21 czerwca
piątek
Alicji, Alojzego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Prawdziwe czy fałszywe?

Ocena: 4.76667
559

Zdarza się, że objawienia prywatne, wizje czy proroctwa są fałszywe albo wręcz pochodzą od złego ducha. Dlatego Kościół musi skrupulatnie rozeznawać tego rodzaju sprawy.

fot. xhz | Medjugorie. Kościół wciąż nie wypowiedział się w sprawie prawdziwości tych objawień

Wiara Kościoła katolickiego opiera się na słowach i czynach Jezusa Chrystusa, o których zaświadczyli naoczni świadkowie Jezusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Objawienie przez duże „O”, które tworzy Kościół, zakończyło się wraz ze śmiercią ostatniego z apostołów. Dlatego mówimy: „Wierzę w Kościół apostolski”. Sobór Watykański II poucza, że „nie należy się już spodziewać żadnego objawienia publicznego przed chwalebnym ukazaniem się Pana naszego, Jezusa Chrystusa” (Dei verbum, 4).

Wszystko to nie oznacza jednak, że Objawienie mamy niejako w kieszeni. Bo choć w Chrystusie wszystko, co potrzebne do zbawienia, zostało nam dane, nasze rozumienie Objawienia wciąż się rozwija, pogłębia, oczyszcza. Sam Jezus powiedział, że pośle nam swego Ducha, który doprowadzi nas do całej prawdy (por. J 16, 13). Duch jednak nie będzie „mówił od siebie”, ale „z mojego weźmie i wam objawi” (J 16, 13-15) – podkreśla Chrystus. W tym procesie pomagają nam m.in. różne wydarzenia: objawienia prywatne, wizje, proroctwa i orędzia. Pomagają, jeśli rzeczywiście pochodzą od Boga, dlatego Kościół skrupulatnie rozeznaje sprawy tego rodzaju. Dykasteria Nauki Wiary 17 maja wydała dokument „Nowe normy dotyczące domniemanych zjawisk nadprzyrodzonych”.

 


PO CO NOWE NORMY?

Opublikowanie nowych norm nasuwa pytanie, dlaczego stare normy nie wystarczały. Prefekt Dykasterii Nauki Wiary kard. Victor Manuel Fernández w „Prezentacji” poprzedzającej dokument zauważa, że stare normy zostały zatwierdzone przez Pawła VI w 1978 r. Ich rewizję rozpoczęto pięć lat temu, nie były bowiem wystarczająco jasne, by bez niepotrzebnej zwłoki i zamieszania mogła zostać wydana kompetentna opinia, tak by wierni wiedzieli, jakie jest oficjalne stanowisko Kościoła w danej sprawie. Niekiedy zdarzało się, że biskupi, których diecezji dotyczyło określone wydarzenie, wydawali sprzeczne opinie na jego temat, co było szkodliwe dla wiernych. „Dziś – podkreśla prefekt Dykasterii – staje się to jeszcze bardziej problematyczne, zwłaszcza że istnieje małe prawdopodobieństwo, iż dane zjawisko pozostanie ograniczone do jednego miasta lub jednej diecezji”.

Ponadto stare normy zakładały, że wydanie opinii oznacza stwierdzenie, czy dane zjawisko jest nadprzyrodzone, czy nie. W praktyce powodowało to, że procedury się wydłużały i w niewielu sprawach zapadły jasne dla wiernych orzeczenia. Nowe normy podchodzą do sprawy inaczej. W nr. 11 dokumentu czytamy, że „w zwyczajnym przypadku nie należy oczekiwać pozytywnego uznania przez władzę kościelną boskiego pochodzenia domniemanych zjawisk nadprzyrodzonych”. A zatem zakończenie rozeznawania jakiejś sprawy nie oznacza deklaracji o nadprzyrodzoności lub jej braku, ale może być daniem – lub nie – tego, co nazywamy nihil obstat. W tym przypadku nihil obstat oznaczałoby stwierdzenie, że dane zjawisko w niczym nie jest sprzeczne z nauczaniem Kościoła, co otwierałoby różne możliwości duszpasterskie, jak np. oficjalne pielgrzymki. Kardynał Fernández wyjaśnia: „Nawet jeśli nie wydaje się orzeczenia o nadprzyrodzoności samego wydarzenia, to jednak wyraźnie rozpoznaje się znaki nadprzyrodzonego działania Ducha Świętego w kontekście tego, co się dzieje”. Można tu podać przykład Medjugorie. Za wcześnie na ostateczne orzekanie nadprzyrodzonej natury doświadczeń wizjonerów, tym bardziej że wizje się nie skończyły, ale można stwierdzić, że to, co dzieje się w Medjugorie, przynosi dobre owoce. Jedynie papież mógłby zdecydować – jeśli uznałby to za potrzebne – że należy podjąć procedury w kierunku oświadczenia, iż dane zjawiska są nadprzyrodzone.

 


KTO I JAK DECYDUJE?

Jeśli gdzieś dzieją się wydarzenia, które ludzie zaczynają uważać za nadprzyrodzone, to pierwszą instancją, która ma obowiązek się tym zająć, jest biskup miejsca. Nowe normy przewidują jednak większe niż dotychczas zaangażowanie Dykasterii Nauki Wiary. Po wnikliwym zbadaniu sprawy biskup diecezjalny ma przesłać do niej raport wraz ze swoim stanowiskiem, a potem działać zgodnie z jej wytycznymi. „W każdym przypadku do Dykasterii należy ocena sposobu postępowania biskupa diecezjalnego i zatwierdzenie lub niezatwierdzenie ustalenia, jakie należy przypisać konkretnemu przypadkowi przez niego przedstawionemu” (art. 2).

W czasie trwania w Watykanie prac nad oceną jakiegoś zjawiska biskup ma powstrzymać się od wyrażania osobistych przekonań w tej sprawie. Powinien jednak czuwać od strony duszpasterskiej nad tym, co dzieje się wokół badanych wydarzeń. Jeśli trzeba, powinien przy użyciu dostępnych mu środków powstrzymywać szerzenie się np. niewłaściwych, opartych na szukaniu sensacji form kultu. Oczywiście nie jest to proste i niekiedy nie da się uniknąć napięć. Wszak dziś wiadomości rozprzestrzeniają się bardzo szybko i każdy może za pomocą smartfona zwołać zgromadzenie.

Nowe normy przewidują sześć możliwych rozstrzygnięć w sprawie jakiegoś domniemanego zjawiska nadprzyrodzonego. Zapadają one na poziomie Dykasterii Nauki Wiary i są przekazywane biskupowi miejsca. Pierwsze rozstrzygnięcie to nihil obstat, o którym już mówiliśmy, czyli zgoda na rozwijanie różnych form duszpasterstwa wokół danego wydarzenia. Drugie rozstrzygnięcie wskazuje na obecność, obok elementów pozytywnych, także negatywnych, ryzykownych dla wiary. W tej sytuacji trzeba większego wysiłku, by zapobiec ewentualnym niebezpieczeństwom. Trzecie rozstrzygnięcie zaleca niepromowanie danego zjawiska, ale bez wydawania zdecydowanych zakazów. Czwarte dotyczy sytuacji, w której wątpliwości są związane nie tyle z samym zjawiskiem, ile z osobami, które czynią z niego niewłaściwy użytek. Mianuje się wówczas delegata Stolicy Apostolskiej, który spróbuje osiągnąć „rozsądne porozumienie”. Piąte rozstrzygnięcie stosuje się wtedy, kiedy elementy negatywne danego zjawiska zdecydowanie przeważają nad pozytywnymi. W takim przypadku Dykasteria zleca biskupowi, by publicznie zabronił zajmowania się zjawiskiem, tłumacząc wiernym powody takiej decyzji. Szóste rozstrzygnięcie to zdecydowane ogłoszenie, że badane zjawisko nie jest nadprzyrodzone, nie pochodzi od Boga. Taka sytuacja może mieć miejsce, kiedy np. domniemany wizjoner oświadczył, że kłamał. Powyższe rozstrzygnięcia mogą być zweryfikowane przez nowe fakty.

 


BEZ EGZALTACJI I LEKCEWAŻENIA

Wobec domniemanych zjawisk nadprzyrodzonych trzeba zachować równowagę oraz słuchać głosu biskupów i Stolicy Apostolskiej. Przed szukaniem sensacji przestrzegał sam Jezus: „Powiedzą wam: «Oto tam», lub: «Oto tu». Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi!” (Łk 17, 22). Są ludzie bardzo podatni na różne „cudowności” i „proroctwa”. Kiedy ktoś taki pyta mnie z przejęciem, czy słyszałem o takich czy innych przepowiedniach, odpowiadam niekiedy, że wolę czytać Księgę Apokalipsy i mowy eschatologiczne Pana Jezusa. Bo to prawda. O wojnach, erupcji zła, prześladowaniach i kataklizmach, które mają nadejść, mówi Biblia, często dużo mocniej i głębiej niż współcześni wizjonerzy. Czytajmy zatem Biblię i nie biegajmy zbytnio za nowinkami.

Trzeba też wystrzegać się postawy lekceważącego sceptycyzmu wobec różnych objawień prywatnych, szczególnie kiedy w jakiś sposób są one zaaprobowane przez Kościół. Wiele z nich pomaga lepiej dostrzec niektóre elementy Bożego Objawienia. Wystarczy wskazać wizje s. Faustyny Kowalskiej i orędzie zawarte w „Dzienniczku”. Nie mamy obowiązku stosować się do zaleceń apostołki miłosierdzia, ale błędem byłoby mieć do nich lekceważący stosunek. „Nowe normy dotyczące domniemanych zjawisk nadprzyrodzonych” mają pomóc pasterzom, a w konsekwencji wiernym, w znajdowaniu właściwej postawy między niezdrową egzaltacją a lekceważącym sceptycyzmem.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor teologii na Wydziale Teologicznym Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie


dkowalczyk@jezuici.pl

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 czerwca

Piątek, XI Tydzień zwykły
Wspomnienie św. Alojzego Gonzagi, zakonnika
Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 6, 19-23
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter