19 września
środa
Januarego, Konstancji, Teodora
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Podobać się Bogu

Ocena: 4.8
1048

W języku polskim wyrażenie „podobać się (komuś)” oznacza: odpowiadać czyjemuś gustowi, robić na kimś dobre wrażenie, wydawać się komuś sympatycznym. Czy w związku z tym musimy myśleć, jak podobać się Bogu?

fot. Pixabay, CC0

Przecież On i tak nas kocha takimi, jakimi jesteśmy, podobamy się Mu bezwarunkowo. Na pierwszy rzut oka taki rodzaj podobania się Bogu wydaje się więc zbędny. A jednak?

Co tak naprawdę znaczy: podobać się Bogu? Wydaje się, że w tym wyrażeniu chodzi o dużo głębszą relację niż tylko efekt wrażeniowy czy sympatia. Chodzi bardziej o relację miłości. Jeśli ktoś kogoś kocha, to chce się „podobać” albo „przy-podobać”, to znaczy zależy mu na takich działaniach zewnętrznych, które podtrzymują i pielęgnują wewnętrzną miłość do osoby kochanej. Przypomina o tym św. Paweł Apostoł w drugim czytaniu niedzielnej liturgii Słowa: „Mając ufność, wiemy, że jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana. Albowiem według wiary, a nie dzięki widzeniu postępujemy. Mamy jednak nadzieję i chcielibyśmy raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana. Dlatego też staramy się Jemu podobać, czy to gdy z Nim, czy gdy z daleka od Niego jesteśmy”.

Podobać się Bogu, gdy jesteśmy z Nim, możemy przez wysiłek codziennej, pokornej modlitwy, według tego, o czym mówi św. Faustyna: „Bez pokory nie możemy się podobać Bogu” (Dz. 270) – ufni, że Jego królestwo jest jak małe nasienie, ziarnko gorczycy, i wyda plon w odpowiednim czasie. Kiedy zaś jesteśmy z daleka od Niego, możemy podobać się Jemu przez nawracanie się z błędnych dróg, przez pokorną pokutę, wierząc, że On wywyższa drzewo niskie, jak obiecał narodowi wybranemu przez usta proroka Ezechiela.

W tym miejscu możemy przypomnieć sobie słowa papieża Franciszka, jakie skierował do młodych ludzi na podkrakowskim Campus Misericordiae dwa lata temu: „Drodzy młodzi, nie wstydz?cie sie? zanies?c? Mu wszystkiego, a zwłaszcza słabos?ci, trudo?w i grzecho?w w spowiedzi: On potrafi was zaskoczyc? swoim przebaczeniem i pokojem. Nie bo?jcie sie? powiedziec? Mu »tak« z całym entuzjazmem serca, odpowiedziec? Mu wielkodusznie, po?js?c? za Nim! Nie dajcie sobie znieczulic? duszy, ale da?z?cie do pie?knej miłos?ci, kto?ra wymaga ro?wniez? wyrzeczenia i mocnego »nie« dopingowi sukcesu za wszelka? cene? i narkotykowi mys?lenia tylko o sobie i swojej wygodzie”.

Jeśli czujemy się młodzi duchem, powinniśmy te słowa odczytać jako osobistą zachętę do nieustannej troski o świętość.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dyrektorem Radia Warszawa



Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI