19 października
czwartek
Ziemowita, Jana, Pawla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Miejsce spotkania

Ocena: 4.85
351

Pascha! Wyczekiwana, wytęskniona, ale przede wszystkim niezbędna. Pascha – po hebrajsku pesach – nie jest końcem, ale przejściem. Skąd dokąd?

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Z odpowiedzią przychodzi teologia w parze z geografią. W końcu Autor ten sam... Wystarczy wiosną pokonać drogę z Jerozolimy w Judei, gdzie dominuje piach i skały, do miasteczek w Galilei, pełnej zieleni, kwiatów i śpiewu ptaków. Wówczas łatwiej zrozumieć, dlaczego Jezus chciał, by miejscem spotkania z uczniami po zmartwychwstaniu była właśnie Galilea.

Razem z Nim przechodzimy więc z pustyni do ogrodu, z chaosu do harmonii, z grzechu do łaski, ze śmierci do życia – bo Pascha jest przejściem miedzy drogą krzyżową a drogą światła. I choć z roku na rok powtarzamy te same święta i uroczystości, to za każdym razem jesteśmy inni, zmieniają się okoliczności życia, zwiększa się bogactwo porażek i sukcesów – mówił Paweł VI w 1976 r. Z każdym okrążeniem góry – naszej osobistej historii zbawienia – jesteśmy coraz bliżej szczytu, gdzie ostatnia Pascha otworzy drogę ku królestwu, gdzie zasiada Chrystus, nasze Życie, a wtedy i my razem z Nim ukażemy się w chwale (por. Kol 3,4).

Ostatnia Pascha zakończy raz na zawsze dźwiganie krzyża chorób, samotności, problemów, a Zmartwychwstały Jezus wprowadzi nas na pełne radości i pokoju wielkie świętowanie, gdzie wraz ze wszystkimi, których kochamy i za którymi tęsknimy, będziemy zachwycać się pięknem i dobrocią Boga. Na przekór wszelkim zmianom na tym świecie, ten stan już nigdy się nie skończy. Amerykański neurochirurg po swoim mistycznym doświadczeniu nieba tak opisał jego istotę: „Otacza cię miłość i pełna czułości opieka. Nie masz czego się lękać. Nie możesz zrobić nic złego” (E. Alexander, „Dowód”).

Uczestników pierwszej w historii pielgrzymki do Grobu Pańskiego można było policzyć na palcach jednej ręki: Piotr – pierwszy papież, wierny Jan i kobiety kochające Mistrza. Po dwudziestu wiekach każdego dnia tysiące rąk pragną dotknąć Grobu, tego niemego świadka zmartwychwstania. Prace ostatnio przy nim wykonane zaowocowały nie tylko pięknym wyglądem kaplicy, ale udowodniły, że Chrystus potrafi zjednoczyć ludzi i pokonać nawet wielowiekowe podziały. Cud Zmartwychwstania trwa, epicentrum Paschy tętni mocą, poszerza się zakres oddziaływania nieziemskiej miłości. Jerozolima zaprasza, aby po chwili zatrzymania wysłać nas do Galilei, byśmy rozpoznali Jezusa po łamaniu chleba i przebitych dłoniach, dotknąć kluczy królestwa, zjeść razem z Nim śniadanie na plaży… Brak słów?

Nie musisz mówić nic,
odpocznij we Mnie,
czuj się bezpiecznie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Kapłan diecezji włocławskiej, sekretarz bp. Wiesława Meringa

- Reklama -

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

- Reklama -