20 kwietnia
sobota
Czeslawa, Agnieszki, Mariana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dziennikarka i matka

Ocena: 2.4
9999
– Wiara jest absolutnie nieodłącznym elementem każdej sekundy mojego życia. Nie ma dla mnie momentów, kiedy odłożyłabym ją na bok – mówi redaktor Danuta Dunin-Holecka.
Jest znaną i lubianą dziennikarką, prezenterką serwisów informacyjnych, prowadzi program publicystyczny „Minęła dwudziesta” w TVP Info. Nie spoczywa na laurach, podejmuje wciąż nowe wyzwania.

– Studiowałam na SGH, bo chciałam mieć poważny zawód. Po studiach, kiedy szukałam pracy, dowiedziałam się z ogłoszenia, że Telewizja Polska ogłasza konkurs na dziennikarzy i prezenterów. Pomyślałam, że mogę spróbować. Poszłam, choć nie liczyłam, że się dostanę, tym bardziej, że były ogromne kolejki chętnych, a przesłuchania trwały kilka dni. Wkrótce przyszło zaproszenie z Woronicza na drugi etap. Następnego dnia mój mąż pojechał do telewizji i zobaczył, że jestem na liście przyjętych. Zaczynałam w redakcji „Wiadomości” – opowiada Danuta Holecka.

Dziennikarka cieszy się dużą sympatią widzów, którzy doceniają jej solidną pracę.

– Widza trzeba traktować z największym szacunkiem, bo ta praca to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek. Dlatego nie mogę wprowadzać odbiorców w błąd, przygotowując program, muszę przekopać się przez mnóstwo artykułów, portali i jeszcze zastanowić się, co sama myślę na dany temat.

Danuta Dunin-Holecka jest przykładem kobiety sukcesu, która potrafi liczne obowiązki zawodowe połączyć z rolą żony i matki dwóch 19-letnich synów: Juliana i Stefana, studentów medycyny.

– Trudno pogodzić tę rolę z jakąkolwiek pracą, a zawód dziennikarza jest szczególnie wymagający, bo praca jest nielimitowana. Ale wiem, że ważna jest kwestia organizacji zarówno domu, jak i pracy. Sama widzę, że im więcej mam obowiązków, tym lepiej potrafię sobie z nimi radzić. Po prostu trzeba wszystko niemal rozpisać i wykonywać punkt po punkcie – opowiada – a dla mnie w życiu najważniejsze są dzieci. Staram się wszystko robić dla nich, dawać im to, co najlepsze, uczestniczyć w ich życiu.
Wychowanie synów było najważniejszą misją rodziny Holeckich.

– Dzieci uczyły się, patrząc na nas. Kiedy rodzice nie kłamią, dzieci też tego nie będą robić. Kiedy dziecko będzie wiedziało, że może zwrócić się z każdym problemem, zrobi to. Jeżeli dziecko ma być przyzwoitym człowiekiem, pokaż mu, ojcze, matko, jak ty sam żyjesz – podkreśla dziennikarka.

Jest przekonana, że wszystko, co dobre w jej życiu, zawdzięcza Bogu.

– Pan Bóg zawsze mi pomaga i kojarzy mi się z wielką radością. Wielokrotnie słyszymy: „Dlaczego Pan Bóg pozwolił na chorobę czy inne nieszczęście?”. To nielogiczne rozumowanie. Przecież Dobro nie może zsyłać zła, Ono pomaga nam wyjść z cierpienia – uważa prezenterka.

– Wiara jest dla mnie nieodłącznym elementem każdej sekundy mojego życia. Nie ma momentów, w których odłożyłabym wiarę na bok. Kiedy wchodzę do budynku na Placu Powstańców, pozostawiam za progiem poglądy polityczne. W czasie programu muszę być obiektywna wobec wszystkich gości. Ale z wiarą jest już zupełnie inaczej. Wiara w Boga jest we mnie, w moim sercu. Wierzę przecież nie tylko w niedzielę podczas Mszy Świętej – mówi redaktor Dunin-Holecka. – Modlę się często do Boga, przez wstawiennictwo Maryi oraz bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Kiedyś moja modlitwa polegała tylko na tym, że o coś prosiłam. Od pewnego czasu nauczyłam się dziękować za wszystko.

Danuta Dunin-Holecka podkreśla, że szkoła prowadzona przez siostry nazaretanki ukształtowała jej wartości.

– Nie wyobrażam sobie, aby w moim świecie nie było Nazaretu. Dzięki siostrom umiem zachować twardość charakteru.

– Najbardziej cenię w życiu prawdę i odwagę. Siostry nauczyły mnie, że nie można bać się życia, ale trzeba się z nim umieć mierzyć. Nie wolno bać się, gdy mam inne zdanie niż wszyscy, nie wolno bać się „wychylenia” z czymś. Trzeba odważnie podchodzić do okazji, które daje nam Pan Bóg. Każdy z nas otrzymał talenty i jesteśmy zobowiązani je rozwijać. Życie jest wielkim darem Pana Boga. I nie mogę z tego daru nie korzystać czy go odrzucić – podkreśla

O czym marzy?

– Chciałabym, aby wszyscy moi bliscy byli zdrowi. Moim marzeniem jest to, aby moi synowie skończyli medycynę, byli wartościowymi ludźmi, dobrymi lekarzami, aby mieli mądre współczucie dla swoich pacjentów i potrafili odczytywać ich problemy. Z całego serca pragnę dla nich dobrego, szczęśliwego życia i wartościowych ludzi wokół. Bo życie to jedna wielka misja. Każdy rodzi się z zadaniem do wykonania, które ma służyć Bogu, innemu człowiekowi, a także samemu sobie – zaznacza Danuta Dunin-Holecka.

Ewelina Steczkowska
fot. arch. Danuty Dunin-Holeckiej/Ireneusz Sobieszczuk/TVP

Idziemy nr 7 (388), 17 lutego 2013 r.


PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -