5 grudnia
sobota
Sabiny, Krystyny, Edyty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ostatnie świadectwo: Sebastian Banasiewicz o lęku i leku na strach

Ocena: 5
3812

Następnym z „siedmiu” katolickich twórców, którzy połączyli się, aby inspirować razem do wiary w Jezusa jest Sebastian Banasiewicz, katolicki dziennikarz. Znaliście wcześniej „Banasiewicz Blog” na FB?  Poniżej jego poruszające świadectwo.

Fot. Kampania "Siedem dusz"

W białym kitlu usiadła na łóżku. – Oglądasz doktora House'a? – zapytała. Odparłem, że nie. Jako nastolatek miałem prawo nie wiedzieć, co jest dobre. Lekarka zażartowała, że mógłbym być bohaterem jednego z odcinków. Szansa na posiadanie tego cholerstwa zaczyna się od jednej osoby na milion. – Czy wiesz może, co to autoagresja? – zaczęła.

LĘK

Strach pierwszy raz czułem w dzieciństwie. Czas odbiorów w przedszkolu. Mijają minuty, dochodzi godzina. Zostałem sam z wychowawczynią. Chciała ze mną wyjść do parku. Jednak wolałem ze łzami w oczach czatować pod oknem. Był krzyk, złość, lament. Nikt nie przyszedł. Babcia zajęła się obiadem, obowiązkami i po prostu o mnie zapomniała. Później wielokrotnie pojawiała się w mojej głowie myśl, że świat zapomniał o moim istnieniu.

Małgorzata Halber w „Najgorszym człowieku na świecie” napisała: „Każdy się wstydzi. Każdy się wstydzi trzech rzeczy. Że nie jest ładny. Że za mało wie. I że niewystarczająco dobrze radzi sobie w życiu. Każdy. Dlaczego więc nikt się do tego nie przyznaje? Dlaczego nikt o tym nie mówi? O ile łatwiej by się nam rozmawiało na przyjęciach, gdyby można to było powiedzieć głośno”. Cholerna racja Gosiu.

W czwartej klasie podstawowej fryzjerka obcięła mi grzywkę sięgającą do brwi, za którą mogłem się schować. Lubiłem odreagowywać strach, chowając się. Wiecznie chciałem sprostać wymaganiom nauczycieli, rodziców, presji rówieśników – oceny, świadectwa z paskiem, egzaminy. Bałem się przedwczesnej śmierci z powodu choroby wątroby. Bałem się, czy wybrałem właściwy kierunek studiów. Bałem się, że depresja się nigdy nie skończy. De facto miałem rację – nigdy się nie skończyła.

„Życie na tym polega, że nie można w nim uniknąć cierpienia. Zawsze jakieś cierpienie człowieka dopadnie i wgryzie się w jego ciało, w jego duszę. I chodzi teraz tylko o to, żeby wybrać sobie towarzysza cierpienia. Człowiek nie powinien cierpieć sam – mówi mądrość chrześcijańska. Człowiek powinien w momencie cierpienia wybrać Jezusa Chrystusa i łączyć swoje cierpienie z Jego cierpieniem” – pisał ks. Tischner.

Pod koniec szkoły średniej ogłosiłem najbliższym, że chcę wstąpić do seminarium. Gdy z maturą wybierałem się do postulatu w Kalwarii Zebrzydowskiej, dostałem odpowiedź, że przeor podjął decyzję, żeby nie przyjąć mnie do zakonu z powodu choroby autoimmunologicznej. Zacząłem studiować budownictwo na Politechnice Świętokrzyskiej. W Kielcach poznałem wspaniałych ludzi z duszpasterstw akademickich. Zacząłem udzielać się wolontaryjnie. Tak zaczęła się moja przygoda z radiem, pisaniem, blogiem. Studiowałem 2 kierunki jednocześnie. Zamieszkałem w Krakowie. Skończyłem dziennikarstwo. Dlaczego?

– Gdy Jezus umierał na krzyżu, być może ktoś pomyślał, że szkoda Jego życia. Tak wiele pożytecznych rzeczy czynił, a teraz wszystko skończone. Tyle osób mógł jeszcze uzdrowić, nakarmić, wskrzesić – powiedział śp. ks. Pawlukiewicz podczas XII Stacji na warszawskiej starówce. Tak wiele osób dzisiaj nie żyje. Tak wiele osób mogłoby jeszcze coś zrobić. Jednak zamiast żyć, wegetujemy.

Cierpię na depresję, jestem uzależniony i miewam myśli samobójcze przed śniadaniem. Bo po śniadaniu nieudolnie biorę się za robienie rzeczy. Wstaję do pracy. Pracuję. Wracam z pracy. Odczuwam ból, pustkę i wewnętrznie wyję. Permanentnie od 2011 r. Postanowiłem o tym napisać, żeby każdy kto czuje się opuszczony, wiedział, że się z nimi utożsamiam. Jestem taki jak wy. Leżę i nie mam siły wstać.

LEK

Pomiędzy gimnazjum a liceum codziennie obok mojego domu graliśmy w piłkę. Środek wakacji. Po meczu przywitaliśmy się z mamą, która wróciła z pracy. – Dobrze się czujesz? – zapytała na powitanie. Wygraliśmy mecz. Czułem się świetnie. Okazało się, że miałem zażółcone oczy. Podjechaliśmy do przychodni. Pani doktor powiedziała, że nawet nie mamy co jechać do naszego powiatowego szpitala. – Najlepiej od razu pojechać do Kielc – podsumowała.

Tydzień wszelkich możliwych badań. Później tydzień w domu. Znowu tydzień w szpitalu… Lekarze nie wiedzieli, co mi jest. Pobieranie krwi, kroplówki, pobieranie krwi. Zareagowałem dopiero na sterydy. Po miesiącu otrzymaliśmy diagnozę. Zaczęła się dieta, nauczanie indywidualne i siedzenie w domu.

Przez pierwszy semestr liceum nie poznałem kolegów i koleżanek z klasy. Czułem wieczną samotność. Przeszedłem już wszystkie gry na komputerze i konsoli. Przeczytałem większość książek. Codziennie spędzałem wieczory przy telewizorze. Z tego marazmu sięgnąłem po najbardziej zakurzoną książkę w domu. Zacząłem niepewnie wertować kartki, następne strony. Niesamowite uczucie. Przepełniająca radość, nadzieja na lepsze jutro. Zacząłem wchłaniać Nowy Testament. Poznałem tam Kogoś, kto oddał dla mnie wszystko. Przeczytałem Biblię. Poznałem Jezusa. To doświadczenie zmieniło moje życie.

Na modlitwie odkrywam, że Bożą wolą dla mnie jest ewangelizacja, opowiadanie ludzkich historii i katolicka publicystyka. Uświadamiam sobie wtedy, że wybór studiów, relacji, grzechów, to była moja wola. Najczęściej spowodowana strachem, rezygnacją i odcięciem się od ludzi, Boga. – Człowiek nie modli się, aby powiedzieć Bogu, co On ma zrobić, ale aby Bóg powiedział, co ma zrobić człowiek – miał powiedzieć św. Augustyn. Wolimy lęk od odpowiedzialności. Lęk prowadzi do kryzysu. Odpowiedzialność – do szczęścia.

Skład „Siódemki":

1. Ks. Teodor Sawielewicz "Teobańkologia"
facebook.com/teobankologia
2. "Początek Wieczności" (Monika i Marcin Gomułkowie)
facebook.com/malzenstwojestboskie
3. Mikołaj Kapusta "Dobra Nowina"
facebook.com/dobranowinanet
4. Jakub "Anatom" Nowak
facebook.com/an4tom
5. Ks. Michał Olszewski SCJ
facebook.com/KsMichalOlszewski
6. "BÓGowscy" (Zuzia i Michał "PAX" Bukowscy)
facebook.com/pg/BOGowscy
7. Sebastian Banasiewicz
facebook.com/banasiewiczblog

Czytaj także:

>> Kampania "Siedem dusz" - pierwsze świadectwo!

>> "Siedem dusz" - świadectwo Moniki i Marcina Gomułków

>> Życie z Jezusem to wspaniała przygoda! - świadectwo Mikołaja Kapusty

>> Kuba Anatom Nowak: Wiara niezwyciężona rodzi się na spotkaniu z Jezusem

>> Świadectwo ks. Michała Olszewskiego. Jezus żyje!

>> Zuzia i Michał Bukowscy: Zaufaliśmy Panu!

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 5 grudnia

Sobota, I Tydzień Adwentu
+ Dzień Powszedni
Pan jest naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą,
Pan naszym królem, on nas zbawi.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Iz 30,19-21. 23-26; Ps 147A,1-6; Mt 9,35 – 10, 1. 5-8
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)



Najczęściej czytane artykuły

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter