18 lipca
środa
Erwina, Kamila, Szymona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak to działa?

Ocena: 4.96667
1694

Miłosierdzie Boga znane było już w czasach biblijnych, jednak do przypomnienia tego przymiotu przyczynił się szczególnie wiek XX.

fot. pixabay.com

Największe dramaty narodów i rodzin, huk karabinów i cisza klinik aborcyjnych, brudne ręce żołnierzy i sterylne dłonie lekarzy spotkały się z przesłaniem świętych: Jana Pawła II i s. Faustyny. To właśnie oni, pochodzący z diecezji, na których śmierć odcisnęła szczególne piętno podczas II wojny światowej (na terenie archidiecezji krakowskiej, skąd pochodził Karol Wojtyła, był największy niemiecki obóz Auschwitz-Birkenau, a najwięcej księży – aż 48 proc. – zginęło z diecezji włocławskiej, gdzie urodziła się Helena Kowalska), przypomnieli całemu światu, że „nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia Mojego” (Dzienniczek 699). Jan Paweł II pisał: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją” (Redemptor hominis,10).

Na pytanie, jak żyć Miłością, która przyszła na świat jako bezbronny człowiek, dzieliła nasz los, dała się ukrzyżować, powstała z martwych i wyszła nam na spotkanie, odpowiada św. Jan Ewangelista, zachęcając do pozytywnego spojrzenia na Dekalog; jego przestrzeganie wypływa ze szczerej wiary i jest dowodem prawdziwej miłości wobec Boga, siebie i bliźniego. Trzy pierwsze przykazania porządkują relację z Bogiem, siedem pozostałych – więzi międzyludzkie. Tak więc pełne emocji dyskusje wokół niedoskonałych i nierzadko kontrowersyjnych praw ludzkich ucina powrót do najważniejszego, najprostszego i uniwersalnego kodeksu, jakim jest prawo Boga. Tomy uchwał, ustaw i nowelizacji oraz gmachy trybunałów są bezradne wobec krótkich i jednoznacznych słów Stwórcy: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij…”

Naszym problemem nie jest „brak właściwego prawa, lecz brak prawości” (A.J. Heschel). Dekalogu poprawiać nie trzeba, a lekceważyć nie warto; najlepsze, co człowiek może z nim zrobić, to po prostu nim żyć. Przykładem tego jest postawa pierwszych chrześcijan opisana w Dziejach Apostolskich. W świecie nastawionym na zysk takie zachowanie wydaje się naiwnością lub hamowane jest lękiem przed utratą nagromadzonych dóbr. Jednak Jezus potrafi pokonać każde zamknięte drzwi, wszelki strach, niepewność, ograniczenie, w zamian przynosząc pokój i radość. Wszystkim zaś Tomaszom, którzy szczerze Go szukają i pragną pogłębić wiarę, odpowiada z wyrozumiałością, cierpliwie, a zarazem skutecznie. Tak działa miłosierdzie.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Kapłan diecezji włocławskiej, sekretarz bp. Wiesława Meringa

 

Najwyżej oceniane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI