21 kwietnia
środa
Anzelma, Bartosza, Feliksa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Po zimie zawsze przychodzi wiosna!

Ocena: 1.82
1197

Pewne problemy nie zostaną nigdy rozwiązane tu na ziemi, ale ostatecznie przyjdzie ich koniec w Niebie.

fot.pixabay.com

Przyszła jesień. Z zaskoczeniem odkryłam, że zaczęły już grzać kaloryfery; wstawiłam pierwszy w tym sezonie porządny rosół; wróciłam też do dodawania świeżego imbiru do mojej porannej zielonej herbaty – na rozgrzanie.

Kiedyś zmiana pór roku na te chłodniejsze kompletnie mnie nie przejmowała. Brak słońca? Krótki dzień? Zimno? Ludzie wokół mnie narzekali, a ja nie za bardzo rozumiałam, o co im w ogóle chodzi.

Dziś jest inaczej. Może to ze względu na moje zawirowania zdrowotne, może jeszcze z innego powodu. Teraz zdecydowanie wolę te cieplejsze miesiące i dłuższe dni, na myśl o zimnie, a jeszcze bardziej o ciemności już po południu, wcale nie robi mi się przyjemnie. Odliczam dni do tego najkrótszego, by znów cieszyć się ich wydłużaniem.

Z jakiegoś powodu Pan Bóg jednak stworzył pory roku. W jednym z Psalmów przeczytałam: „Ty utworzyłeś lato i zimę” (Ps 74, 17b). Zatrzymałam się na chwilę na tej prawdzie.

Każda z pór roku jest dobra. Co więcej – potrzebna! W naszej strefie klimatycznej dla prawidłowego rozwoju roślin i funkcjonowania całej przyrody potrzebujemy zarówno czasu chłodu, wręcz mrozu, jak i ciepła. Tak naprawdę sezonowość jest wspaniała – co za radość cieszyć się wiosną czy latem na nowo, rok w rok, różnymi warzywami, owocami czy kwiatami, jesienią jej kolorami, a zimą np. nartami. Gdyby zawsze wszystko było dostępne, poziom radości nie byłby tak wysoki! W końcu wiele rzeczy by nam spowszedniało.

Tak sobie myślę, że zmiana sezonów obrazuje nasze życie. W różnych okresach przeżywamy różne etapy.

Radość budzenia się do życia na wiosnę, gdy spotyka nas coś świeżego i ekscytującego; piękne i gorące lato, gdy czujemy się pełni energii i życie wydaje się prawie idealne; bardziej deszczowa i zimniejsza jesień, gdy doświadczamy trudności, może nie tak wielkich, ale jednak nie wszystko się układa; i zima, mroźna i ciemna, gdy jest bardzo trudno, boleśnie i mocno cierpimy.

Każdy z nas wolałby uniknąć tych trudnych sezonów, a jednak Słowo Boże obiecuje: „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra” (Rz 8, 28a). Więc nawet podczas trudnej jesieni lub ostrej zimy Bóg może wyciągnąć dobro. Co więcej pewne etapy są potrzebne, by nas wzmocnić.

To, co dodaje mi nadziei i czego mogę być zawsze pewna, to fakt, że po zimie zawsze przychodzi wiosna! Może pewne problemy nie zostaną nigdy rozwiązane tu na ziemi, ale ostatecznie przyjdzie ich koniec w Niebie. A tu na ziemi wiosna wróci za pół roku na 100%!

Dziś więc, ze względu na pewność Bożej miłości do mnie, patrząc na kolejne miesiące, ale też wyzwania, jakie obecnie przechodzę w życiu, decyduję się być wdzięczna i skupiać się na tym, co pozytywne! Wybieram szukanie dobrych rzeczy, nawet tych najmniejszych, także w trudniejszym czasie. Przyłączysz się?

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 21 kwietnia

Środa, III Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Anzelma, biskupa i doktora Kościoła
Ja jestem chlebem życia.
Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 6,35-40
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter