18 grudnia
wtorek
Gracjana, Bogusława, Laurencji
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Przed świtem

Ocena: 5
1159

Oto jesteśmy na roratach, niemal w komplecie: i tata, i mama, i pięcioro dzieci, od licealisty po przedszkolaka.

fot. Pixabay, CC0

Dopiero drugi dzień Adwentu, a ja się doczekałam! Oto jesteśmy na roratach, niemal w komplecie: i tata, i mama, i pięcioro dzieci, od licealisty po przedszkolaka. Po raz pierwszy w takim składzie, bo dotychczas rodzinna reprezentacja bywała mocno okrojona. Na przeszkodzie stało sto spraw: tryb pracy, dojazdy do szkoły, duża rozpiętość wieku albo zgoła wiek zbyt młodociany, zróżnicowane potrzeby każdego po kolei domownika – cała ta skomplikowana mieszanina utrudniająca lub wręcz uniemożliwiająca wspólne wyjścia. Zwłaszcza mama ślęczała – przez kilkanaście lat – w grudniowe poranki w domu, pilnując niemowląt i maluchów, robiąc śniadanie starszakom, nasłuchując transmisji rorat z katedry św. Floriana w Radiu Warszawa, czekając na ten właśnie dzień… Ależ warto było czekać!

Sześcioletnia Hesia znalazła się w tych okolicznościach po raz pierwszy, na własną, zdecydowaną prośbę, wyartykułowaną poprzedniego dnia najbardziej pod wpływem pospolitego ruszenia wśród starszego rodzeństwa, pod hasłem: „Kto na roraty?”. Oczy się kleją, jednak zmysły wyostrzone: bo chłód, bo półmrok, bo ogniki lampionów, bo wieniec z trzema świecami białymi i jedną lila, bo dziwna świeca w niebieskiej sukience.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 49 (687), 9 grudnia 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 26 grudnia 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktorka i felietonistka "Idziemy". Autorka książek "Cudownie być mamą" i "Pierwsza Biblia mojego dziecka". Wraz z mężem wieloletnia animatorka Spotkań Małżeńskich. Mama dwóch córek i czterech synów.

 

Najwyżej oceniane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -