5 grudnia
czwartek
Sabiny, Krystyny, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Piękno Maryi

Ocena: 4.55
7024
Kiedy w wieku VIII cesarze bizantyjscy zaczęli propagować herezję obrazoburstwa i podjęli akcję ogołacania kościołów z wszelkich świętych wizerunków, ostro upomniał cesarza Leona III papież Grzegorz II. To jest przecież elementarny obowiązek wiary – wyjaśniał papież – troszczyć się o to, żeby nasze kościoły były piękne. „Gdyby pozbawiono Cię cesarskich insygniów – płaszcza purpurowego, diademu na skroni, szaty szkarłatnej, wspanialej świty – z pewnością w oczach ludzi stałbyś się kimś niepokaźnym, brzydkim i nic nieznaczącym. Takimi właśnie Ty uczyniłeś kościoły. Odarłeś poświęcone kościoły z piękna i uczyniłeś je brzydkimi, a tak nie wolno postępować”.

Jak ważne jest to, żebyśmy cenili piękno i o nie zabiegali, wielokrotnie przypominał święty Jan Paweł II. Wielu z nas pamięta jego niezwykle ważne przemówienie, jakie wygłosił do ludzi kultury w warszawskim kościele Świętego Krzyża, 13 czerwca 1987 r. „Duch ludzki żyje prawdą i miłością. Stąd rodzi się także potrzeba piękna” – mówił wtedy. I od razu przywołał dwa głęboko przemyślane sformułowania Cypriana Norwida: „Cóż wiesz o pięknem?… Kształtem jest Miłości”. Norwidowi chodziło o taką Miłość, która przemienia ludzi i świat, toteż napisał: „Bo piękno na to jest, by zachwycało do pracy – praca, by się zmartwychwstało”.

„Cóż wiesz o pięknem?… Kształtem jest Miłości – kontynuował Jan Paweł II swoje przemówienie. – A zatem: czy piękno nie pozostaje w jakimś intymnym, bardzo rzeczywistym związku z Tym, który umiłował do końca? Który objawił definitywną miarę miłości w dziejach człowieka i świata? Miarę ostateczną: odkupieńczą i zbawczą. A zatem: czy to piękno, które jest waszym powołaniem, waszym trudem i twórczym bólem waszego życia – nie pozostaje w ukrytej, niemniej realnej więzi z sakramentem tej Chrystusowej miłości? Z Eucharystią?”.


Matka pięknej miłości

W świetle powyższego trudno mieć wątpliwości co do tego, że najwyższą formą piękna jest piękna miłość. To dlatego wiara ludu Bożego tak chętnie Tę, która „cała jest piękna”, nazywa Matką pięknej miłości.

Nie każda miłość jest piękna. Nasza miłość bywa przecież niekiedy egocentryczna, zaborcza, obłudna, ślepa. Miłość Matki Najświętszej i Niepokalanej jest krystalicznie prawdziwa, po prostu idealnie piękna.

Ten tytuł – Matka pięknej miłości – wielokrotnie zgłębiał w swoich kazaniach i medytacjach Prymas Stefan Wyszyński. Na przykład ponad pół wieku temu – w kazaniu wygłoszonym na Jasnej Górze 3 maja 1963 r. – wielki Prymas Tysiąclecia wzywał polski Kościół do tego, żeby Maryja stała się dla nas Patronką i Wzorem wszystkiego, co dzieje się w naszych wnętrzach. Mówił wtedy:

„Staje się Ona Matką naszego życia duchowego, jako Ta, która dała światu Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Jest Matką naszych myśli, bo jest Matką Słowa Wcielonego, a więc jest Matką ducha ewangelicznego Chrystusa. Jest Matką naszych serc, jako Matka Pięknej Miłości, która ukształtowała Serce Jezusa Chrystusa pod swoim Sercem”.

Czym jest piękna miłość, co jest jej przeciwieństwem i co jej zagraża – pisał święty Jan Paweł II w 14 rozdziale Listu do rodzin z 2 lutego 1994 r.

„Rodzina współczesna poszukuje pięknej miłości. Miłość, która nie jest piękna, która jest tylko zaspokajeniem pożądliwości, która jest tylko wzajemnym używaniem siebie przez mężczyznę i kobietę, czyni człowieka niewolnikiem własnych słabości”.

Natomiast cały obszerny rozdział 20. Listu do rodzin nosi tytuł „Matka pięknej miłości” i przedstawia miłość Maryi i Józefa jako wzór autentycznej miłości dla wszystkich małżonków. Nie zabrakło w tej medytacji motywu pielgrzymkowego:

Pierwsza weszła w ten wymiar Maryja, wprowadzając wraz ze sobą swego oblubieńca Józefa. Oni też stali się pierwszymi wzorami owej pięknej miłości, o którą Kościół nie przestaje się modlić dla młodzieży, dla małżeństw i dla rodzin. A małżeństwa, rodziny i młodzież również nie przestają się modlić o to dla siebie. Wystarczy popatrzeć na rzesze pielgrzymów, ludzi dorosłych i młodych, zdążających do Sanktuariów Maryjnych i zapatrzonych w wizerunek Bogarodzicy, czasem Maryi i Józefa wraz z Dzieciątkiem – w oblicza, na których odbija się całe piękno miłości ofiarowanej człowiekowi przez Boga.

Maryjo, Matko pięknej miłości, wypraszaj nam u swojego Syna, ażeby małżeństwa i rodziny nasze i naszych bliskich, naszych znajomych i nieznajomych, złączone były piękną miłością, taką miłością, która sam Bóg chce nas obdarzać!
 

o. Jacek Salij OP
fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy
Idziemy nr 33 (465), 15-17 sierpnia 2014 r.

 

 

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 4 grudnia

I powiedzą w owym dniu: oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi
Dziś w Kościele:
+ środa, I tydzień Adwentu, wspomnienie obowiązkowe św. Barbary, dziewicy i męczennicy i św. Jana Damasceńskiego
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 25,6-10a; Ps 23 (22) 1b-3a.3b-4.5.6; Mt 15,29-37
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -