23 czerwca
sobota
Wandy, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Odgłos milczenia

Ocena: 4.96667
1067

Co by było, gdyby Bóg nieustannie mówił i interweniował w naszym życiu?

fot. Pixabay, CC0

Księga Wyjścia opowiada, jak Bóg ukazał się Mojżeszowi na Synaju w blasku swojej chwały: cała góra gwałtownie się trzęsła. Mojżesz mówił, a Bóg odpowiadał mu wśród grzmotów i błyskawic. Cały lud słuchał pod wrażeniem potęgi Boga. I chociaż istnieją inne podobne teofanie, to najczęściej Bóg objawiał się w milczeniu.

Kilka wieków po Mojżeszu prorok Eliasz, uciekając przed perfidną Jezabel, wyruszył na świętą górę. Ukryty w jaskini, widział podobne znaki: trzęsienie ziemi, huragan, ogień. Jednakże Boga tam nie było. Po ogniu, nastąpił „szmer łagodnego powiewu”. I to właśnie wówczas Bóg przemówił do Eliasza.

Hebrajski tekst mówi, że Eliasz usłyszał „szmer lub odgłos łagodnego milczenia (demama)”. Grecka Septuaginta i łacińska Wulgata tłumaczyły te słowa jako „łagodny powiew”, prawdopodobnie po to, żeby uniknąć pozornej sprzeczności między szmerem lub odgłosem z jednej strony a milczeniem z drugiej. Jednakże słowo demama oznacza właśnie milczenie. Za pomocą tego paradoksu autor natchniony sugeruje, że milczenie nie jest puste, tylko pełne Bożej obecności.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 24 (662), 17 czerwca 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 27 czerwca 2018 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest duchownym Prałatury Opus Dei w Warszawie



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły