12 lipca
niedziela
Jana, Brunona, Bonifacego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Komentarze do czytań - 27 września 2019

Ocena: 5
802

Na tym polega zdrowo rozwijająca się modlitwa, że przestaje być ciągiem spotkań odbywanych w odrębnych pokojach bez przejść, przenosi się zaś do jednej świątyni, w której wszyscy uczestniczą jakby w jednej grupowej konwersacji.


-teksty czytań-

Fot. pe

komentarze Bractwa Słowa Bożego, autor:ks. Błażej Węgrzyn

Pierwsze czytanie: Ag 1, 15b – 2, 9
Księga Aggeusza wykracza poza ścisły moment historyczny VI w. przed Chrystusem. Odbudowa świątyni okazuje się potrzebna nie tylko samym Judejczykom. Bóg jest długodystansowcem i marzycielem – choć tuli ledwie narodzone z wygnania żydowskie dzieci, Jego serce wyrywa się już ku przyszłemu potomstwu. Prześwieca tu idea trzeciego Exodusu; już nie terytorialnego i doczesnego, ale duchowego i wiecznego; już nie z Egiptu czy Babilonii, ale z krainy grzechu i śmierci (por. Mt 4, 14-16 ); już nie narodowego, ale uniwersalnego. Prorok dyskretnie włącza braci w to pragnienie Boga, zaprasza ich do poszerzenia swojego serca, przygotowuje do objawienia powszechnego przykazania miłości bliźniego. To dobry objaw, gdy twoje uzdrowienie i nawrócenie przestaje być tylko „własne”, a zaczyna wpływać na innych. Twój życiowy Exodus ani nie skończy się wygodnym urządzeniem się tu, na ziemi, ani nie sprowadzi się tylko do ciebie. Świątynia twojego serca, której renowacją zajmujemy się w tym tygodniu, to nie gabinet terapeutyczny dla ciebie i Boga, skądże! Jezus widzi w tobie nie tylko nieporadnego życiowo pacjenta, ale założyciela dobrze funkcjonującego domu dziecka. Kiedy bł. Karol de Foucauld urządzał się samotnie na Saharze, swoje mieszkanie nazwał nie pustelnią, ale bractwem; także Twoja samotność z Bogiem buduje Kościół. Bo właśnie ów trzeci Exodus, to czas Kościoła.

Psalm responsoryjny: Ps 43, 1.2.3.4
Utwór ten jest jedną z najpiękniejszych biblijnych lamentacji. Człowiek modli się swoim strapieniem: osamotnieniem, poczuciem zagrożenia, zwątpieniem, kuszeniem, wyczerpaniem, bólem… Ponieważ nie precyzuje, czy jego doświadczenie wynika z zewnętrznych okoliczności czy jest całkowicie wewnętrzną próbą, w jego wyznaniu praktycznie każdy może się odnaleźć. Bądźmy wrażliwi na finał tej modlitwy: I przystąpię do ołtarza Bożego. Liturgia – czy ta starotestamentalna świątynna, czy ta nasza sakramentalna – jest szczytem i źródłem modlitwy, z niej się rodzi i do niej prowadzi każda zdrowa pobożność prywatna i wspólnotowa. Czy też tak traktujesz – odbierasz sercem – liturgię?

Ewangelia: Łk 9, 18-22
To jak w końcu: na osobności czy z uczniami? I tak, i tak. Jezus jest świadkiem modlitwy, która przekracza naszą ukierunkowaną (intencjonalną) świadomość: albo na Niego samego, albo na Boga Ojca, albo na Maryję, albo na świętego, albo na siostrę, albo na wydarzenie, albo na jakąś sprawę…. W twojej modlitwie jest zawsze obecny cały Kościół: i Trójca Święta, i zbawieni, i oczyszczający się, i my – pielgrzymujący. Na tym polega zdrowo rozwijająca się modlitwa, że przestaje być ciągiem spotkań odbywanych w odrębnych pokojach bez przejść, przenosi się zaś do jednej świątyni, w której wszyscy uczestniczą jakby w jednej grupowej konwersacji.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 12 lipca

Niedziela, XV Tydzień zwykły
Kto ma uszy, niechaj słucha!
+ czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 55,10-11; Ps 65,10-14; Rz 8,18-23; Mt 13,1-23
+ komentarz Bractwa Słowa Bożego
+ komentarz tygodnika Idziemy

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy


- Reklama -


Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter