20 sierpnia
wtorek
Bernarda, Samuela, Sobieslawa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak rozumieć zmartwychwstanie

Ocena: 2.6
1968

Zmartwychwstanie jest faktem, ale odbyło się poza historią – mówi ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Kaplica Zmartwychwstania w Bazylice Grobu Bożego w Jerozolimie; fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim rozmawia Irena Świerdzewska

Jak rozumieć słowa z Pierwszego Listu do Koryntian: „Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, daremne byłoby nasze przepowiadanie, próżna byłaby nasza wiara”?

Święty Paweł napisał te słowa na początku lat 50. pierwszego wieku, czyli niespełna 20 lat po męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Uczynił to w kontekście historycznym, społecznym i religijnym do złudzenia przypominającym to, co się dzieje w naszych czasach. Wspólnota założona przez niego kilka lat wcześniej w Koryncie przeżywała dotkliwy kryzys. Przyczynę osłabienia jej kondycji duchowej upatruje Apostoł w osłabieniu wiary w zmartwychwstanie, a tym samym również w eschatologiczną perspektywę życia wierzących. Wyraża przekonanie, że wiara w nasze zmartwychwstanie jest nierozerwalnie związana ze zmartwychwstaniem Chrystusa. Dla Pawła zmartwychwstanie Jezusa było oczywiste, ale nie dlatego, że był jednym ze świadków Jego życia, którzy widzieli pusty grób i doświadczyli ukazywania się zmartwychwstałego Pana w Jerozolimie i Galilei. On, początkowo prześladowca Kościoła, spotkał zmartwychwstałego i uwielbionego Jezusa w drodze do Damaszku, co całkowicie odmieniło jego życie.

Z czego wynikały trudności z przyjęciem prawdy o zmartwychwstaniu? Grecy na Areopagu odrzucili naukę św. Pawła, kiedy usłyszeli o zmartwychwstaniu Chrystusa…

Paweł mocno podkreślał cielesną stronę zmartwychwstania Chrystusa. Tymczasem zarówno w starożytności, jak i dzisiaj, przedmiotem najsilniejszej kontestacji są dwa wydarzenia: dziewicze poczęcie przez Maryję, czyli wcielenie Syna Bożego, które miało miejsce w Nazarecie, oraz zmartwychwstanie Jezusa po Jego męce i śmierci w Jerozolimie. Znamienne, że między starożytną kulturą grecką a naszą istnieje daleko posunięte podobieństwo. Z jednej strony mamy do czynienia z apoteozą czy wręcz ubóstwianiem ciała, cielesności i płciowości, zwłaszcza młodego i zdrowego człowieka, natomiast z drugiej daje o sobie znać niechęć czy wręcz niewiara w moc Boga oraz rzeczywistość wcielenia Syna Bożego i Jego cielesnego zmartwychwstania. Z tym łączy się kwestionowanie godności człowieka i ludzkiego ciała, bo to o nią w gruncie rzeczy chodzi tak w związku z dziewiczym poczęciem, jak i zmartwychwstaniem Jezusa.

Chrystus po zmartwychwstaniu ukazywał się, będąc wielokrotnie nierozpoznawany. Czym więc było zmartwychwstanie ciała Chrystusa, bo nie zwykłym powrotem do życia?

Zmartwychwstanie jest faktem, ale odbyło się poza historią. Jako takie, nie zostało namacalnie utrwalone czy zachowane w sposób pozwalający je zrekonstruować. W Ewangeliach znajdujemy dwie zasadnicze odmiany świadectw będących argumentami przemawiającymi za zmartwychwstaniem Jezusa: pusty grób oraz chrystofanie, czyli ukazywania się Zmartwychwstałego. To dwojakie świadectwo mamy we wszystkich czterech Ewangeliach kanonicznych. Aczkolwiek w tym, co zasadnicze, są one zgodne, to jednak, co się tyczy szczegółów, relacja w każdej z nich ma swoją specyfikę.

Problem w tym, że istnieje w nas pokusa racjonalizowania zmartwychwstania Jezusa, a także tego, czego dowiadujemy się o Zmartwychwstałym. Chcielibyśmy „wtłoczenia” Go w wymiary przestrzeni i czasu, którym podlegamy. Dla nas zrozumieć zmartwychwstanie to wytłumaczyć je w kategoriach nauk przyrodniczych i przedstawić tak, żeby mogło być weryfikowalne. Takie podejście wymaga, że trzeba byłoby je powtórzyć i opisać w języku nauki, a to przecież niemożliwe. Zmartwychwstały Jezus, o czym mówią wszystkie narracje o chrystofaniach, wchodzi z powrotem w ramy historii oraz losy tych, którzy Go wcześniej znali, ale nie jest w nich obecnych tak samo, jak przed śmiercią. Celem narracji ewangelicznych jest podkreślenie, że ukrzyżowany i umarły Jezus naprawdę żyje oraz że jest to ta sama osoba, którą uczniowie znali i z którą pozostawali w bliskiej zażyłości. Tak samo mocno podkreślana jest prawda, że zmartwychwstanie dotyczy ciała Jezusa, chociaż nie jest to już takie same ciało jak przed śmiercią.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 20 sierpnia

"Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego."

Dziś w Kościele: wtorek, XX tydzień zwykły
+ wspomnienie św. Bernarda z Clairvaux, opata i doktora Kościoła 
+ Czytania liturgiczne (rok C, I): Sdz 6,11-24a, Ps 85 (84),9.11-14, Mt 19,23-30
+ komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

Lato z SalveNet - na okres wakacji proponujemy formację duchową w przystępnej formie: codziennie jeden kilkuminutowy film z cyklów prezentowanych na portalu SalveNet.



Najczęściej czytane artykuły



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -