej z jej sędziami miało dramatyczny przebieg. Joanna została przez nich oskarżona i osądzona, a w końcu skazana jako heretyczka i posłana na straszliwą śmierć na stosie. (…) Tym sędziom-teologom brak było miłości i pokory, potrzebnych, by dostrzec w tej młodej kobiecie działanie Boga” – mówił papież Ratzinger podczas katechezy 26 stycznia 2011 r.

Joanna 24 maja 1430 r. bezskutecznie odwołała się do sądu papieskiego. Już następnego dnia na rynku w Rouen dopełnił się ostatni akt jej kaźni. Umierała, wpatrując się w wizerunek Chrystusa ukrzyżowanego i wymawiając imię Jezusa.

Ćwierć wieku po jej śmierci, za pontyfikatu Kaliksta III, rozpoczął się proces rehabilitacyjny, w którym uznano jej niewinność i doskonałą wierność Kościołowi. Udowodniono, że jej zaangażowanie w sprawy polityczne i wojenne było wykonywaniem woli Bożej, w poczuciu głębokiego patriotyzmu.

W 1909 r. Pius X ogłosił ją błogosławioną, a w 1920 r. Benedykt XV świętą. Dwa lata później została patronką Francji, a jej kult jest wciąż żywy wśród wierzących Francuzów. Wywarła wielki wpływ na duchowość św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Choć była analfabetką i sama nic nie napisała, w wydanym w 1983 r. Katechizmie Kościoła Katolickiego jej słowa są cytowane cztery razy, w tym jedno stwierdzenie, które stanowiło motto jej życia: „Na pierwszym miejscu trzeba służyć Bogu” (KKK 223).

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Sekretarz redakcji tygodnika "Idziemy"

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 czerwca

Sobota, IX Tydzień zwykły
+ dzień powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Norberta, biskupa
Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

+ Czytania liturgiczne (rok A, II): 2 Tm 4,1-8; Ps 71, 8-9.14-17; Mk 12,38-44
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter