20 kwietnia
sobota
Czeslawa, Agnieszki, Mariana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jozue na czele ludu Izraela

Ocena: 0
8945
Przed wejściem do Ziemi Obiecanej stało się widoczne, że jej przejęcie to nie tylko wydarzenie z dziedziny historii świeckiej, lecz również czyn o religijnym znaczeniu.
Gustave Doré, Jozue wstrzymuje słońce

W ustanowieniu Jozuego następcą Mojżesza (Lb 27,18-21) uczestniczył kapłan Eleazar, syn Aarona, brata Mojżesza. Zatem Jozue otrzymał kapłańskie uwiarygodnienie misji, która całkowicie spełni się wówczas, gdy obaj, Jozue i Eleazar, dokonają podziału Kanaanu między dwanaście plemion Izraela.


„PAN BĘDZIE Z TOBĄ, NIE OPUŚCI CIĘ
I NIE PORZUCI” (Pwt 31,6)

Ostatnia część Pięcioksięgu, czyli Księga Powtórzonego Prawa, kilkakrotnie wzmiankuje Jozuego. Potwierdza się zapewnienie, że to on wprowadzi Izraelitów do Ziemi Obiecanej, oraz uznanie dla niego jako świadka nadzwyczajnych czynów Boga, które uwidoczniły się w ukaraniu i klęskach wrogów Izraela (Pwt 3,21). Lecz nawet ludzie mocni, a może właśnie przede wszystkim oni, potrzebują szczególnego umocnienia, zapewne większego niż inni, którzy poprzestają na mniej wzniosłych oczekiwaniach i nadziejach. Dlatego Mojżesz otrzymuje kolejne Boże wskazanie: „Wydaj polecenie Jozuemu, umocnij go i utwierdź, gdyż on pójdzie na czele tego ludu i on mu da w posiadanie ziemię, którą zobaczysz” (Pwt 3,28). Dopóki żyje Mojżesz, skałą Mojżesza w jego wszystkich poczynaniach i przedsięwzięciach jest Bóg, natomiast Mojżesz stanowi nieocenione wsparcie dla Jozuego. Ten, który niedawno wzywał innych do odwagi, też potrzebuje utwierdzenia, które pozwoli mu mężnie znieść wszystko, co przeniesie nieznana przyszłość.

Aby prawidłowo czytać, rozumieć i objaśniać Księgę Jozuego, słusznie uznawaną za jedną z najtrudniejszych w Starym Testamencie, trzeba solidnie poznać to, co o Jozuem opowiada Pięcioksiąg. Tutaj bowiem został ukazany i określony charakter oraz cele przywództwa, które miało się urzeczywistniać w kontekście wieloletnich zmagań zbrojnych. Wątek wyznaczenia Jozuego na następcę Mojżesza pojawia się również pod koniec Księgi Powtórzonego Prawa. U bram Ziemi Obiecanej inicjatywa należy do Mojżesza. Mając w pamięci wybór dokonany przez Boga i kapłańskie namaszczenie Jozuego, Mojżesz zgromadził Izraelitów i wyznał swoją postępującą fizyczną niemoc: „Dziś mam już sto dwadzieścia lat. Nie mogę swobodnie chodzić” (Pwt 31,2). Uczciwe uznanie własnej kondycji przez osoby starsze, zwłaszcza najbardziej zasłużone, bywa warunkiem niezbędnym do tego, by misja, którą wypełniali, została podjęta przez następców i była owocnie kontynuowana.

Przypominając niedawne znaki Bożej pomocy, Mojżesz wzywa wszystkich rodaków do odwagi, a do Jozuego, wobec wszystkich zgromadzonych Izraelitów, kieruje słowa umocnienia i zachęty: „Bądź mężny i mocny, bo ty wkroczysz z tym ludem do ziemi, która Pan poprzysiągł dać ich przodkom, i wprowadzisz ich w jej posiadanie. Sam Pan, który pójdzie przed tobą, nie opuści cię i nie porzuci. Nie lękaj się i nie drżyj” (Pwt 31,7-8). Na twarzy Jozuego na pewno nie było widać strachu, ale Mojżesz widział dalej i więcej, wiedząc, że nawet najwięksi bohaterowie przeżywają chwile słabości, które mogą pogrążyć to, co osiągnęli. Sam przecież miał za sobą podobne wydarzenie, gdy wobec zanoszonego na pustyni wołania ludu o wodę, na moment zwątpił w obecność i moc Bożą (Lb 20,1-13). Tymczasem ci, którzy z woli Bożej prowadzą innych, nie mogą poddawać się zwątpieniu. Znamienne, że słowa umocnienia zostały powtórzone po śmierci Mojżesza. Izraelici, którzy je słyszeli, skierowali je ponownie do Jozuego, gdy obejmując przywództwo, stał się następcą Mojżesza (Joz 1,6.9.18).

PRZEJĘCIE SUKCESJI PO MOJŻESZU

Kolejna wzmianka o Jozuem pojawia się w kontekście zbliżającej się śmierci Mojżesza. Ten, który wiernie towarzyszył wielkiemu bohaterowi wiary podczas jego życia, będzie przy nim obecny także w chwili śmierci. Sukcesja to nie tylko zaszczyt, lecz także odpowiedzialność i ciężar. Śmierć poprzednika wskazuje na zobowiązania, a zarazem przypomina o kruchości ludzkiego życia i potrzebie działań, które pozwolą je jak najlepiej przeżyć. Tym razem inicjatywa należała do Boga, który rzekł do Mojżesza: „Oto zbliża się czas twojej śmierci. Zawołaj Jozuego i stawcie się w Namiocie Spotkania, abym dał mu swoje nakazy” (Pwt 31,14). Gdy wypełnili to polecenie, stawiając się przed Bogiem, otrzymali wgląd w przyszłość naznaczoną niewiernością Izraelitów i wiernością Boga (ww. 15-21). Tak obaj, Mojżesz i Jozue, utwierdzili się w przekonaniu, czym naprawdę jest przymierze Izraela z Bogiem: oznacza więź miłości, która ze strony Boga jest bezwarunkowa, realizując się w nieustannym przebaczaniu i miłosierdziu. Pod sam koniec życia Mojżesz otrzymał też kolejny dar – wspaniały hymn, który jego rodacy oraz ich potomkowie mieli odmawiać, wzywając Bożej pomocy w krytycznym położeniu (32,1-43). Z kolei Jozue jeszcze raz przekonał się, że kto wierzy w Boga, nigdy nie jest sam („Ja będę z tobą”), po czym stał się świadkiem wygłoszenia przez Mojżesza podniosłego hymnu (32,44). Również to jego świadectwo do dzisiaj zachowuje ogromną wartość.

Mojżesz i Jozue, zbratani za życia, dochowali sobie nawzajem wierności podczas umierania i śmierci Mojżesza. Nie byli rówieśnikami, a jednak łączyło ich bardzo wiele, przede wszystkim niezłomne zawierzenie Bogu, że rozpoczynając wyzwolenie hebrajskich niewolników, On sam doprowadzi do przeobrażenia ich w naród Izraela. Był to stopniowy i powolny proces, obfitujący w sukcesy i porażki, które stanowiły ogniwa długiego łańcucha wskazującego na Boga jako ostateczne odniesienie i fundament zmiennych losów ludu Jego wybrania. Zanim rozpoczęło się wejście do Kanaanu, Jozue był doskonale przygotowany, nade wszystko od strony duchowej, do podjęcia i wypełnienia powierzonej mu misji.

Śmierć Mojżesza wyznacza ważny przełom w dziejach biblijnego Izraela. Wędrowcy utracili najważniejszego przywódcę, ale nie zostali osamotnieni. Odpowiednio wcześniej został wyznaczony, odpowiednio wyposażony i autoryzowany jego następca. Ten stan rzeczy pozwolił przeżyć z godnością trudny okres żałoby. Skoro śmierć największych bohaterów wiary jest faktem, zatem za ich życia powinno się wypatrywać, wskazywać, wypróbowywać i uwiarygodnić tych, którzy podejmą kontynuowanie ich dzieła. Zbyt rzadko po wielkich ludziach spontanicznie pojawiają się równie wielcy następcy, którzy są w stanie im dorównać. Aby zapobiec rozczarowaniu i zamętowi, a także nie dopuścić, by bezcenne dziedzictwo zostało roztrwonione i zmarnowane, ci, którzy sprawują posługę władzy, powinni sięgać poza czas wyznaczony ramami ich życia. Z kolei rzesze ludzi prowadzonych przez obecnych i przyszłych przywódców powinny mieć pewność, że nie staną się łupem karierowiczów i hochsztaplerów, którzy na wielkości i osiągnięciach bohaterów będą wznosić kruchą budowlę opartą na własnych ambicjach i egoizmie.

Gdy skończyły się dni żałoby po śmierci Mojżesza, wśród Izraelitów nie było nastroju pustki ani rozpaczy. „Jozue, syn Nuna, pełen był ducha mądrości, gdyż Mojżesz położył na niego ręce. Izraelici słuchali go i czynili, jak im Pan rozkazał przez Mojżesza” (Pwt 34,9). Na przedłużeniu doniosłych osiągnięć niezłomnych bohaterów wiary znajduje się skuteczność pedagogii, której byli wierni za życia, przygotowująca wszystkich, którym przewodzą, do dojrzałej odpowiedzialności. Troska Mojżesza o to, co będzie po jego śmierci, przynosi rezultaty. Izraelici szanują wybór następcy i „włożenie rąk”, którego dokonał (Lb 27,18). „Nie powstał więcej w Izraelu prorok podobny do Mojżesza, który by poznał Pana twarzą w twarz” (Pwt 34,10). Pozostał jednak jego następca, Jozue, który dopilnował, aby pamięć wielkiego poprzednika przetrwała, a jego dziedzictwo zostało wiernie podjęte i owocnie rozwijane. Tradycja żydowska i chrześcijańska, przypisując Mojżeszowi autorstwo Tory, nadmieniała, że jej osiem ostatnich wersetów (Pwt 34,5-12), następujących po wzmiance o śmierci Mojżesza, napisał Jozue. Tak więc przez długie stulecia upatrywano w nim, a ortodoksyjne kręgi żydowskie nadal to podtrzymują, współautora Tory. Ten zaszczyt postrzegano jako nie mniejszy niż wprowadzenie Izraelitów do Ziemi Obiecanej, o czym opowiada Księga Jozuego.

ks. Waldemar Chrostowski
Idziemy nr 15 (396), 14 kwietnia 2013 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -