28 listopada
niedziela
Leslawa, Zdzislawa, Stefana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Polacy na Campo Teutonico

Ocena: 4.7
640

W głębi Watykanu znajduje się mało znany cmentarz. Wśród spoczywających na nim jest grupa zasłużonych Polaków.

fot. ks. Waldemar Turek

Jestem na placu Pierwszych Męczenników Rzymskich, znajdującym się między Bazyliką św. Piotra i Aulą Pawła VI. Pielgrzymi i turyści mogą go zobaczyć jedynie przy specjalnych okazjach, np. idąc, po dokonaniu rezerwacji, z oficjalnym przewodnikiem zobaczyć podziemia bazyliki (do czego bardzo zachęcam!). Plac jest „osławiony” śmiercią wielu chrześcijan w czasie prześladowań za Nerona.

 


OD PIĘCIU WIEKÓW

Przez małą bramę wchodzę na teren niewielkiego cmentarza i budynków Collegio Teutonico, którego początki sięgają średniowiecza. Przestępując marmurowy próg, można odnieść wrażenie, jakby wchodziło się do jakiegoś niewielkiego ogrodu, w którym nawet późną jesienią jest dużo zieleni. Ale szybko się dostrzega, że to nie ogród, tylko niewielki zabytkowy cmentarz, którego historia jest w skrócie opowiedziana w języku niemieckim na kamiennej tablicy umieszczonej przy samym wejściu.

Cmentarzem opiekuje się powstałe w XV w. katolickie bractwo. Od roku świętego 1500, który przyciągnął do Rzymu licznych pielgrzymów, także z krajów niemieckojęzycznych, ta przestrzeń została przeznaczona właśnie na cmentarz, podzielony później na cztery części, na którym chowano przede wszystkim członków istniejącej do dziś konfraterni, a także niektóre wybitne postacie, związane w jakiś sposób ze wspomnianym kolegium.

Przechodzę ścieżkami między mogiłami i zauważam, że znalazła tutaj miejsce wiecznego odpoczynku także pewna liczba Polaków, zwłaszcza duchownych, zasłużonych dla Kościoła i ojczyzny, posługujących w różnych krajach, których połączył Rzym i to szczególne miejsce. Warto dzisiaj, także z racji zbliżającej się uroczystości Wszystkich Świętych, wspomnieć ich, a przy okazji tych wszystkich naszych rodaków, których życiowe losy przywiodły na ziemię włoską.

 


SIOSTRY I KAPŁANI

Zatrzymuję się nad grobem sióstr elżbietanek i wśród wielu nazwisk dostrzegam Marię Beatrice Nowakowską († 1969). Przyszła na świat w Strzelnie k. Wrocławia i wstąpiła do zgromadzenia w wieku 29 lat. Przebywała we wspólnotach w Nysie Śląskiej, Wrocławiu, Florencji, Berlinie, Lądku Zdroju, Dreźnie, Fiuggi i Rzymie. Gorliwie realizowała charyzmat swojego zgromadzenia, pomagając pielgrzymom, osobom chorym i starszym. W tym samym grobie spoczywa jej współsiostra Pelagia Maria Fidelis Lesińska († 1975). Posługiwała we wspólnotach w Nysie, Wrocławiu, Genui, Palermo, Florencji i w Rzymie. Była pielęgniarką cenioną nie tylko za swoją fachowość, ale także za bardzo wrażliwe serce, które okazywała chorym. Pielęgniarką była także pochowana w tym samym grobie s. Julianna Maria Bernadetta Gabriel († 1993). Opiekowała się chorymi w Katowicach, Florencji i Rzymie. Podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu pracowała także w szpitalach wojskowych w Mediolanie i w Gardone Riviera.

Przechodzę niewielką aleją i dostrzegam tablicę umieszczoną w murze otaczającym cmentarz, upamiętniającą Katarzynę Lanchin († 1918). Wedle włoskiej inskrypcji na niej umieszczonej pochodziła z Polski, z terenów pod zaborem austriackim; była pielęgniarką bardzo zasłużoną dla wspomnianego bractwa, opiekującego się kolegium. Zmarła w wieku 47 lat.

Zatrzymuję się następnie przed grobem sióstr klawerianek. Spoczywa w nim m.in. s. Waleria Bielak († 1950). Studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim, a po wstąpieniu do zgromadzenia była jedną z bliskich współpracownic bł. Marii Teresy Ledóchowskiej. W latach 1947–1950 sprawowała urząd przełożonej generalnej Sióstr Misjonarek św. Piotra Klawera. Publikowała artykuły w piśmie misyjnym „Echo z Afryki”, założonym przez wspomnianą bł. Marię Teresę, które ukazywało się w różnych językach w dużych nakładach. Prowadziła korespondencję z misjonarzami, dostarczając im literaturę religijną, i była autorką pierwszego życiorysu błogosławionej, zatytułowanego „Maria Teresa, Countess Ledóchowska”, wydanego w Rzymie w 1931 r. Pochowana w tym samym grobowcu s. Kazimiera Maria Letycja Malinowska († 1991) pracowała we wspólnotach klawerianek w Austrii, Hiszpanii, Włoszech i Stanach Zjednoczonych. Była przełożoną generalną zgromadzenia od 1950 do 1977 r. Troszczyła się o rozwój prasy katolickiej na terenach misyjnych w Afryce, wspomagała także misjonarzy działających na innych kontynentach. Ostatnie lata swojego życia poświęciła tłumaczeniom i publikacji pism bł. Marii Teresy Ledóchowskiej. Na nagrobnej płycie sióstr klawerianek dostrzegam zupełnie świeżo wyryte nazwisko s. Emilii Grzesiak, zmarłej 17 września tego roku. To znak, że na Campo Teutonico ciągle jeszcze są chowane osoby związane z jego środowiskiem bądź ze zgromadzeniami zakonnymi, które w różny sposób dla niego posługiwały.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest kapłanem diecezji płockiej, filologiem klasycznym i patrologiem, pracownikiem Stolicy Apostolskiej

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 28 listopada

Niedziela, I Tydzień Adwentu
«Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie».
+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 21,25-28.34-36
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Spojrzenie w niebo (komentarz "Idziemy")

+ Odpust dla zmarłych przez cały listopad



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter