31 marca
wtorek
Beniamina, Dobromierza, Leonarda
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak rozpoznać Zmartwychwstałego

Ocena: 0
584

Relacje Ewangelistów na temat zmartwychwstania Pana Jezusa budzą wątpliwości: jak to możliwe, żeby nawet najbliżsi nie potrafili Go rozpoznać, kiedy im się ukazywał po tym, jak został ukrzyżowany?

Kościół Prymatu. Miejsce spotkania zmartwychwstałego Jezusa z Apostołami nad Jeziorem Galilejskim. Fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Maria Magdalena wzięła Jezusa za ogrodnika, kiedy dzień po szabacie, czyli w naszą niedzielę, udała się z samego rana do grobu. Rozpoznała Pana dopiero po głosie, kiedy zwrócił się do niej po imieniu: „Mario”. A już dopytywała się rzekomego ogrodnika o miejsce przeniesienia zwłok Jezusa, wszak ujrzała grobowiec pusty, a okrągły kamień, blokujący wejście do środka, był już wypchnięty z koleiny. „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę” (J 20,11-18).

 

Ten moment

Zaskakuje nas postawa dwóch uczniów wracających z Jerozolimy do swojej wsi, do Emaus. Ci przecież mieli dość czasu, by przypatrzyć się twarzy i sylwetce Nieznajomego, który do nich dołączył. Przecież wcześniej musieli Go dobrze znać. A teraz szedł z nimi dość długo, może nawet niejedną godzinę, aż do zmierzchu. I nic! Łukasz ich wprawdzie usprawiedliwia: „oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali”. Zgoda, ale wdali się z Nieznajomym w rozmowę, nawet wyrazili zdumienie, że powracający z Jerozolimy nic nie wiedział o zaszłych tam wypadkach: „Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”. Podczas drogi Jezus zaprezentował im obszerny wykład biblijny, połączony z zaczerpniętymi z proroków cytatami odnośnie do Mesjasza. A musiało być tych odniesień sporo, skoro wyszedł od Mojżesza, a skończył zapewne na ostatnich prorokach. I ten wyrzut: „O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swojej chwały?”. I to nie wystarczało, by rozpoznać w nieznajomym Jezusa. Stało się to dopiero podczas wieczornego posiłku, do którego uczniowie z Emaus niemal przymusili dziwnego Wędrowca. Ten, niczym pan domu, poprowadził tę kolację: „wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im”. To był ten moment! Rozpoznali Jezusa, ale On znikł im z oczu. I radosna refleksja: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?” (Łk 24,13-34).

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 16 (602), 16 kwietnia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 26 kwietnia 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 31 marca


Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie.

Dziś w Kościele: Wtorek, V Tydzień Wielkiego Postu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Lb 21,4-9; Ps 102,2-3.16-21; J 8,21-30
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ Wielkopostne Kościoły Stacyjne
31 marca –  Parafia Najczystszego Serca Maryi (ul. Chłopickiego 2, DW-P)
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE

Tygodnik Idziemy dostępny w e-wydaniu!
Zachęcamy także do prenumeraty wydań drukowanych.

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter