20 kwietnia
sobota
Czeslawa, Agnieszki, Mariana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Dojrzewanie u boku Mojżesza

Ocena: 0
7661
Jozue, następca Mojżesza, jest kojarzony niemal wyłącznie z przejęciem przez Izraelitów Kanaanu jako Ziemi Obiecanej. Jednak jego biblijna biografia zaczęła się znacznie wcześniej.
Pustynia Negew

Poznajemy go u boku Mojżesza wkrótce po wyjściu z Egiptu, podczas drogi w kierunku góry Synaj. W Księdze Wyjścia, Liczb i Powtórzonego Prawa Jozue jest wzmiankowany 28 razy, zdobywając coraz bardziej pozycję, która przypadła mu w udziale po śmierci Mojżesza.

DEBIUT JOZUEGO

Jozue, syn Nuna, był wnukiem Eliszamy i należał do plemienia Efraima (1Krn 7,26), jednego z dwóch – obok Manassesa – synów Józefa. W okresie podzielonej monarchii (lata 930-722 przed Chr.), a także później, Efraim stał się symbolem całej północnej części, czyli królestwa Izraela, do tego stopnia, że nazwy „Izrael” i „Efraim” są na kartach Biblii używane zamiennie. Już samo to wskazuje, że wybór i rola Jozuego nie były przypadkowe, lecz wyraźnie ukierunkowane ku przyszłości. Miały przypominać Izraelitom, szczególnie w okresach najbardziej dotkliwych podziałów i kryzysów, jakie przeżywali, że mimo wszystkich odrębności, różnic i napięć stanowią jeden lud Bożego wybrania. W trudnych czasach spoiwem tożsamości narodowej i religijnej jest wzgląd na wspólną przeszłość i wielkich bohaterów, którzy wyznaczali szlaki, na jakich powinno się rozwijać życie następnych pokoleń rodaków.

Pierwsza wzmianka o Jozuem pojawia się w kontekście śmiertelnego zagrożenia, które dla wyzwolonych z niewoli hebrajskich uciekinierów stanowili Amalekici (Wj 17,8-16). Zaledwie ustało śmiertelne niebezpieczeństwo, czyli pościg wojsk faraona, zaś wyprowadzeni przez Mojżesza niewolnicy doświadczyli skuteczności Bożej opieki wtedy, gdy otrzymali wodę ze skały (Wj 17,1-17), a już pojawiło się nowe, równie dramatyczne zagrożenie. Naprzeciw wylęknionych i prawie bezbronnych uciekinierów stanęli Amalekici, koczowniczy lud zamieszkujący w północnej części Półwyspu Synajskiego i na południowym Negewie, znany ze sprawowania bezwzględnej kontroli nad karawanami, które przemierzały szlaki handlowe łączące Egipt z Arabią na południu oraz z Mezopotamią i Anatolią na północy. Ich zamiary nie zostawiały żadnych wątpliwości: „Przybyli, aby walczyć z Izraelem” (w. 8). Odpowiedź Mojżesza była natychmiastowa i zdecydowana: „Powiedział wtedy do Jozuego: «Wybierz dla nas mężów i wyrusz z nimi do walki z Amalekitami. Jutro ja stanę na szczycie góry z laską Bożą w swoim ręku»” (w. 9).

Biblia nie podaje żadnego uzasadnienia, dlaczego Mojżesz dokonał takiego, a nie innego wyboru. Długa tradycja żydowskiej i chrześcijańskiej interpretacji Biblii postuluje, by czytać nie tylko to, co zostało wyraźnie napisane, lecz i puste przestrzenie między literami tekstu świętego. Brak uzasadnienia świadczy, że Mojżesz już wcześniej nabył dobrego rozeznania o ludziach, których prowadził. Wypatrzył wśród nich osoby, które będą przydatne w sytuacjach kryzysowych i Jozue do nich należał, a nawet się wśród nich wyróżniał. Komentatorzy żydowscy zwracają uwagę na użyte przez Mojżesza wyrażenie „wybierz dla nas mężów”; „dla nas”, a nie „dla mnie”, co wskazuje, że Mojżesz traktował Jozuego jako prawdziwego partnera.

Jeden z midraszy (komentarzy żydowskich) do tego miejsca przekazuje zalecenie, by nauczyciele cenili swoich uczniów i wychowanków tak bardzo, jak siebie samych. Między Mojżeszem i Jozuem nawiązała się nić zaufania, która sprawiła, że odtąd jeden mógł – z wzajemnością – polegać na drugim. Ich więź będzie trwała i umacniała się przez całe życie Mojżesza, skutkując wyznaczeniem następcy. Istnieje heroizm, który wyraża się spontanicznie, bez zapowiedzi i oznak bohaterstwa, lecz częściej heroizm potrzebuje wcześniejszego dojrzewania i umacniania, weryfikowanego w łatwiejszych okolicznościach, aby pomyślnie sprostać tym, które są trudne i wyłonią się później.

„Jozue spełnił polecenie Mojżesza i wyruszył do walki z Amalekitami” (w. 10). Lakoniczność polecenia i odpowiedzi wskazuje na czujność i pełną gotowość Jozuego do wypełniania woli przywódcy. Podczas gdy Mojżesz oddał się modlitwie wstawienniczej, Jozue podjął nierówną walkę z wrogami Izraelitów. Obie postawy, modlitwa i czyn zbrojny, dopełniają się, zaś w tym przypadku nawzajem siebie potrzebują. Mojżesz jest mocarzem ducha, który przez modlitwę zjednuje pomoc Bożą. Jozue, mocno stojąc na ziemi, podejmuje zmagania wojenne. Tak przeplatają się i łączą dwie rzeczywistości, które stale wyznaczają ramy życia wyznawców jedynego Boga: z jednej strony wzgląd na Tego, od którego pochodzi skuteczna pomoc, a z drugiej wzięcie spraw w swoje ręce po to, aby bezczynność nie zaprzepaściła szans zapewnionych przez Bożą obecność i opiekę.
PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -