24 kwietnia
środa
Horacego, Feliksa, Grzegorza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

List od Pana Boga

Ocena: 0
731

Dotarło do mnie, że Wielka Sobota to dobry czas na ewangelizację. W kościele są tłumy nie tylko wierzących praktykujących, ale także katolików „gadżetowych”, którzy przychodzą święcić pokarmy – mówi Artur Kołaczek z parafii Świętej Trójcy w Kobyłce.

Zaobserwował przez lata, że ewangelizacje uliczne nie zawsze się udają. Przechodnie nie chcą się zatrzymywać, bo gdzieś się śpieszą. – A Wielka Sobota to taki czas, kiedy Pan Jezus już umarł i leży w grobie, ale jeszcze nie zmartwychwstał. Ludzie przychodzą z koszyczkiem, bo taka jest tradycja, ale w ciągu roku do kościoła nie zaglądają. Można powiedzieć, że dzisiejszy świat żyje w takiej Wielkiej Sobocie. Ludzie wiedzą, że Pan Jezus żył i że umarł, a nie bardzo wierzą, że zmartwychwstał. Nie spotkali Go w swoim życiu – opowiada o drodze do pomysłu na Wielką Sobotę.

W 2017 r. przygotował wraz ze wspólnotą Domowego Kościoła pierwszą wielkosobotnią ewangelizację w trzech parafiach diecezji warszawsko-praskiej. – Moim marzeniem było, aby ludzie nie poprzestali na święconym – mówi – ale wrócili na wieczorną liturgię, na rezurekcję albo w Niedzielę Miłosierdzia. Diecezja warszawsko-praska jest szczególnie związana ze św. Faustyną, która przez rok pracowała w Ostrówku i odwiedzała dom sióstr przy ul. Hetmańskiej na warszawskim Grochowie. Może naszym szczególnym zadaniem powinno być głoszenie miłosierdzia Bożego? Zastanawiałem się, co najlepszego mógłbym robić i mówić. Dziś mało komu brakuje chleba. Ludzie są głodni duchowo. Czułem, że dobrze by było powiedzieć, że Bóg ich kocha.
 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 15 (704), 14 kwietniaa 2019 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 28 kwietnia 2019 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
 
- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -