19 lipca
piątek
Wincentego, Wodzislawa, Marcina
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Błogosławieni miłosierni

Ocena: 5
776

Tam, gdzie nie można poprzestać na sprawiedliwości, dochodzi do głosu miłosierdzie.

Kościół na Górze Błogosławieństw. Fot. ks. Henryk Zieliński/Idziemy

Sprawiedliwość to oddanie każdemu tego, co mu się słusznie należy, ale skrupulatne stosowanie tej zasady nastręcza ogromne trudności. Przykładowo: jeżeli mąż zdradzi żonę, to czy żona, na zasadzie sprawiedliwości, może, a nawet powinna, postąpić tak samo? Jeżeli ktoś wyrządzi innemu człowiekowi krzywdę, czy sprawiedliwość sprowadza się do równorzędnej i tak samo dotkliwej odpłaty? Instynktownie czujemy, że nie, a w każdym razie że nie powinno tak być.

 

Miłosierdzie jako doskonałość sprawiedliwości

Miłosierdzie to przymiot Boga widoczny w całej historii Izraela i Kościoła. Biblia przedstawia je za pomocą wzruszających słów i wyrażeń, jak „macierzyńska miłość” czy „łaskawa wierność”. Będąc niezasłużonym darem, nigdy się nie wyczerpuje ani nie kończy. Bóg nie męczy się udzielaniem miłosierdzia, przychodząc z pomocą tym, którzy Mu ufają. Jego wyznawcy wiedzą, że nigdy nie są sami ani zdani na łaskę i niełaskę otaczającego świata. Paradoksalnie, miłosierdzie staje się widoczne szczególnie tam, gdzie panoszą się występki i grzech. Znajduje wyraz w poskramianiu zła i karaniu winnych oraz, a nawet przede wszystkim, w przebaczeniu, które jest Bożą odpowiedzią na nawrócenie człowieka. Ponieważ nawrócenie nie dokonuje się raz na zawsze, Bóg wciąż na nowo okazuje swoje miłosierdzie. Największą przeszkodę, by z niego korzystać, stanowi zatwardziałość, czyli arogancka znieczulica na dobroć Boga. Kto zamyka się w sobie i poprzestaje na butnym samozadowoleniu, traci podatność na przyjęcie Bożego miłosierdzia i skazuje się na życie z dala od Boga.

Miłosierdzie często jest mylone z litością. W świecie zwierząt też nie brakuje oznak litości jednych zwierząt nad innymi oraz okazywania pomocy słabszym i ich ochronie przed niebezpieczeństwami. Podobne zachowania, ale znacznie głębiej osadzone i motywowane, okazują ludzie wtedy, kiedy widok cierpiących i potrzebujących nastraja do współczucia i niesienia im ulgi. Takie postawy, bardzo potrzebne i cenne, nie muszą być motywowane religijnie, wyrastają bowiem ze spontanicznej wrażliwości. Miłosierdzie idzie znacznie dalej. Nie ograniczając się do doraźnych form pomocy, wyraża trwałe wewnętrzne usposobienie dobroci, współczucia i współodczuwania. Relacje pomiędzy ludźmi nie mogą poprzestawać na sprawiedliwości, lecz mają respektować wartość i potrzebę miłosierdzia. W perspektywie religijnej ma ono zasadniczo nową jakość, ponieważ oznacza wolę naśladowania Boga.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 14 (600), 2 kwietnia 2017 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 12 kwietnia 2017 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Profesor zwyczajny, laureat Nagrody Ratzingera, wykładowca Pisma Świętego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 19 lipca



Najwyżej oceniane artykuły

PATRONUJEMY

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -