20 października
piątek
Ireny, Kleopatry, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Klęcznik księdza Sopoćki

Ocena: 5
906

Bo spowiednik powinien być jak dobry klęcznik: oczekujący, cierpliwy i miłosierny

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Pierwsza sobota października zastała mnie w Białymstoku. Nie poznawałam miasta, w którym nie byłam od ćwierć wieku. Tylko dworzec, nazwa ulicy Lipowej i biała iglica kościoła św. Rocha przywitały mnie jak starzy znajomi.

Miałam w planach wizytę u związanej z Białymstokiem postaci, która spędziła w nim ostatnie 28 lat życia i – nie mam wątpliwości – w walny sposób wpłynęła, i nadal będzie wpływać, na oblicze miasta, któremu od zeszłego roku patronuje. Różaniec do Granic przy grobie bł. Michała Sopoćki – sama bym tego nie wymyśliła! Parafianie z tutejszego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego – a z innych białostockich parafii oczywiście również – pojechali w niejeden autokar, jak tysiące innych Polaków, bliżej granicy, ale i tak dolny kościół był o czternastej pełen. Odmawialiśmy Różaniec przez Najświętszym Sakramentem razem ze wszystkimi innymi w tym samym czasie w całej Polsce i za jej granicami. Powtarzaliśmy słowa Zdrowaś Mario za spontanicznie prowadzącymi modlitwę kolejnymi osobami – między innymi może dziesięcioletnim chłopcem. Potem była Koronka i Msza Święta. W tym zupełnie nowym miejscu poczułam się jak u siebie.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 42 (628), 15 października 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 25 października 2017 r.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Redaktorka i felietonistka "Idziemy". Autorka książek "Cudownie być mamą" i "Pierwsza Biblia mojego dziecka". Wraz z mężem wieloletnia animatorka Spotkań Małżeńskich. Mama dwóch córek i czterech synów.

- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

- Reklama -