13 lipca
sobota
Henryka, Kingi, Andrzeja
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Misje, praca w więzieniu i... nurkowanie cz.2

Ocena: 0
469

- Będąc na misjach czuję, że dalej nurkuję. Zanurzam się głębiej w Chrystusowym „Duc in altum”. Mogłabym powiedzieć, że oczami nurka tak postrzegam życie duchowe – mówi siostra Marta Naumczyk ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi. Zakonnica, która posiada uprawnienia płetwonurka, od trzech tygodni przebywa na misjach w Demokratycznej Republice Kongo.

Fot. Facebook/Marta Naumczyk

Przez wiele lat pełniła siostra posługę duszpasterską w wielu zakładach karnych. Jak wspomina siostra swoje doświadczenie ze światem za murami?

Moja przygoda z więzieniem zaczęła się z Zamościu, gdzie wraz z młodzieżą wystawiliśmy spektakl teatralny dla osadzonych. Kolejne sztuki wystawialiśmy w różnych zakładach karnych. Traktowaliśmy to jako element ewangelizacyjny. To było dobre doświadczenie nie tylko dla młodych, ale również i dla samych osadzonych.

Potem przygotowywałam więźniów do przyjęcia sakramentu bierzmowania. Na początku miałam wątpliwości, czy mam jeździć na te spotkania. Na pierwszym z nich padło pytanie ze strony osadzonego: jeśli wyznamy nasze grzechy, będziemy dłużej siedzieć w więzieniu? I wówczas zrozumiałam, że jestem tam potrzebna. Oni nie rozumieli, czym jest sakrament spowiedzi, tajemnica spowiedzi, że nie ma żadnych konsekwencji prawnych, jeśli wyznają swoje grzechy. Dla mnie to była odpowiedź, po co tam mnie Jezus posłał. Mam być pomostem w pytaniach, wątpliwościach.

Potem byłam w Lublinie, gdzie znajduje się ogromny Areszt Śledczy. Ktoś mnie kiedyś zapytał, czy więźniowie mają potrzeby duchowe. Izolacja w więzieniu, czy brak najbliższych sprzyja stawianiu sobie poważnych życiowych pytań, a to zawsze początek poszukiwań także duchowych.

Muszę tu zaznaczyć, że posługa w duszpasterstwie więziennym to nie tylko dawanie, bo sama wiele zyskałam. Wciąż słyszę Chrystusowe słowa "byłem w więzieniu, a odwiedziliście mnie". Mam to doświadczenie, że On tam rzeczywiście jest. Byłam świadkiem, jak Bóg działa w sercu wielu osadzonych. To była fascynująca wspólna droga. Trzeba mieć świadomość, że jeśli ktoś nawróci się w więzieniu, to za chwilę zostanie wyśmiany i odrzucony przez współwięźniów.

Pamiętam jedną dziewczynę, która w czasie przepustki odwiedziła mnie w domu zakonnym i pokazała swoje siniaki. Została pobita przez osoby, które chciały, aby wróciła do przestępczego świata. Kto z nas przeżył takie doświadczenie w związku z wiarą w Boga?

Mile wspominam również realizację programu duszpasterskiego Dramy Biblijnej, czyli rozważanie Słowa Bożego przez odgrywanie scen z Ewangelii, bądź Starego Testamentu wraz z osadzonymi. To było niezwykłe przeżycie duchowe. Również dla osób, które odsiadywały karę więzienia za morderstwo, bo słuchać Księgi Wyjścia, np. o tym, że Możesz zabił człowieka, a jednak właśnie jego wybrał Bóg do Swojej misji, to naprawdę wstrząsająca dobra nowina dla kogoś, kto już się przekreślił na zawsze.

Jakie znaczenie dla siostry ma obecność w mediach społecznościowych? Można tu mówić o dziele ewangelizacji?

Z jednej strony media społecznościowe męczą mnie, ale z drugiej strony mam świadomość, że to świat, w którym są obecni szczególnie młodzi ludzie. Dlatego uważam, że jest to przestrzeń do ewangelizacji. Trzeba być w mediach, dlatego nagrywaliśmy krótkie formy filmowe. Tak powstała m.in. seria „Życie duchowe oczami nurka”. To był efekt lockdownu. Nagle zostaliśmy pozbawieni kontaktu z młodymi. Szukaliśmy sposobu nawiązania z nimi kontaktu. Tak powstało wiele treści w sieci. Gdzie są ludzie, tam trzeba głosić Dobrą Nowinę. Bóg działa także w Internecie.

Przed wstąpieniem do zakonu dużo siostra nurkowała. A teraz? Nurkowanie to wciąż pasja?

- Wiele osób mnie pyta o to, czy wciąż nurkuję. Przed wstąpieniem do zakonu zrobiłam dwa kursy i dwa staże. Chciałam zostać instruktorem nurkowania. Będąc w zakonie przerwałam to. Niektórzy dziwią się dlaczego? Ja oddałam swoje życie Bogu. Jestem teraz w Afryce, gdzie niedaleko nas trwa wojna. Tak. Można podejmować ryzyko dla misji, a nurkowanie jest sportem ekstremalnym. Można zginąć pod wodą. Trzeba cały czas liczyć się z tym, że coś może się wydarzyć. Każdy jest tego świadomy.

Dla ewangelizacji można czasami ryzykować, ale dla samej przyjemności już nie widzę sensu, skoro wybrałam coś innego. Poza tym jest to drogi sport. Kiedyś tęskniłam za nurkowaniem, ale dzisiaj czuję że i tak jestem na głębokich wodach. Chrystusowe słowa Duc in altum, czyli wypłyń na głębię oznaczają dla mnie jedno jedno: zanurz się głębiej w relacji z Bogiem. Dlatego będąc na misjach czuję, że dalej nurkuję. Tak wygląda życie duchowe oczami nurka.

Czy warto być zakonnicą i żyć w samotności?

Jeśli ktoś chciałby wybrać życie zakonne i żyć w samotności, srogo się zawiedzie. Nawet w zakonie klauzurowym jest bardzo intensywne życie wspólnotowe. Z drugiej strony bycie w zgromadzeniu misyjnym oznacza często wręcz rezygnację z samotności. Jesteśmy posłani do ludzi. Bóg jest miłością, dzieli się sobą z nami, a potem dzieli się nami z innymi. To Jego styl. On nikogo nie izoluje.

Od więźniów często słyszałam pytania, czy nie żałuję, że nie założyłam rodziny. Wówczas odpowiadałam, że gdyby tak było, nie byłoby mnie wśród nich. Od razu rozumieli o co chodzi.

Dziękuję za rozmowę.

S. Marta Naumczyk w Zgromadzeniu Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi przebywa od 17 lat. W tym czasie pracowała z młodzieżą, głównie organizując rekolekcje. Przez ostatnie 1,5 roku pracowała w Katolickim Liceum Ogólnokształcącym im. św. Filipa Neri w Radomiu. Obecnie, jako misjonarka, zajmuje się młodzieżą w Lubumbashi, w drugim co do wielkości mieście w południowo-wschodniej Demokratycznej Republice Konga. Przez 10 lat była również zaangażowania w duszpasterstwo więzienne.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 13 lipca

Sobota, XIII Tydzień zwykły
Wspomnienie świętych pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta
Błogosławieni jesteście, jeżeli złorzeczą wam z powodu imienia Chrystusa,
albowiem Duch Boży na was spoczywa

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mt 10, 24-33
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)




Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter