28 marca
sobota
Anieli, Sykstusa, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Święta Rafka z Libanu

Ocena: 4.8
8248

Jan Paweł II, jeszcze zanim w 2001 r. ogłosił ją świętą, wskazywał jako wzór umiłowania Eucharystii. Najbardziej dziękowała Jezusowi za swoje cierpienie i postępującą chorobę. Po Szarbelu jest najpopularniejszą świętą w Libanie.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Pomnik przed klasztorem w Jrabcie przedstawia smukłą kobietę o pięknej twarzy. W przyklasztornym muzeum zobaczyć można zdjęcie św. Rafki, a w oszklonych gablotach rzeczy, które wykonała: misternie haftowane obrusy, bieżniki. I skarpetki robione na drutach, kiedy po paraliżu ciała miała sprawne tylko dłonie.

Cierpiała na gruźlicę kości. Stawy zanikały, kości przemieszczały się, powodując silne bóle. – Nie chciała przyjmować środków przeciwbólowych. Nigdy na nic się nie skarżyła. Przeciwnie, była bardzo radosna, pełna wdzięczności Panu Bogu, dziękowała Jezusowi w szczególności za cierpienie. Była bardzo kochana przez inne siostry, lubiły przebywać z nią, rozmawiać, prosić o radę – opowiada s. Martha Bassil ze Zgromadzenia Córek Maryi.

Rafka urodziła się 29 czerwca 1832 r. w Himlaya, w górach północnego Libanu, jako jedyne dziecko ubogiej maronickiej rodziny Choboq Ar-Rayes. Ponieważ przyszła na świat w dniu świętych Piotra i Pawła, ochrzczono ją Boutroussyeh (od Boutrous – Piotr). Kiedy miała siedem lat, zmarła jej matka; w wieku lat 11 poszła na służbę do Damaszku. Kiedy wróciła do domu po czterech latach, powtórnie ożeniony ojciec chciał wydać ją za mąż, ona jednak wolała zostać zakonnicą. W klasztorze Zgromadzenia Córek Maryi w Bikfaya została przyjęta natychmiast.

W 1856 r, w wieku 24 lat złożyła śluby zakonne. Najpierw pracowała w kuchni seminarium prowadzonego przez jezuitów. Potem została katechetką i wychowawczynią w szkołach swojego zgromadzenia. W 1864 r. razem z inną siostrą założyły szkołę dla dziewcząt. W tym okresie jej zgromadzenie przechodziło poważny kryzys. Boutroussyeh modliła się żarliwie, prosząc Boga o pomoc w podjęciu decyzji zgodnej z Jego wolą. We śnie ukazali się jej św. Jerzy, św. Szymon Słupnik i św. Antoni Pustelnik, który powiedział: „Wstąp do Zakonu Libańskich Mniszek Maronickich”. Dostała się do zgromadzenia w 1871 r., a 25 sierpnia następnego roku złożyła nowe śluby i przyjęła imię, jakie nosiła jej matka – Rafka.

– Pytała Jezusa: „Dlaczego nie pozwalasz mi uczestniczyć w Twojej Męce? Czy Ty mnie, Jezu, nie kochasz?” – opowiada s. Martha Bassil. Jezus odpowiedział na jej prośbę jeszcze tego samego dnia, w uroczystość Matki Bożej Różańcowej, w 29. roku od pierwszych ślubów zakonnych Rafki. Kiedy kładła się spać, jej głowę przeszył bardzo silny ból, przemieszczający się ku oczom. Po badaniu lekarskim została skierowana na operację oka. Odmówiła znieczulenia w czasie zabiegu, chciała cierpieć dla Jezusa. Lekarz popełnił błąd, straciła oko. „Na Mękę Chrystusa, niech Bóg błogosławi twoje ręce i wynagrodzi ci” – dziękowała s. Rafka. Po powrocie do klasztoru poleciła siostrom, by zawiozły lekarzowi pieniądze z podziękowaniem za zabieg. Wkrótce choroba zaatakowała drugie oko i s. Rafka straciła wzrok. Potem jej ciało stopniowo zaczął opanowywać paraliż. Na lewym ramieniu pojawiła się duża rana. Mówiła o niej: „To rana, jaką miał Chrystus od krzyża”. Ostatnie siedem lat życia spędziła, leżąc tylko na jednym boku. – Z jej twarzy nie znikał promienny, niebiański uśmiech – mówi s. Martha Bassil. – W uroczystość Bożego Ciała poprosiła, żeby zanieść ją do kaplicy, ale siostry nie mogły jej przetransportować na prześcieradle, jak zawsze czyniły to na czas Mszy Świętej, bo ból biodra nie pozwalał jej się na żaden ruch. Musiała pozostać w pokoju. Podczas podniesienia nagle drzwi uchyliły się i zdumione siostry ujrzały s. Rafkę, która przyczołgała się do kaplicy.

W ciężkich fizycznych cierpieniach przeżyła 29 lat. Przed śmiercią spełniło się jej pragnienie: przez godzinę widziała dom i siostry. Zmarła 23 marca 1914 r., a jej grób na przyklasztornym cmentarzu w Jrabta zaczął – jak głoszą spisane świadectwa – promieniować niezwykłym światłem. Za wstawiennictwem s. Rafki zaczęły dziać się cuda. Jako pierwsza uzdrowiona została z choroby jej współsiostra, matka Urszula Doumit. Cud, który posłużył do kanonizacji, dotyczył uzdrowienia z zaawansowanego nowotworu dwuletniej libańskiej dziewczynki Celiny Sami Rbeiz.

Święta Rafka jest patronką domu opieki dla starszych osób prowadzonego przez siostry. Przy Instytucie Muzyki w Jrabcie działa Chór św. Rafki, uważany za jeden z najlepszych w Libanie. W Polsce można było go usłyszeć podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Wizerunek św. Rafki, obok św. Szabela, można spotkać w wielu libańskich kościołach.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 28 marca

«Nigdy jeszcze nikt tak nie przemawiał jak ten człowiek»
Dziś w Kościele: Sobota, IV Tydzień Wielkiego Postu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Jr 11,18-20; Ps 7,2-3.9b-12; J 7,40-53
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
28 marca –  Parafia MB Wspomożycielki Wiernych (ul. Conrada 7, AW)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE

Tygodnik Idziemy dostępny w e-wydaniu!
Zachęcamy także do prenumeraty wydań drukowanych.

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter