16 lipca
czwartek
Mariki, Benity, Eustachego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Mojżesz i Krzew Gorejący

Ocena: 1.63333
23280
Dlaczego? Benedykt XVI, jeszcze zanim został wybrany na Stolicę Piotrową, zwrócił uwagę, że muzyka rockowa ze swej natury skupia człowieka na sobie. Poprzez specyficzny rytm usiłuje wprowadzić go w stan upojonej zmysłowości. Jest to rodzaj muzyki, który nabrał z czasem znaczenia kultowego sprzecznego z chrześcijaństwem. Potwierdzeniem tego są koncerty rockowe i dyskoteki, gdzie do rytmu rockowego dodaje się specjalne efekty prowadzące do utraty panowania nad sobą i do ekstazy. W związku z tym, jak podkreślił Joseph Ratzinger, muzykę rockową należy usunąć z kościoła, nie tyle z przyczyn estetycznych lub w wyniku ucieczki od nowoczesności, lecz ze względu na naturę tej muzyki.

Kiedy Bóg przedstawił się Mojżeszowi na górze Horeb, Mojżesz zakrył twarz, gdyż uświadomił sobie, że jest w obecności Boga, który jest źródłem wszelkiej świętości. Kategorie decydujące o naszym zachowaniu w miejscu świętym różnią się od kategorii, którymi kierujemy się w innej przestrzeni. Dlatego też używanie instrumentów w rodzaju gitar elektronicznych, perkusji i keyboardów, które zazwyczaj towarzyszą muzyce rockowej, nie jest godne domu Bożego. Nie wolno dopuścić do tego, aby świątynia przemieniała się w przestrzeń dyskotekową lub w klub nocny.

Im dłużej żyjemy w grzechu,
tym większe będziemy mieli trudności z modlitwą
i z dostrzeżeniem działania Bożego w naszym życiu

Ktoś może zapyta: czy w celu przyciągnięcia jak największej liczby młodych ludzi do Kościoła nie trzeba jednak korzystać ze środków, które bardziej do nich przemawiają? To pytanie nigdy nie może być naszym punktem wyjścia. Należy zacząć od innej kwestii: czy cel uświęca środki? Przecież nie wszystkie środki są godne miejsca świętego. Zwróćmy uwagę, jaki kierunek w tej dziedzinie wyznacza nam Benedykt XVI. Jego wypowiedzi odnośnie do liturgii różnią się diametralnie od kierunku lansowanego przez zwolenników muzyki rockowej w kościele. Ponadto kardynał Joseph Ratzinger w 2000 r. wygłosił w Rzymie wykład dla katechetów o Nowej Ewangelizacji. Powiedział, że „Nowa ewangelizacja nie może być próbą natychmiastowego przyciągnięcia – za pomocą nowych, bardziej wyrafinowanych metod – wielkich mas ludzi, którzy oddalili się od Kościoła… [trzeba] zdobyć się na odwagę rozpoczęcia od nowa, z pokorą – od skromnego ziarenka, pozwalając Bogu zrządzić, kiedy i jak ma się ono rozwinąć”.

ZIARNKO GORCZYCY

Nowa Ewangelizacja nie polega ani na masowym przyciągnięciu młodzieży do Kościoła, ani na dalszym wprowadzeniu młodych ludzi w kulturę hałasu i krzyku, która tłumi głos Boży. Absurdalne jest dostarczanie młodemu człowiekowi tego, co go zniewoliło i upoiło w świecie, tylko dlatego, że to jest dla niego atrakcyjne.

Co więc należy czynić? Mojżesz był tylko jednym ziarnkiem gorczycy, którym Bóg się posłużył, aby ukazać swą moc. Od tego wszystko się zaczęło. A co z muzyką dla młodzieży w kościele? W tym roku, Roku Wiary, Benedykt XVI prosi, abyśmy wrócili do dokumentów Soboru Watykańskiego II i w nich szukali odpowiedzi na nasze pytania.

Czytamy tam, że w kościele dopuszczalna jest tylko muzyka zgodna z duchem czynności liturgicznej, pamiętając, że pierwsze miejsce zajmuje zawsze śpiew gregoriański. Poza tym Sobór poucza, że w kościele dopuszczalne są tylko instrumenty muzyczne, które odpowiadają godności świątyni, a najodpowiedniejszym instrumentem są organy piszczałkowe, bo ich dźwięk podnosi umysły wiernych do Boga. Faktem jest, że wśród młodzieży katolickiej na Zachodzie i na Bliskim Wschodzie ciągle wzrasta zainteresowanie chorałem gregoriańskim i adoracją eucharystyczną w ciszy. Tego trzeba uczyć również i polską młodzież, nie martwiąc się, że na początku nie będzie tłumów. Pamiętajmy o ziarnku gorczycy.

Taka jest odpowiedź dla tych, którzy w hałaśliwej muzyce, gitarach elektrycznych i perkusji w kościele widzą sposób na przyciągnięcie młodzieży. Nie tędy droga. Jeżeli ktoś chce przyciągnąć młodych ludzi do Kościoła, musi zacząć więcej się modlić i pościć w tej intencji. To jest pierwszy krok nowej Ewangelizacji. Później dopiero można myśleć o sposobach dotarcia do młodzieży, pamiętając, że cel nie uświęca środków. Hałas i krzyk nie są drogą do Boga. Droga do Boga prowadzi na górę, gdzie przy płonącym krzewie uczymy się na nowo, czym jest sacrum i jak należy się zachować w miejscu świętym. Mojżesz musiał pozbyć się sandałów, aby to zrozumieć. Pozbądźmy się ich również i my.


Ks. dr Jacek Stefański urodził się w 1966 r. w Izraelu. W 1982 r. wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Święcenia kapłańskie przyjął w 1994 r. w Camden (New Jersey). Pracował w diecezji Camden jako wikariusz oraz kapelan szpitalny. W 2000 r. wyemigrował do Polski i został kapłanem diecezji kaliskiej. Pracę duszpasterską rozpoczął jako wikariusz w parafii św. Antoniego Padewskiego w Ostrowie Wielkopolskim. W 2004 r. został mianowany ojcem duchownym kleryków w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Kaliskiej, gdzie pełni również funkcję wykładowcy Pisma Świętego oraz języka hebrajskiego. Należy do Stowarzyszenia Biblistów Polskich.


ks. Jacek Stefański
fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Idziemy nr 50 (379), 9 grudnia 2012 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 16 lipca

Czwartek, XV Tydzień zwykły Rok A, II
+ Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel
Weźcie moje jarzmo na siebie i czcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem.
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 26,7-9.12.16-19; Ps 102,13-21; Mt 11,28-30
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter