18 października
czwartek
Juliana, Lukasza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Skąd to u Niego?

Ocena: 4.7
1802

Jezus, nauczyciel i cudotwórca, wśród mieszkańców „swego rodzinnego miasta” spotyka się z niezrozumieniem i odrzuceniem. Relację o tym wydarzeniu przedstawia nam Kościół w przypadającej na dziś perykopie ewangelicznej.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

„Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem (…)”. Pierwszą reakcją mieszkańców Nazaretu, którzy słyszeli, z jaką mądrością przemawiał Jezus, i widzieli nadprzyrodzone czyny, jakich dokonywał, było zdumienie. Ale czy było to zdumienie idące w parze z wiarą? Pytania, zapisane przez Ewangelistę, obnażają prawdziwe intencje zgromadzonego ludu: „Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która jest mu dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce!”

Te pytania mają charakter ironiczny. Z każdym pytaniem ironia staje się coraz dokuczliwsza. Wreszcie pytają: „Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona?”. W ich ustach nazwanie Jezusa „synem Maryi” mogło mieć na celu dotkliwą obrazę, gdyż Żydzi mieli zwyczaj nazywania ludzi od imienia ojca. Wszystkie pytania Ewangelista skomentował krótko słowami: „I powątpiewali o Nim.”

Rodacy Jezusa odrzucili Go jako nauczyciela i cudotwórcę, bo nie było w nich wiary. Choć są świadkami rzeczy wielkich i niezwykłych, to nie potrafią tego dostrzec. Jakby mieli oczy, a nie widzieli, i mieli uszy, a nie słyszeli. Nie potrafią otworzyć serc na przychodzącego Boga. Jakby z góry wiedzieli, co ich czeka, i nic nie było w stanie ich zaskoczyć – brakuje im wiary.

Czasem i my możemy popaść w taki duchowy marazm i zobojętnienie. Wtedy myślimy: „Trudno mnie czymkolwiek zaskoczyć.” Kiedy po raz kolejny słyszę tę samą Ewangelię, kiedy każda Msza Święta wygląda tak samo, kiedy okazuje się, że Bóg zaczyna mnie nudzić, wtedy ja zaczynam powątpiewać w to, że Jego Słowo jest żywe.

Jeśli zauważam u siebie powyższe symptomy, może to oznaczać, że zaniedbuję troskę o rozwijanie cnoty wiary. Wiara jest łaską Boga, otrzymaną w sakramencie chrztu świętego, którą powinienem rozwijać. W jaki sposób mogę rozbudzać swoją wiarę? Po pierwsze, przez modlitwę i regularne przystępowanie do sakramentów. Po drugie, przez lekturę Pisma Świętego oraz dobrych książek, np. biografii świętych. Po trzecie, przez prowadzenie wartościowych rozmów na tematy religijne, które mnie poruszają. Wiara to darmowy dar Boga. Ale to od nas zależy, czy zdołamy go obronić i nie ulegniemy zwątpieniu.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest neoprezibterem diecezji warszawsko-praskiej, wyświęconym 2 czerwca, wikariuszem parafii św. Jana Chrzciciela w Józefowie-Michalinie



Najczęściej czytane komentarze

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI