21 lipca
niedziela
Daniela, Diany, Wawrzynca
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Ekumenizm skomplikowany

Ocena: 4.8
257

Dykasteria ds. Popierania Jedności Chrześcijan ogłosiła 150-stronicowy dokument „Biskup Rzymu. Prymat i synodalność w dialogach ekumenicznych i w odpowiedziach na encyklikę Ut unum sint”.

fot. xhz

Od wspomnianej encykliki naszego świętego papieża mija już 30 lat. Przeczytałem ją z uwagą w czasach formacji seminaryjnej. Temat wydawał mi się bardzo ważny. Pochodzę z rodziny mieszanej wyznaniowo, wychowywałem się w środowisku, gdzie katolicy byli mniejszością. Mogę powiedzieć, że praktyczne aspekty życia ekumenicznego czy życie w ciągłym ekumenizmie są moją „specjalnością”. I nie pamiętam, bym kiedykolwiek miał trudności w zdrowym rozumieniu życia z osobami innego wyznania. Do dziś liczni członkowie mojej najbliższej rodziny nie są katolikami.

Z wielką atencją zasiadłem więc do lektury nowego dokumentu. Przeraziła mnie jego objętość, ale ucieszony propozycją, by omówić dokument dla tygodnika „Idziemy”, rozpocząłem z entuzjazmem. Niestety, już po kilkunastu stronach byłem znudzony. Dotrwałem do końca tylko dlatego, że obiecałem. Dokument jest na temat bardzo poważny, ale jednocześnie przegadany i przypuszczam, że nawet osobom zajmującym się teologią na co dzień trudno wychwycić z niego jakieś istotne wnioski.

 


JEDNOŚĆ JAKO KOMPROMIS?

Ekumenizm to sprawa całego Kościoła, czyli każdego z nas. Tylko czy jedność ma być kompromisem? Czy sprawa jedności, o którą tak proroczo modlił się Jezus przed męką, ma prowadzić do rezygnacji nawet z pewnych aspektów dogmatu o nieomylności papieża? Bo taka nasuwa się konkluzja z pierwszej części dokumentu. Jak mnie uczono, dogmat to dogmat. A po uważnej lekturze zauważyłem, że Dykasteria spogląda z nadzieją, iż jakieś wspólnoty niekatolickie mogłyby zbliżyć się do jedności, gdyby nie nasze przywiązanie do prymatu papieża i jego nieomylności. Znajduję tu furtkę do uznania Ojca Świętego, ale pod warunkiem zrównania go w pewnych aspektach z innymi przywódcami religijnymi.

Dokument łączy przeszłość z teraźniejszością; mowa tu o 30 latach doświadczeń w teologicznym budowaniu jedności pomiędzy Kościołem rzymskim a innymi wspólnotami religijnymi. Dziś zaś w Kościele słowem odmienianym przez wszystkie przypadki jest „synodalność”. Autorzy dokumentu najwidoczniej są dobrymi teologami i znają tradycje Kurii Rzymskiej. Połączyli zatem swoją wiedzę historyczną i teologiczną z wytycznymi, by dokument wpisywał się idealnie w pontyfikat papieża Franciszka. Daleki jestem od jakiejkolwiek ironii. Pracowałem z Ojcem Świętym kilka miesięcy – choć nie były to częste spotkania – ale jedno wiem na pewno. Jeśli papież Franciszek myśli o jakimkolwiek aspekcie swojego posługiwania, to myśli w sposób duszpasterski. Daleki jest od całej tej wielce biurokratycznej gadaniny. Dokument stawia pewne wnioski i konkluzje. Te wspomniane, o konieczności zrozumienia na nowo roli prymatu papieża w dziele ekumenizmu, wydają się słuszne od strony duszpasterskiej. Ale czy cały prymat papieski należy od razu zmieniać?

 


PONAD PODZIAŁY

Wszystko zależy od tego, z jakim nastawieniem czytamy ten dokument. Papież Franciszek, argentyński potomek włoskich emigrantów, w nieskomplikowany i oczywisty sposób nastawiony jest do ekumenizmu bardzo tradycyjnie. I zapewne rozumie go w sposób taki jak my: prawdziwy ekumenizm to uszanowanie drugiego człowieka, z jego przekonaniami i wierzeniami, nie rezygnując z naszej Prawdy, z Jezusa, z Kościoła katolickiego jako tego, w którym tenże Jezus pozostawił pełnię środków koniecznych do zbawienia.

Otóż jasne jest, że na szczeblu lokalnym najwięcej w tej kwestii, istotnej dla wielu ludzi na świecie, mają do uczynienia konferencje episkopatów. Które powinny tym samym zintensyfikować swoją współpracę z Kurią Rzymską i Ojcem Świętym. Chodzi po prostu o to, by biskupi w swoich diecezjach promowali ekumenizm, pamiętając, że są w Kościele katolickim, a Jego widzialną głową jest Ojciec Święty i to on wyznacza konkretne kierunki ekumenizmu. Dokument wzywa również cały Lud Boży do wspólnego tworzenia i działania na rzecz jedności Kościołów na całym świecie. A jedność Kościołów to jedność pomiędzy nami, zgoda, wznoszenie się ponad jakiekolwiek podziały, skoro przyświeca nam ten sam cel. Jakże nam tego brakuje! Można by pomyśleć, że w tym aspekcie Dykasteria miała na myśli nasz naród. Ale już poważnie: nie będzie ekumenizmu, jeśli nie będzie miłości do papieża, który nas jednoczy w Kościele w imię Jezusa.

 


CO MOŻEMY ZROBIĆ?

Dokument jest obszerny, mocno teologiczny i miejscami niejasny, czy raczej nieczytelny. A szkoda. Może to zmora naszych czasów, że mamy za bardzo przegadane dokumenty. Nie chodzi tylko o ten dokument czy jakiekolwiek akty Stolicy Apostolskiej. Na co dzień pracuję z bardzo zdolną młodzieżą jednej z najlepszych uczelni w Polsce. Dzisiejsza młodzież nie czyta za dużo – albo nie ma na to czasu, albo raczej zastąpiła sobie tę potrzebę sztuczną inteligencją czy słuchaniem podcastów w internecie. Coraz częściej mam do czynienia z osobami niepraktykującymi czy niewierzącymi. Dziś młody człowiek nie przebrnąłby przez 150-stronicowy, napisany ciężkim językiem dokument. A do młodych należy chociażby sprawa jedności – jedności międzyreligijnej czy międzywyznaniowej, na pewno zaś międzyludzkiej. Dokument Dykasterii nie ma żadnego charakteru jurysdykcyjnego, nie jest ani encykliką, ani adhortacją. Czyli można by rzec, że to kolejny zwykły mądry dokument. A jednak, gdyby się wczytać i zakreślić ciekawe i ważne zdania, okazałoby się, jak wiele może każdy z nas, a szczególnie młodzi ludzie, zrobić dla jedności. I mam wrażenie, że o to chodziło zarówno św. Janowi Pawłowi II, gdy pisał encyklikę Ut unum sint, jak i autorom dokumentu „Biskup Rzymu. Prymat i synodalność w dialogach ekumenicznych…”.

Po doświadczeniach różnych sytuacji ekumenicznych Stolica Apostolska najprawdopodobniej wyraża intencję, aby te negatywne już się nie powtarzały i aby nie zacierać ważnych różnic dogmatycznych czy sakramentalnych, poświęcając je czasem na rzecz źle rozumianego ekumenizmu. Mamy bowiem w Polsce problemy z takimi rzeczami. Co i jak tłumaczyć młodym ludziom, gdy słyszą, że w jakimś kościele protestanckim w Warszawie błogosławieństwa parze jednopłciowej, które wygląda dla nich na zdjęciach jak ślub, udziela pastorka, pastor i katolicki ksiądz, ubrany w katolickie szaty liturgiczne? Jak sprostować oczywisty dla nich przekaz, że jeden ksiądz udziela ślubu lesbijkom, a drugi nie? Może chodzi właśnie o takie rozumienie dialogu ekumenicznego, żeby każdy świecki wpierw skonsultował z proboszczem, a proboszcz, jeśli trzeba, z biskupem, a ten z kolei – z papieżem, jak ma wyglądać jakiekolwiek ekumeniczne działanie? Aby nie tworzyć wrażenia, że my sami we własnym gronie jesteśmy podzieleni, a zarazem chcemy być budowniczymi jedności.

 


OD WŁASNEGO OGRÓDKA

Myślę, że najprawdopodobniej niewielu zajrzy do omawianego przeze mnie dokumentu Kurii Rzymskiej. Ale chciałbym, aby po tych moich krótkich i lekko krytycznych uwagach każdy wiedział, że dokument wzywa nas do dialogu ekumenicznego, do trwania w tradycji Ut unum sint, ale zawsze, wpierw i przede wszystkim w łączności z proboszczem, biskupem i oczywiście papieżem. Aby pamiętać, że dla nas prymat papieża jest widzialnym znakiem najpierw naszej jedności, katolików. Że chcąc budować jedność, należałoby zacząć od własnego ogródka. Po takich zaś doświadczeniach i zapoznaniu się z wolą osób do tego powołanych w Kościele można, w zgodzie z nimi, budować jedność z tymi, którzy są poza Kościołem katolickim. To jest dobrze rozumiana synodalność, która może stanowić nowy fundament starego dobrego ekumenizmu.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Doktor nauk prawnych i wykładowca akademicki


redakcja@idziemy.com.pl

NIEDZIELNY NIEZBĘDNIK DUCHOWY - 21 lipca

XVI Niedziela zwykła
Moje owce słuchają mego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Mk 6, 30-34
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego) 
+ Komentarz „Idziemy” - Stwórz się na nowo
Nowenna do św. Anny 17-25 lipca
+ Nowenna do św. Szarbela 19-27 lipca



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter