12 grudnia
wtorek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Otoczmy Polskę różańcem

Ocena: 4.825
1163

W sobotę siódmego października Polacy staną na granicach Polski, by prosić Matkę Bożą o ratunek dla siebie i świata

fot. wwwrozaniecdogranic.pl

Niełatwo wyobrazić sobie długi na 3511 km, żywy łańcuch ludzi, którzy, okalając dosłownie całą Polskę, przez ponad półtorej godziny wspólnie się modlą. A jednak już za dwa tygodnie ta wizja urzeczywistni się z błogosławieństwem i wsparciem polskiego Kościoła podczas ogólnopolskiej akcji Różaniec do Granic. Pozostaje nam tylko się w nią w prosty sposób włączyć.

Aby to zrobić, wystarczy wejść na stronę internetową www.rozaniecdogranic.pl, by na interaktywnej mapie Polski wybrać jeden z 319 kościołów rozsianych po wszystkich 22 przygranicznych diecezjach i zapisać się. A potem, w uroczystość Matki Bożej Różańcowej, 7 października, poświęcić dzień, by tam pojechać z rodziną, wspólnotą lub grupą z parafii. Na miejscu odbędzie się nabożeństwo pierwszej soboty miesiąca, a w jego ramach – po udaniu się do jednej z 4 tys. wyznaczonych przy samej granicy „stref modlitwy” – jednoczesna, masowa modlitwa różańcowa.

 

Milion wołań o ratunek

Organizatorami wydarzenia są osoby świeckie – członkowie Fundacji Solo Dios Basta: Maciej Bodasiński i Lech Dokowicz. To oni 15 października 2016 r. zorganizowali Wielką Pokutę – narodową modlitwę przebłagalną za grzechy Polski i świata. Wtedy – choć oficjalnie zgłosiło się tylko 7 tys. osób – na błoniach jasnogórskich wspólnie modliło się przeszło 150 tys. osób. – Teraz będzie podobnie – zapowiadają. Tylko do połowy września „swój” przygraniczny kościół wybrało ponad 50 tys. osób. Jednak nikt nie ma wątpliwości: na rubieżach Polski zjawi się nie mniej niż milion modlących się. I nie wiadomo ilu kolejnych, którzy z różnych przyczyn Różaniec do Granic będą przeżywać w swoich parafiach.

Na pomysł oplecenia Polski modlitwą wpadł Łukasz Witkiewicz, członek grupy Odnowy w Duchu Świętym przy parafii św. Michała w Warszawie. – Pomyślałem, że skoro w ramach Jerycha Różańcowego i kół różańcowych dziesiątki tysięcy osób w Polsce codziennie modli się w różnych intencjach, dlaczego nie otoczyć Różańcem całej Polski praktycznie? Podzieliłem się z Maćkiem i Leszkiem tą myślą, a oni ją od razu podchwycili i zaczęli wprowadzać w czyn – mówi.

– Matka Boża przed stu laty w Fatimie, a wcześniej w Gietrzwałdzie, widząc, jak świat schodzi na manowce, apelowała do ludzi o pokutę, nawrócenie i odmawianie Różańca. Chcemy więc w Polsce zrobić krok dalej: od Wielkiej Pokuty przejść do modlitwy różańcowej za Polskę i za świat. A ta ma – jak głęboko wierzymy – wielką moc. Pokazało to choćby zwycięstwo w bitwie morskiej 7 października 1571 r. pod Lepanto, w której chrześcijanie obronili Europę przed niechybnym zalaniem przez muzułmanów z Imperium Osmańskiego – mówi Lech Dokowicz.

– Wtedy do modlitwy przez wstawiennictwo Maryi wzywał papież. Ale dziś także żyjemy w szczególnych czasach konfliktów zbrojnych, islamizacji Europy. Stoimy w obliczy kryzysu imigracyjnego i nie wiemy, co robić. Dlatego chcemy powiedzieć: Panie Boże, niewiele potrafimy, trudno nam się w tej rzeczywistości odnaleźć. Dlatego prosimy Ciebie o interwencję. Wiemy, że jeśli Tobie zawierzymy – wszystko będzie dobrze. Chcemy modlić się także, w obliczu cywilizacji śmierci, o nawrócenie Polaków, nawrócenie Europy, modlić się za nasze rodziny i pokój na świecie – wyjaśnia Maciej Bodasiński.
– Jest ważne także to, że przez Różaniec do Granic jednoczymy się i wychodzimy z naszych domów, do Europy, świata – z tym, co mamy najbardziej wartościowe: z naszą wiarą, naszą historią, z naszą niezwykłą relacją z Matką Bożą – od wieków Królową Polski. To jest nasz niezwykły skarb – dodają.

 

Na kajakach i Rysach

– Włączając się w akcję, najlepiej byłoby wybrać kościół, gdzie dotychczas zgłosiło się stosunkowo niewiele osób, ale też naturalne jest, jeśli wybieramy miejsce, do którego mamy najbliżej. Na przykład w przypadku Warszawy to granica wschodnia. Czy w danym kościele granicznym zbierze się 10 tys. ludzi, czy kilka osób, to Różaniec do Granic i tak się tam wydarzy. Dla Boga liczą się nasze serca i zaangażowanie – zachęca Maciej Bodasiński.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. Współtworzył w Lyonie kwartalnik „Chemin Neuf” (potem „FOI”). W „Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Od lutego 2017 r. członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A.



SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły