4 października
wtorek
Rozalii, Edwina, Franciszka
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Św. Jan Paweł II w Dolinie Aosty

Ocena: 0
1004

To niewątpliwie jeden z najbardziej malowniczych regionów Włoch, ukochany przez św. Jana Pawła II. Tutaj wielokrotnie spędzał on swoje letnie wakacje, chodził po górach, spotykał się z turystami.

fot. ks. Waldemar Turek

Okazję do przypomnienia o tej krainie stanowią niedawno obchodzona rocznica kanonizacji papieża Polaka (27 kwietnia 2014 r.), zbliżająca się rocznica jego urodzin (18 maja 1920 r.), a także bliskie już wakacje, które być może niektórym naszym rodakom pozwolą odwiedzić ten piękny region i „papieskie” miejsca.

W Valle d’Aosta można podziwiać pola uprawne w dolinach, nieco wyżej wielkie pastwiska ze stadami owiec i lasy, jeszcze wyżej lodowce, jeziora alpejskie, wreszcie ostre szczyty górskie, łącznie z Monte Bianco, najwyższą górą Europy. Ludność zamieszkująca ten region, położony w północno-wschodniej części Italii, wyróżnia się nie tylko swoistym dialektem, ale także stylem życia, zwyczajami i kuchnią, bardzo różniącymi się od reszty kraju. Łatwo można tu dostrzec wpływy języka i kultury francuskiej: nazwy miejscowości są podawane najczęściej w dwóch językach, a w liturgii, sprawowanej w większości po włosku, nierzadko pojawia się jakiś fragment albo pieśń w języku sąsiadów z północy.

Z ciekawostek warto dodać, że Valle d’Aosta jest najmniejszym regionem włoskim i nie dzieli się na prowincje. Główną gałęzią gospodarki regionu jest oczywiście turystyka. Przyjeżdżają tu ludzie z całego świata – wielu z nich, żeby jeździć na nartach. Wystarczy wspomnieć, że w okolicy Aosty, stolicy regionu, znajduje się ok. 150 km różnych tras narciarskich. Dodatkowo część wyciągów i kolejek połączona jest z ośrodkami narciarskimi we Francji i Szwajcarii.

 


MAJESTAT I PIĘKNO

Les Combes, maleńka alpejska miejscowość położona w gminie Introd, była główną „stacją” wypoczynkową papieża Jana Pawła II. Położona dosłownie kilkanaście kilometrów od miasta Aosty, odznacza się ciszą, czystym górskim powietrzem, zapierającymi dech w piersiach widokami na otaczające szczyty górskie. Nic dziwnego, że św. Jan Paweł II czuł się tu dobrze i chętnie do tego miejsca wracał.

Zauroczony był górami polskimi, w których lubił przebywać, wypoczywać, wędrując samotnie albo z różnymi grupami. Gdy został wybrany na papieża, wyjazd w Tatry czy Beskidy stał się trudniejszy. Trzeba było się więc rozejrzeć po Włoszech. Okazja się nadarzyła, gdy papież po raz pierwszy przyjechał do Aosty (w 1986 r.) w ramach swoich wizyt duszpasterskich odbywanych w różnych regionach Italii. Zachwycił się urokiem tych gór do tego stopnia, że w roku 1989 powrócił tutaj na letni wypoczynek, korzystając z oferty księży salezjanów, którzy właśnie w Les Combes dysponowali niewielkim domem. Znalazł stosowne miejsce do modlitwy i do prawdziwego wypoczynku, z dala od miejskiego hałasu. Nic więc dziwnego, że między rokiem 1989 a 2004 przebywał tutaj aż dziesięć razy. Warto dodać, że właśnie w tym miejscu spędził swoje ostatnie wakacje przed powrotem do domu Ojca.

Papież miał swoisty, bardzo aktywny sposób wypoczynku, połączony z refleksją, modlitwą i kontemplacją, o czym sam mówił właśnie w tej miejscowości w czasie modlitwy „Anioł Pański” 11 lipca 1999 r.: „Ilekroć mam możliwość udać się w góry i podziwiać górskie krajobrazy, dziękuję Bogu za majestat i piękno stworzonego świata. Dziękuję Mu za Jego własne piękno, którego wszechświat jest jakby odblaskiem, zdolnym zachwycić wrażliwe umysły i pobudzić je do wielbienia Bożej wielkości. W górach znajdujemy przy tym nie tylko wspaniałe widoki, które można podziwiać, ale niejako szkołę życia. Uczymy się tutaj znosić trudy w dążeniu do celu, pomagać sobie wzajemnie w trudnych chwilach, razem cieszyć się ciszą, uznawać własną małość w obliczu majestatu i dostojeństwa gór”.

 


PAMIĄTKI PO PAPIEŻU

Kiedy kilka tygodni temu dojeżdżałem samochodem do Les Combes, musiałem pokonać kręte i wąskie podjazdy, które – jak się wydaje – są typowe dla wiosek górskich tego regionu. Wiedziałem, że Les Combes jest małą miejscowością, ale nie przypuszczałem, że to dosłownie kilkanaście budynków z charakterystycznego szaro-brązowego kamienia. Uliczki są wąskie, kręte i o niesamowitym uroku; wszystko jakby wzięte z innego świata.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest kapłanem diecezji płockiej, filologiem klasycznym i patrologiem, pracownikiem Stolicy Apostolskiej

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 października

Wtorek, XXVII tydzień zwykły, wspomnienie św. Franciszka z Asyżu
Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego
i zachowują je wiernie.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 10,38-42
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter