12 grudnia
czwartek
Dagmary, Aleksandra, Ady
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - 30 listopada

Ocena: 4.8
321

Święty Andrzej, tak jak i inni apostołowie, odpowiedział natychmiast na głos Jezusa. Rozpoznał w Nim Mesjasza i zaufał Mu bezgranicznie. Czy nie dlatego, że wcześniej był uczniem świętego Jana Chrzciciela?

-teksty czytań-

Fot. pexels.com/ CCO

  Komentarze Bractwa Słowa Bożego, Andrzej Kowalski

Pierwsze czytanie: Rz 10, 9-18

List do Rzymian, których święty Paweł jeszcze nigdy nie odwiedził, w zamyśle swoim miał być pomostem do planowanej przez niego podróży do Hiszpanii. Apostoł Narodów, jeszcze bliżej nieznany wspólnotom judeo-chrześcijańskim i nawróconym z pogaństwa w Rzymie, chce się przedstawić i wyjaśnić, na czym polega zbawcze pośrednictwo Jezusa Chrystusa. Wyjaśnia, że potrzeba w sumie tak niewiele, przyjąć sercem wiarę w Chrystusa i głosić ją swoim życiem całemu światu. Sercem przyjęta wiara nie zawiedzie, doprowadzi do pewnego zbawienia, zburzy różnice między Żydem a Grekiem, czyli doprowadzi do zjednania narodów. Porusza temat zbawienia Żydów i Reszty Izraela.

Treść Listów Pawłowych, a szczególnie Listu do Rzymian, była od chwili ich powstania przestrzenią sporów, nie tylko teologicznych, najpierw z judaizmem, potem z protestantyzmem, a obecnie choćby ze zwolennikami genderyzmu. Gdy nałożymy na te historie dysput i ataków ideologicznych współczesne ekumeniczne starania łagodzenia sprzeczności przez częstą rezygnację z dążenia do prawdy na rzecz kompromisowych rozwiązań, zrozumiemy jak trudno jest nam dziś interpretować nauczanie świętego Pawła. Niech choć te przesłania, zaczerpnięte ze skarbca Nowego Przymierza, że nie ma zbawienia bez Chrystusa i że wiara jest martwa bez uczynków, będą naszymi pochodniami oświecającymi naszą drogę w gęstniejącym mroku zaciemniania prawdy biblijnej.

 

Psalm responsoryjny: Ps 19, 2-3.4-5ab

Jakże spójne w treści są teksty psalmiczne tego tygodnia. Uwielbienie Boga w jedności ze stworzonym światem. Koniec roku liturgicznego. Tyle form modlitwy popłynęło w ciągu tego roku. Były czytane psalmy wielbiące Boga, psalmy dziękczynne, błagalne i przebłagalne. Ale jednak na koniec powrócił jednoznaczny akcent: hymn na cześć Boga Stwórcy i Objawionego Słowa. To jakby nasze ostatnie słowo. Wszystko, co jeszcze możemy uczynić.

Gdy patrzymy oczyma wiary na otaczającą nas rzeczywistość, widzimy dwa przenikające się światy: świat natury i świat objawienia Bożego – żywe Słowo, Pismo święte. Pierwszy ukazuje chwałę i wielkość naszego Boga. Drugi, będący logiczną konsekwencją pierwszego, głosi konieczność życia według objawienia Bożego. W słowach tych możemy także dopatrzeć się imperatywu przekazywania z dnia na dzień, z pokolenia na pokolenie Tradycji równoprawnej Pismu w przekazywaniu nauczania Kościoła.

Wejdźmy w nowy rok liturgiczny z mocnym postanowieniem jeszcze ściślejszego przylgnięcia do Boga w modlitwie uwielbienia i trwania w wierze.

 

Ewangelia: Mt 4,18-22

Święty Andrzej, tak jak i inni apostołowie, odpowiedział natychmiast na głos Jezusa. Rozpoznał w Nim Mesjasza i zaufał Mu bezgranicznie. Czy nie dlatego, że wcześniej był uczniem świętego Jana Chrzciciela?

Jakże przykro jest odkryć w sobie brak radykalizmu w pójściu za Chrystusem. Tłumaczymy się, że to nie nasze powołanie, bądź, że się do tego nie nadajemy. Nasze wzrastanie w wierze i miłości jest często zbyt niezauważalne. A przecież wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Świadczą o tym choćby przypadki kanonizacji osób świeckich.

Na początku padło słowo „powołanie”. Dla wielu ludzi to słowo tabu. Wychodzi na jaw determinacja życia swoją a nie Bożą wolą, brak gotowości do poświęcenia się innym, zmysłowość czy niewyobrażalność celibatu. Po zapytaniu czy ktoś już odkrył swoje powołanie, możemy natychmiast poznać, z kim mamy do czynienia. Widzimy, czy to jest ktoś, kto już zrozumiał ważność poszukiwania odpowiedzi na to pytanie, aby podejmować życiowe decyzje, czy też ktoś, kto dalej nie wie, kim naprawdę jest. Uwidocznia się też rola rodziców, którzy może nie potrafili swoim przykładem nauczyć dzieci rozeznawania dróg życiowych. Nie mniej ważna jest też nasza relacja z Bogiem, która nam powie, co mamy robić. Bo przecież nie chodzi tu tylko o przysłowiowe powołanie do kapłaństwa czy stanu konsekrowanego. Jakże często młodzież nie potrafi nawet wybrać swojego kierunku kształcenia czy zawodu, albo wybiera je dla ułudy pieniędzy czy mirażu kariery i potem męczy siebie i innych frustracją życiową. Wiemy dobrze, jak wiele funkcji czy zawodów nosi właśnie charakter powołania: matka, ojciec, lekarz, nauczyciel... Wynika stąd, że aby odkryć w sobie „Bożą iskrę” do czegokolwiek dobrego, trzeba wcześniej poznać Chrystusa, zaufać Mu, pokochać Go, obserwować jak wola Boża działa we mnie, rozmawiać z Jezusem, Maryją, świętym Józefem, należeć do wspólnoty. Bóg nie wymusza na nas wyborów. Mówi: wybierz, co chcesz (dobrego, nie złego), a Ja nie przestanę cię kochać i będę ci błogosławił. Czasami tylko włącza takie „duchowe elektromagnesy”, którymi z niezwykłą siłą przyciąga do siebie. Tak jak Andrzeja i Piotra.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 12 grudnia

Kto ma uszy, niechaj słucha!
Dziś w Kościele:
+ czwartek, II tydzień Adwentu, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 41,13-20; Ps 145,1bc.9-13; Mt 11,11-15
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -