25 kwietnia
czwartek
Marka, Jaroslawa, Wasyla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Partnerzy, nie przeciwnicy

Ocena: 0
847

Należy pamiętać o specyfice czasu, w którym żył Jan Paweł II, i jak przełomowe były podejmowane przezeń działania. - mówi s. Joanna Nowińska SM, dr. hab. nauk teologicznych, w rozmowie z Michałem Wodzickim

fot. arch. prywatne

Jak encyklika „Ut unum sint” definiuje ekumenizm i jedność?

Jan Paweł II ukazuje te rzeczywistości jako wyrastające z podążania za myśleniem Boga, wsłuchiwania się w świat, który On nam daje w takim właśnie kształcie, gdyż umiejscawia nas w danym momencie historii i okolicznościach. Zdaniem Ojca Świętego jedność powstaje w wyniku ukierunkowania się na Boga – i tylko wtedy jest możliwa. Zatem paradoksalnie – jak zresztą papież wielokrotnie podkreśla w encyklice – wszystko zaczyna się od osobistego nawrócenia ku Bogu.

 

W jakim kontekście pojawiła się encyklika?

Motorem temporalnym był zbliżający się Jubileusz 2000 Roku, ale papież w pierwszych słowach przywołuje też jako inspirujące dla niego wezwania dotyczące ekumenizmu, padające podczas Soboru Watykańskiego. Wspomina również konieczność kontynuowania jedności, którą w XX w. wnieśli męczennicy różnych denominacji, poprzez ofiarę z życia połączeni w świadectwie o Bogu zbawiającym w Jezusie.

 

Działania ekumeniczne św. Jana Pawła II to nie tylko encyklika, ale też szereg innych inicjatyw. Jakich?

To bardzo bogaty wachlarz różnych działań, w tym wielu przełomowych, jak wizyty w zborach innych denominacji, a także wizyty dostojników innych Kościołów w Watykanie czy modlitwa o pokój w Asyżu. Warto też wspomnieć, że Jan Paweł II aktywnie wspierał inicjatywę Europejskich Zgromadzeń Ekumenicznych w Bazylei w 1989 r. i w Grazu w 1997 r., a także przyczynił się do powstania dokumentu Międzynarodowej Komisji Teologicznej „Pamięć i pojednanie. Kościół i winy przeszłości” (2000). Oczywiście, kiedy dziś je przywołujemy, są zbyt odległe, więc tracą na ważności, ale istotne jest, by pamiętać o specyfice czasu, w którym żył Jan Paweł II, i jak przełomowe były podejmowane przezeń działania.

 

Dziś często powraca w relacjach ekumenicznych twierdzenie, że ruch ku jedności chrześcijan stracił swój impet, że brakuje w nim nowej energii i pomysłów…

Mam wrażenie, w oparciu o „Ut unum sint” oraz inne działania ekumeniczne Jana Pawła II, że papież odesłałby nas w sytuacji takich konstatacji do 17 rozdziału ewangelii według św. Jana, do jedności istniejącej między Osobami w Trójcy i – jakkolwiek antropomorfizująco to zabrzmi – troski Boga o człowieka. Wsłuchanie się w myślenie Boga umożliwia uchwycenie jedynej możliwej do zrealizowania inspiracji – bo płynie od Niego, a On najlepiej zna ludzi. Zadaniem dla nas jest uchwycenie Jego koncepcji jedności i ekumenizmu jako drogi do niej, a nie tworzenie planów i inicjatyw, przeliczanie na wyniki. Jeśli spotykamy się z innymi denominacjami w Bogu, na modlitwie i na działaniach, do których popycha nas On znakami czasu, to On pilotuje wszystkie działania. Aby dobrze ocenić sprawczość, trzeba odwołać się do Niego, do Jego zamysłu. Odmienność czasów, fokus na medialny rozgłos, zmieniają perspektywę wartościowania działań – co nie oznacza, że najprostsze z nich tracą na ważności.

 

Na jakie główne kwestie sporne zwraca uwagę papież Polak w treści encykliki?

Jan Paweł II odpowiada na zapotrzebowania swojego czasu, porusza zatem kwestie palące wówczas, dziś inaczej postrzegane. Są wśród nich kwestie sakramentów oraz prymatu Piotra. Ale warte uwagi są też źródła, które Jan Paweł II wskazuje – jak np. brak uzgodnienia znaczenia pojęć. To bardzo cenne, gdyż daje szansę na zmianę na poziomie personalnym, a chroni przed obwinianiem instytucji, ruchów i wspólnot.

 

W encyklice mocno wybrzmiał apel o oczyszczenie pamięci historycznej Kościołów.

Fenomenalne są stwierdzenia: „chrześcijanie nie mogą umniejszać znaczenia zastarzałych nieporozumień, które odziedziczyli z przeszłości, fałszywych interpretacji i uprzedzeń, jakie jedni żywią wobec drugich” oraz „wiecznie młoda moc Ewangelii wzywa ich, aby ze szczerym i całkowitym obiektywizmem wspólnie uznali popełnione błędy oraz wskazali zewnętrzne czynniki, które stały się przyczyną godnych ubolewania podziałów między nimi”. Świetne moim zdaniem jest też wskazanie dotyczące już kwestii praktycznych w tej materii: papież wzywa do „opuszczenia pozycji przeciwników, stron poróżnionych, aby znaleźć się na płaszczyźnie, na której obie strony traktują siebie nawzajem jako partnerów. Podejmując dialog, każda ze stron zakłada u swego rozmówcy wolę pojednania”.

 

Mocną stroną encykliki o ekumenizmie jest odwołanie do tekstów Pisma Świętego.

Papież wypowiada się z ramienia Kościoła i na temat rzeczywistości, w które zaangażowani są chrześcijanie. Dla nas bazą jest myślenie Boga objawione w Biblii. Temat jedności czy dialogu jest nam zadany nie przez liderów denominacji, ale przez Boga. Dlatego też Jego instrukcje w tym względzie są najważniejsze.

 

Dialog z Bogiem ma wyprzedzać dialog z braćmi. W jaki sposób definiuje go św. Jan Paweł II?

Papież uwypukla właściwie bardzo oczywistą rzecz: że w Bogu odkrywamy prawdziwą tożsamość drugiego człowieka. Ponieważ Bóg burzy mur wrogości, także my jesteśmy do tego wezwani. Bóg zabiega o zjednoczenie z człowiekiem, więc gdy spotykamy się z Nim, tym samym dotykamy niejako istoty bliźniego. Wówczas możliwe jest – jak pisze Jan Paweł II – „dostrzeżenie działania Ducha Świętego w innych chrześcijańskich Wspólnotach, odkrycie przykładów świętości, doświadczenie nieograniczonych bogactw tajemnicy świętych obcowania, kontakt z nieznanymi dotąd formami chrześcijańskiej aktywności” – i one nie są postrzegane jako zagrażające, lecz wspólne, bliskie.

 

Jak papież odnosi się do różnorodności Kościołów?

Jan Paweł II bardzo akcentuje konieczność jej uszanowania i dostosowania m.in. języka przekazu, uzgodnienia znaczenia pojęć. Prosi, aby zwracać uwagę na konteksty powstania poszczególnych Kościołów, na uwarunkowania czasu i historii. Wskazuje, jak bardzo istotna w tej kwestii jest otwartość, która powinna znamionować wszystkie kontakty. Pokazuje, że dzięki niej objawia się naszym oczom wielkość chwały, czyli wartości Boga, wielobarwność przejawów Jego działania w świecie. Papież akcentuje też rolę różnorodności w przestrzeni misji – to właśnie dzięki niej tak wiele działań może być realizowanych i do tak wielu środowisk mogą dotrzeć chrześcijanie.

 

Jakie owoce encykliki możemy dostrzec po prawie 30 latach od jej wydania?

Trudno skonstatować w sposób adekwatny. Owoce są, jeśli dokument jest czytany i reflektowany i jeśli jest przedmiotem myślenia między Bogiem a mną. Proszę pozwolić, że odwołam się do opinii Jana Pawła II zawartej w tej encyklice i powrócę do wartości działań ekumenicznych: dzięki ekumenizmowi kontemplacja „wielkich dzieł Bożych” (mirabilia Dei) wzbogaciła się o nowe przestrzenie, które skłaniają do dziękczynienia Bogu w Trójcy Jedynemu, rozszerzył się też zakres spraw, które domagają się nawrócenia.

Z punktu widzenia współczesnego człowieka na pewno nie do przecenienia jest dialogiczność postulowana w encyklice przez Jana Pawła II, która jest przydatna na wszystkich płaszczyznach życia. Jeśli wrócimy do tego papieskiego dokumentu, nawet przy okazji lektury tego wywiadu, by ją uchwycić, to doświadczymy owoców.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 24 kwietnia

Środa, IV Tydzień wielkanocny
Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): J 12, 44-50
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)
+ Nowenna do MB Królowej Polski 24 kwietnia - 2 maja

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter