25 października
poniedziałek
Darii, Wilhelminy, Bonifacego
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dziecko podrośnięte

Ocena: 0
1114

Jedną z rzeczy, których powinniśmy się nauczyć, jest zaprzestanie koncentrowania się na sobie i rozpoczęcie szukania Bożej woli i Jego perspektywy na nasze życie.

fot. pexels.com

Kontynuujemy temat Psalmu 18 i etapów wzrostu człowieka wierzącego.

W poprzednim felietonie rozważaliśmy etap „duchowe niemowlę” i niesamowitą troskę Boga o nas – dosłownie porusza niebo i ziemię, by nam przyjść z pomocą we wszelkich trudnościach. Dziś omówimy kolejny etap: „dziecko podrośnięte”.

Mój prawie sześcioletni bratanek Jozue jest bardzo dobrym przykładem takiego dziecka. Tak wiele umie już zrobić sam. A to dlatego, że został tego nauczony. Przypatrywał się rodzicom, działali wspólnie, więc dziś w wielu rzeczach jest samodzielny. Czasem nawet do przesady. Pamiętam, jak jakiś czas temu zniosłam mu rower ze schodów, żeby mu pomóc. Po co ma dźwigać? On jednak był niepocieszony, że zrobiłam to za niego, i wręcz zaczął się domagać, żebym wniosła ten rower ponownie, żeby ON SAM mógł go znieść. Jego rodzice jednak nie zgodzili się na to bezsensowne działanie. Wychowują go, ucząc m.in., że nie zawsze wszystko musi być tak, jak on chce.

Jedną z rzeczy, których powinniśmy się nauczyć na tym duchowym etapie, jest zaprzestanie koncentrowania się na sobie i rozpoczęcie szukania Bożej woli i Jego perspektywy na nasze życie. On, nasz Stworzyciel, ma najlepsze plany dla nas!

Zaczyna się to od świadomego podążania Jego drogami – a Bóg to widzi i docenia: „Pan nagradza moją sprawiedliwość, odpłaca mi według czystości rąk moich. Strzegłem bowiem dróg Pańskich i nie odszedłem od mojego Boga, bo mam przed sobą wszystkie Jego przykazania i nie odrzucam od siebie Jego poleceń, lecz jestem wobec Niego bez skazy i wystrzegam się grzechu” (Ps 18, 21-24). To jest nauka posłuszeństwa Bogu i Jego słowu.

Na tym poziomie coraz dojrzalsze jest także porozumiewanie się z Bogiem. Tak jak mój bratanek potrafi już wszystko powiedzieć (w przeciwieństwie do swego dwuletniego brata), tak i my umiemy bardziej precyzyjnie się modlić i wołać do Boga o konkretne rzeczy czy pomoc. Zaczynamy także pytać o Jego wolę dla naszego życia i możemy od Niego otrzymać konkretne zadania, adekwatne do naszego poziomu rozwoju duchowego.

Relacja z Bogiem przekształca się bardziej w przyjacielską, tak jak mówi Pan Jezus: „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego” (J 15, 15). I do tego powinnyśmy dążyć. Ale na tym się nie zatrzymać. Jest bowiem o wiele więcej. Przed nami trening do samodzielności. O tym będzie już za tydzień.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 25 października

Poniedziałek, XXX Tydzień zwykły
Dzień Powszedni
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): Łk 13,10-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter