7 grudnia
sobota
Marcina, Ambrożego, Teodora
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze liturgiczne - 4 listopada

Ocena: 5
355

Kogo zaprosić na ucztę? Rada o charakterze mądrościom, skierowana do gospodarza przyjęcia - osoby ze środowiska faryzeuszy, jest dowodem na to, że Jezus uznaje swoją pozycję za na tyle mocną, by osobę biegłą w Piśmie traktować jako swego ucznia.

- teksty czytań -

 

fot. pixabay.com / CCO

  Komentarz Bractwa Słowa Bożego,  Maciej Siekierski

 

Pierwsze czytanie: Rz 11, 29-36

            Choć pisząc o nieodwołalności darów i wybraństwa, Paweł ma na myśli naród wybrany - Izrael, jego słowa są tak naprawdę skierowane do wszystkich, dotycząc zarówno Żydów jak i pogan. Bóg w swoim miłosierdziu daje się poznać i jednym, i drugim, dając im szansę na przyjęcie swego Słowa – Ewangelii. Stawiany tu, na równi - Izraelitom i Rzymianom, tak aktualny i w dzisiejszym świecie, zarzut określony greckim słowem apatheia (apatia), nie oznacza tak naprawdę nieposłuszeństwa, czy też braku uległości, gdyż te są wpisane w naturę człowieka, a raczej skierowaną ku Bogu niechęć połączoną z postawieniem osoby ludzkiej jako punktu odniesienia dla wszelkiego postępowania. Podobnie jak i dzisiejszym ludziom post-nowoczesnym także i im Bóg staje się do niczego niepotrzebny, stanowiąc jedynie zbędny balast i hamulec dla życia w świecie. Bóg okazywał i okazuje miłosierdzie wszystkim grzesznikom. Nie dzieje się to jednak bez niezbędnej aktywności człowieka, jaką jest skrucha i przemiana ducha. W drugiej części dzisiejszej perykopy Paweł, nawiązując do idei suwerennego panowania Boga – źródła historii nad Jego stworzeniem oraz podkreślając niezdolność stworzenia do zrozumienia Bożych zamiarów, sławi Jego przymioty, nawiązując do ich przedstawienia w późno-judaistycznej literaturze mądrościowej.

 

Psalm responsoryjny: Ps 69, 30-31. 33-34. 36-37

            Psalm dzisiejszy, którego czas powstania trudno jest jednoznacznie określić, jako całość, stanowi przeplatającą się z prośbami, skierowaną ku Bogu lamentację ciężko doświadczonego człowieka. Jednakże w swoich końcowych, obecnych w czytaniu, wersach skłania się on już ku pełnemu nadziei na Boże miłosierdzie dziękczynieniu i uwielbieniu. Podziękowanie to wyrażają wraz z psalmistą wszyscy należący do Boga, a więc i u Boga będący ubodzy. Ich hymn uwielbienia sławi nie tylko to, że zostali wysłuchani, ale i niezważające na ich nędzną kondycję wyzbyte ze wzgardy traktowanie, jakiego doświadczają ze strony Najwyższego. Okazana w ten sposób życzliwość zdaje się być dla psalmisty nie tylko zapowiadającym pomoc Bożą w odbudowie zniszczonych przez wrogów miast Ziemi Obiecanej proroctwem dla całego Izraela, ale i zapowiedzią zbawienia, czekającego każdego gorliwego chrześcijanina na końcu jego pełnej cierpienia drogi doczesnej.

 

Ewangelia: Łk 14, 12-14

            Kogo zaprosić na ucztę? Rada o charakterze mądrościom, skierowana do gospodarza przyjęcia - osoby ze środowiska faryzeuszy, jest dowodem na to, że Jezus uznaje swoją pozycję za na tyle mocną, by osobę biegłą w Piśmie traktować jako swego ucznia. Treść udzielonej rady może wydawać się zdumiewająca zarówno z punktu widzenia norm kultury hellenistycznej, każącej, w oczekiwaniu na szacunek i wdzięczność, dobierać gości spośród osób szanowanych, ale zajmujących nieco niższą niż gospodarz pozycję społeczną jak i zwyczajów żydowskich, widzących w tej roli krewnych, przyjaciół i sąsiadów. Słowa krytyki nie są, więc skierowane ku środowisku faryzejskiemu, a dotyczą praktyki powszechnej, której nikt nigdy nie ośmielałby się podważyć. Warto tu wspomnieć, że o ile wielu żydowskich nauczycieli uważało zapraszanie ubogich i żebraków za przejaw religijności, to trzy pozostałe kategorie gości podlegały w kulturze judaistycznej ostracyzmowi obejmującemu nie tylko życie towarzyskie, ale i praktyki religijne. Tak, więc to, co proponuje Jezus, jest nie tylko przełamaniem zwyczaju, ale także i naruszeniem tabu społecznego. Według Jezusa to potrzeby, a nie pozycja społeczna mają być kluczem do rozdziału darów i zainteresowania. Źródłem prawdziwego szczęścia ma stać się nie zwrot poniesionych wysiłków, a samo bezinteresowne dawanie. Celem postawionym uczniowi jest, więc tu nie zmiana zachowania, a odrzucenie motywacji opartej o oczekiwanie na rewanż i doczesną odpłatę. Proponowane przez Jezusa rozumowanie nie ma, więc nic wspólnego z kategoriami ziemskimi, a swoje odniesienie znajduje na płaszczyźnie nadprzyrodzonej. Nauczyciel odnosi się tu do relatywnie nowego dla judaizmu (bo pojawiającego się dopiero w epoce hellenistycznej)  prądu teologicznego zakładającego zmartwychwstanie umarłych i udzieloną im przez Boga nagrodę wynikającą z ich uczynków. Stąd to przynoszące pozorną stratę odejście od zamkniętego rachunku wzajemnych świadczeń na rzecz bezinteresownej hojności i gościnności w kategoriach ponadczasowych ma być zdecydowanie bardziej opłacalne. Odnosząc tę naukę do czasów dzisiejszych, należy pamiętać zarówno o tym, że Jezus nie oczekuje od nas rezygnacji z życia rodzinnego, czy też towarzyskiego, jak też i uznać, że proponowane tu zasady działania powinny obejmować także i inne dziedziny życia.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 7 grudnia

Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie".
Dziś w Kościele:
+ czwartek, I tydzień Adwentu, wspomnienie św. Ambrożego, biskupa i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 30,19-21.23-26; Ps 147,1-6; Mt 9,35-10,1.5.6-8
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -