14 grudnia
sobota
Alfreda, Izydora, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Jak odmawiać Różaniec?

Ocena: 4.96667
1688

Modląc się, mam uzgadniać moją wolę ze zbawczą wolą Boga - mówi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, w rozmowie z Ireną Świerdzewską.

fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Często modli się Ksiądz Arcybiskup na różańcu?

Jest to dla mnie modlitwa codzienna od dzieciństwa, niemal od Pierwszej Komunii Świętej, kiedy otrzymaliśmy różańce.

Jedni mówią, że to prosta modlitwa, inni – że trudna. Jakie jest zdanie Księdza Arcybiskupa?

Ujmując od strony teologicznej, jak naucza Katechizm Kościoła Katolickiego, modlitwa jest darem spotkania dwóch pragnień. Pragnienie Boga i pragnienie człowieka spotykają się ze sobą, ale inicjatywa należy do samego Boga. Dlatego Duch Święty przychodzi z pomocą naszej świadomości i naszej słabości, nawet kiedy nie potrafimy modlić się tak, jakbyśmy tego pragnęli. Dzieje się tak nawet wówczas, gdy ledwie dukamy słowami to, czego pragnie nasze serce. Również przez taką modlitwę różańcową na pewno odpowiadamy na pragnienie samego Boga. A w tym wypadku mamy zapewnione szczególne orędownictwo Najświętszej Maryi Panny, towarzyszącej nam w przeżywaniu tajemnic Jej Syna.

Czy odmawiając Różaniec, wchodzi się na różne poziomy tej modlitwy?

Sięgając do pierwszych pragnień dziecięcych: modlitwa różańcowa poprzedzona jest zapatrzeniem się dziecka w obrazy Matki Bożej, które mamy w naszych polskich domach. Ten kontakt wzrokowy nam pomaga. Wypowiadając „Zdrowaś Maryjo”, zaczynamy rozumieć, że ważne jest nie tylko słowo, ale wzniesienie myśli i oczu ku Bogu i Maryi, która jest naszą orędowniczką.

Możemy mówić o pewnych poziomach modlitwy różańcowej. Trzeba umieć w tej modlitwie łączyć umysł i serce, czyli uczucia z zaangażowaniem umysłu, który rozważa daną tajemnicę. Wchodząc głębiej w tę modlitwę, doświadczamy także zjednoczenia z Matką Bożą. Kiedy refleksyjnie czy kontemplacyjnie rozważamy tajemnice różańcowe, zyskujemy łaskę mistycznego zjednoczenia z osobami, do których kierujemy słowa modlitwy.

A jak się to ma do naszej codzienności?

Niewątpliwie Różaniec daje nam sposobność do przejrzenia się w rozważanych tajemnicach. Włączenie tajemnic światła przez św. Jana Pawła II jest ewangelicznym dopełnieniem tajemnic Różańca. Na przykład w tajemnicy chrztu Pańskiego możemy modlić się za rodziców, za dar życia, za chrzestnych czy szafarzy sakramentu. W tajemnicy wesela w Kanie Galilejskiej możemy modlić się za rodzinę. We wszystkich tajemnicach stajemy się obecni, czyli uwielbiamy Boga za jego miłość okazaną poprzez Chrystusa i Jego Matkę w tajemnicy Kościoła, w której i ja mam swoje uczestnictwo.

Październikowy Różaniec ma szczególny charakter?

Każdy okres roku liturgicznego przynosi nam dodatkowe światło. W Adwencie Msza roratnia wskazuje na zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie i wprowadza nas w tajemnicę Bożego Narodzenia. Wielki Post wprowadza w tajemnicę śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Wpisanie zarówno nabożeństw maryjnych w maj, jak i modlitwy różańcowej w październik jest klamrą dopełniającą tajemnicy Syna Bożego. Odpowiadając na zarzuty tych, którzy twierdzą, że Maryja przysłania nam Jezusa, trzeba podkreślić: Maryja wprowadza nas w tajemnicę Chrystusa i całej Trójcy Świętej.

Skuteczność Różańca potwierdzają nie tylko prywatne doświadczenia, ale też wydarzenia historyczne. W czym tkwi moc tej modlitwy?

Bitwa pod Lepanto, odsiecz wiedeńska czy Cud nad Wisłą – w najtrudniejszych wydarzeniach, w każdej epoce chrześcijanin wiedział, że potrzebuje nadzwyczajnej pomocy. Takiej, jakiej nikt poza Bogiem nie jest w stanie mu udzielić. Nadzieja, którą wtedy włączamy w naszą modlitwę, w akty ofiarowania i zawierzenia, właśnie przez pośrednictwo Maryi, zyskuje spełnienie. W modlitwie różańcowej jest zawarta ogromna moc dana od samego Boga. My tylko możemy ją potwierdzać w konkretnym zwycięstwie wewnętrznym, zewnętrznym czy wręcz cywilizacyjnym.

Wielką popularność zdobywa Nowenna Pompejańska. Jak ustrzec się myślenia magicznego: „odmówię pompejankę i na pewno otrzymam to, o co poproszę”?

Bóg jest zawsze pierwszy w porządku miłości. Zawsze jako pierwszy odpowiada na naszą potrzebę, również przez modlitwę, którą odmawiamy. Trzeba jednak pamiętać, czego naucza Katechizm: że modląc się, mam uzgadniać moją wolę i moje pragnienia ze zbawczą wolą Boga. Tak przecież mówimy za każdym razem w Modlitwie Pańskiej: „bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi”.

Wierząc w skuteczność Nowenny Pompejańskiej, pamiętajmy, że jeśli po ludzku nie przynosi ona skutku, to nie oznacza, że Bóg nas nie wysłuchuje. Spełnienie intencji, w której zanoszona jest modlitwa, pozostaje tajemnicą Boga, którą z pokorą trzeba przyjąć i uszanować. Nasza modlitwa nigdy nie pozostaje niewysłuchana. Modląc się, pamiętajmy o trudnej modlitwie Jezusa w Ogrójcu. Jezus miał prawo, tak jak i my mamy, odwoływać się do woli Ojca i mówić: „Jeśli chcesz, oddal ode mnie ten kielich”. Patrząc po ludzku, nie został wysłuchany, ale ta modlitwa była początkiem zbawczego dzieła, które spełnił na Golgocie.

Wracając do obrazu Matki zawsze wiernej Chrystusowi, trzeba przypomnieć, że pomimo bólu i wyniszczenia, jakiego doświadczyła na Golgocie, Jej zaufanie do Boga nigdy się nie zmniejszyło. Ona tego właśnie nas uczy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 14 grudnia

Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli.
Dziś w Kościele:
+ sobota, II tydzień Adwentu, wspomnienie św. Jana od Krzyża, prezbitera i doktora Kościoła
+ Czytania liturgiczne (rok A, II): Syr 48,1-4.9-11; Ps 80,2ac.3b.15-16.18-19; Mt 17,10-13
+ Komentarze Bractwa Słowa Bożego do czytań

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Nasze patronaty

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -