11 grudnia
poniedziałek
Damazego, Waldemara, Daniela
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nie przespać

Ocena: 5
979

Dzisiejsza Ewangelia nabierze szczególnego znaczenia, jeżeli odczytamy ją we właściwym kontekście. Jezus kończy wędrówkę po Palestynie i zbliża się do Jerozolimy, by tam obchodzić Paschę z uczniami.

fot. pixabay.com

Jeszcze chwila, a wjedzie do Miasta Świętego pośród okrzyków: „Hosanna!”, jeszcze kilka dni, a tłum będzie wołał: „Ukrzyżuj Go!”. Wobec tych wydarzeń Jezus zachęca do przyjęcia postawy czuwania – przed uczniami wielki sprawdzian wierności i zaufania Chrystusowi.

Czujności ma towarzyszyć konkretne zaangażowanie. Gospodarz z dzisiejszej perykopy każdemu ze sług zleca pewne zadanie. Pod jego nieobecność nikt nie pozostaje bezrobotny! Czuwanie jest bowiem czynnością przepełnioną aktywnością, a nie biernym postukiwaniem w blat stołu lub przełączaniem kanałów w telewizorze.

Rozpoczynamy Adwent, czyli czas oczekiwania. Przygotowanie na tegoroczne Boże Narodzenie, ale i ostateczne przyjście Pana, staraj się wypełnić działaniem. Każdy dzień próbuj przeżyć tak, jak chłopak, który czeka na ukochaną dziewczynę, lub jak matka, która z utęsknieniem wygląda dziecka wracającego do domu na święta. Wszystkie zobowiązania, jakie podejmiesz, realizuj z radością. Zadbaj, by tegorocznego Adwentu nie przespać.

Śpimy zwykle w nocy. Symbolicznie w Biblii jest ona czasem działania mocy ciemności. Sen może być w tym znaczeniu zgodą na trwanie w grzechu. Nie zasnąć – to stanąć do walki z demonem. To skonfrontować się ze wszystkim, co jest ciemnością w moim życiu – tak by nastała prawdziwa Światłość. Jezus w rozmowie z Nikodemem powiedział: „światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło” (J 3,19). Wygodnie jest trwać w grzechach, bo choć nas uwierają i powoli niszczą, to boimy się trudu walki z nimi. Przede wszystkim zły pielęgnuje w nas lęk, że nic z tego nie wyjdzie, że nasze życie nigdy nie ulegnie zmianie. Może roraty, podczas których mrok jest rozświetlany światłem świec, będą dla nas codzienną zachętą do przełamywania takiego sposobu myślenia?

Wezwanie do przebudzenia i czuwania to także bodziec do odrzucenia w życiu postawy biernego marzycielstwa. Jako chrześcijanie mamy mocno stąpać po ziemi, a wszystkie dobre pragnienia i tęsknoty wprowadzać w konkret naszej codzienności. „Teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu. Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli” (Rz 13,11).

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Wikariusz w parafii Najświętszego Zbawiciela w Warszawie, prowadzi Duszpasterstwo Akademickie „Sandał”



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły