6 kwietnia
poniedziałek
Izoldy, Celestyna, Wilhelma
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Niewinność, nie naiwność

Ocena: 0
773

Nastał spokojny czas, aby przyglądać się naszemu Bogu, który stał się człowiekiem, Kimś nam bliskim.

fot.xhz

Rozpoczynamy w Kościele okres zwykły. To nie znaczy, że nic się nie dzieje, ponieważ nie ma rorat przed świtem, nocnych pasterek ani ćwiczeń rekolekcyjnych. Każde święta są po to, aby przypomnieć jakieś ważne wydarzenie zbawcze – aby ono wydarzyło się w nas. Wciąż szumią kolędy i radość z Bożego Narodzenia. Wszystko po to, abyśmy na nowo przyjęli narodziny Jezusa w swoim życiu.

Nastał spokojny czas, aby przyglądać się naszemu Bogu, który stał się człowiekiem, Kimś nam bliskim. W tym zwykłym czasie mamy zobaczyć Boga, który ingeruje w naszą (nie) zwykłą codzienność. Może nieco monotonną, zwyczajną, bez fajerwerków.

Zapewne wielu z nas lubi oglądać sztuczne ognie i inne spektakularne cuda. Niektórzy uwielbiają tort czekoladowy, truskawki i szampana. Jednak gdybyśmy każdego dnia raczyli się takim menu, szybko by nas zemdliło. Codzienne fajerwerki przestałyby cieszyć i zachwycać. Bóg na co dzień karmi nas zwyczajnym chlebem, który daje życie i zaspokaja potrzeby. Warto zastanowić się, czy zauważamy działanie w codzienności Tego, który wciąż przychodzi.

Św. Paweł pisze do Koryntian, którzy „zostali uświęceni i powołani do świętości”, a więc do życia w zupełnie innym stylu. Bóg jest „Święty” (hebr. kodesz), tzn. radykalnie inny niż otaczający nas świat. Uświęcając człowieka, chce oderwać go od pogańskich bożków i dać mu nowe życie, nową mentalność, nowe nawyki. Jesteśmy „uświęceni w Jezusie”, czyli mamy możliwość nawiązania z Nim relacji, co owocuje lepszym, świętym życiem.

Jest to trudne, ponieważ wzywa do walki o przynależność do Boga w codziennym życiu – wyborach, marzeniach, planach, wysiłkach, przyjemnościach etc. Największe odkrycie katolika to doświadczenie, że wiara i życie nie wykluczają się, ale pasują do siebie i uzupełniają. Apostoł Narodów puentuje: „Łaska wam i pokój od Boga”. Oto obietnica dla tych, którzy podejmą wyzwanie!

W dzisiejszej Ewangelii wciąż jesteśmy nad Jordanem. Czytamy relację o chrzcie Jezusa, opowiedzianą jednak z perspektywy Jana Chrzciciela. Mówi on o Jezusie: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”. Baranek jest niewinny, daje się pogłaskać, idzie tam, gdzie go prowadzą, nie bojąc się, że ktoś mógłby go skrzywdzić. To nie naiwność. To niewinność. Współczesny świat lansuje przekonanie, że niewinność i wrażliwość są niemodne. Tymczasem taki jest nasz Bóg: niewinny jak baranek albo małe dziecko – niefałszywe, bez podstępu.

Nie bójmy się być świętymi, nawet jeśli powiedzą, że jesteśmy inni niż reszta. Błogosławieni, a więc szczęśliwi, którzy odpowiedzą na to Jego wezwanie…

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

Autor jest wikariuszem parafi i bł. Władysława z Gielniowa na Natolinie w Warszawie

- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 6 kwietnia

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?

Dziś w Kościele: Poniedziałek, Wielki Tydzień
Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 42,1-7; Ps 27,1-3.13-14 ; J 12, 1-11
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter