23 czerwca
sobota
Wandy, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Moc w słabości

Ocena: 3.675
1859

Jak ponadczasowa i wszechobecna jest ludzka słabość: „Wszyscy naczelnicy Judy, kapłani i lud mnożyli nieprawości” (2Krn 36,14) – tak jeszcze bardziej bezgraniczna jest Boża miłość: „bez ustanku wysyłał do nich swoich posłańców, albowiem litował się nad swym ludem” (2Krn 36,15).

Na tym właśnie polega wielkość i wierność Boga zakochanego w człowieku, w ludzie Izraela, we wspólnocie Kościoła. W przejmujący sposób mówi o tym prefacja pierwsza modlitwy eucharystycznej o tajemnicy pojednania: „Wiele razy ludzie łamali Twoje przymierze, a Ty, zamiast ich opuścić, zawarłeś z nimi nowe przymierze przez Jezusa, Twojego Syna i naszego Odkupiciela: przymierze tak mocne, że nic nie może go złamać”.

Karmiąc się dzisiejszymi czytaniami i mając przed oczyma duszy scenę z Kalwarii, dochodzi się do wniosku, że do zbawienia nie prowadzą ani skomplikowane obrzędy, ani rozbudowane prawa, ani dobre uczynki, nawet w ramach największych akcji charytatywnych, jeśli czynione są bezdusznie (por. „Hymn o miłości” św. Pawła). Tajemnica zbawienia zależy od łaski Boga, wiary człowieka i miłości między nimi. Aby to dobrze zrozumieć, trzeba Wieczernik, Ogród Oliwny, krzyż i pusty grób potraktować jako jedno wydarzenie, i tak je przeżywać; amputacja jakiegokolwiek elementu Triduum Paschalnego uniemożliwia zrozumienie logiki zbawienia i skosztowanie jego owoców. Gdyby któryś z tych etapów był zbędny dla naszego życia wiecznego, Jezus z pewnością darowałby go sobie.

Odkupienie dokonało się raz na zawsze w wywyższeniu Syna Człowieczego, ale zbawianie świata trwa nadal i realnie obecne jest podczas każdej Eucharystii, gdyż uobecnia ona Ofiarę Chrystusa; „Krzyż był pierwszym ołtarzem chrześcijańskim” (papież Franciszek). Podczas Mszy Świętej dokonują się sprawy największe pod osłoną znaków najprostszych, i w ten paradoksalny sposób Bóg zbawia grzeszników otwartych na świętość. Nie ma takiego dna, do którego nie sięgnęłaby ręka Pana; a im większa niemoc ziemi, tym wyraźniejsza potęga nieba. Dowodem na to jest dwadzieścia wieków historii Kościoła, a w niej sylwetki choćby takich świętych, jak Siostra Faustyna, ks. Jan Maria Vianney, Matka Teresa z Kalkuty. Historia zbawienia czeka na kolejne piękne życiorysy, a wspomniana modlitwa mszalna wyraźnie do tego zachęca: „Nam także dajesz czas pojednania i pokoju, abyśmy, polecając się jedynie Twojemu miłosierdziu, odnaleźli drogę powrotu do Ciebie, otwierając się na działanie Ducha Świętego, nowym życiem żyli w Chrystusie, wychwalali nieprzerwanie Twoje imię i służyli braciom”.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Kapłan diecezji włocławskiej, sekretarz bp. Wiesława Meringa



Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły