2 lipca
sobota
Jagody, Urbana, Marii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Blask prawdy

Ocena: 0
726

Prawdę rozpoznajemy, przyjmujemy, odkrywamy. Nigdy nie jesteśmy jej właścicielami. - mówi ks. prof. Piotr Mazurkiewicz, profesor nauk społecznych, w rozmowie z Barbarą Stefańską

fot. Monika Odrobińska

Jezus mówił: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. To także ulubiony cytat z Biblii św. Jana Pawła II. Co te słowa znaczą?

„Poznacie prawdę” oznacza, że my jesteśmy wobec niej receptywni. Rozpoznajemy ją, przyjmujemy, odkrywamy. Nigdy nie jesteśmy jej właścicielami, tzn. ani nie znamy do końca prawdy o świecie, ani też nie możemy prawdziwymi zdaniami swobodnie manipulować. Newton opisał prawa dynamiki, ale ich nie wymyślił. Możemy sobie coś dopisać do wzoru opisującego drugą zasadę dynamiki, ale to nie sprawi, że ciała poruszać się będą inaczej, niż wynika to z poprawnego zapisu matematycznego. Odkrył prawdę, która istnieje w rzeczywistym świecie.

Łatwiej to zrozumieć w przypadku praw fizycznych, ale w świecie ludzi istnieje także prawo naturalne dotyczące kwestii moralnych. Trzeba tu sięgnąć do teologii stworzenia. Pojawienie się człowieka na ziemi nie jest efektem działania ślepych sił ewolucji. Ludzie są stworzeni przez Boga – Najwyższą Mądrość – który obdarzył nas racjonalną naturą. Jeśli odrzucimy Stwórcę, wówczas człowiek nie może mieć racjonalnej natury od Niego otrzymanej, a w konsekwencji nie możemy też mówić o czymś, co jest dla człowieka obiektywnie dobre, gdyż odpowiada jego naturze.

 

Co ma wspólnego prawda z wolnością?

Prawda jest ściśle powiązana z wolnością, ponieważ gdy ją znamy, tzn. poprawnie rozumiemy samych siebie, wówczas podejmujemy działania racjonalnie i dokładnie takie, jak chcemy. Wszak każdy z nas pragnie swojego własnego obiektywnego dobra. Rozum rozpoznaje prawdę, a wola może zgodnie z nią działać. Natomiast gdy działam w sposób nieracjonalny, np. z powodu wprowadzenia w błąd czy grzechu, nie jestem wolny.

W cytowanym przez Panią zdaniu [Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli] chodzi jednak o poznanie ostatecznej prawdy, tzn. Jezusa Chrystusa. Niewolą zaś, o której On w tym miejscu wspomina, jest grzech.

 

Jakie konsekwencje w rozumieniu prawdy niesie ze sobą chrześcijańska wizja świata?

Chrześcijańska – czy szerzej: teistyczna wizja świata – zakłada, że istnieje Bóg, który jest rozumem, mądrością i On stworzył rzeczywistość, która w związku z tym jest uporządkowana w racjonalny sposób. Źródło racjonalności jest w Stwórcy. Ponieważ my jesteśmy stworzeniami i nasz rozum działa podobnie jak Boży, to prawdę możemy nie tylko poznać, ale także wzajemnie ją sobie komunikować. Zresztą, całe istnienie nauki jest oparte na wierze, że struktura świata jest uporządkowana i można ją opisać matematycznie. Jeśli stojąc na przystanku, chcemy się dowiedzieć, kiedy przyjedzie tramwaj, matematyka pomaga nam to wyliczyć. Jeśli prawda o stworzeniu świata znika z pola widzenia i zastępowana jest przez opinię, że jest on przypadkowym efektem „wielkiego wybuchu” i procesów ewolucji, to taki świat nie może być także racjonalnie uporządkowany. Złudzenie porządku jest wówczas jedynie wytworem umysłu człowieka. Nie chodzi tu o negatywny stosunek do teorii „wielkiego wybuchu” czy teorii ewolucji, ale do ich redukcjonistycznych wersji, które nie uwzględniają Logosu jako absolutnego początku wszystkiego.

 

Różne nurty współczesnej myśli w ogóle podważają istnienie prawdy albo twierdzą, że człowiek sam ją sobie tworzy.

Dyskusja, czy człowiek poznaje prawdę czy ją wytwarza, ma olbrzymie konsekwencje dla życia społecznego. Według nietzscheańskiej wizji świata prawda nie istnieje, człowiek jedynie „schematyzuje”, tzn. wytwarza w głowie pewien uporządkowany sposób interpretacji świata. Jest to konieczne ze względu na cele pragmatyczne. Narzucanie zaś innym własnego sposobu „schematyzowania” oznacza ich podporządkowywanie sobie, zdobywanie nad nimi władzy. W ten sposób „prawda” staje się narzędziem przemocy. Kto dysponuje silniejszą interpretacją, ten wygrywa.

Takie podejście widać w świecie mediów. Które medium jest silniejsze, to potrafi narzucić ludziom swój sposób myślenia. Nie pytamy, która interpretacja jest prawdziwa, bliższa rzeczywistości, ale która jest silniejsza. W tym zakorzenione jest mówienie o mediach jako czwartej władzy.

Narzędziem do podporządkowywania ludzi jest język. Mówi się o performatywnej funkcji języka – że język do pewnego stopnia wytwarza rzeczywistość. Na przykład kiedyś nie opisywano społeczeństwa poprzez kategorię dyskryminacji z uwagi na orientację seksualną. Dziś naruszenie poprawności politycznej w tym zakresie może skutkować zwolnieniem z pracy albo nawet osadzeniem człowieka w więzieniu. A przecież człowiek się nie zmienił, natura ludzka się nie zmieniła. Po prostu ludzie wymyślili nową kategorię, wprowadzili ją do książek, statystyk, przepisów prawa i przekonują, że taka rzeczywistość istnieje. Jest to pewien sposób interpretacji świata, który jest ideologiczny, a przedstawia się go jako neutralny.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 lipca

Sobota, XIII Tydzień zwykły - Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę
Będę słuchał tego, *
co Pan Bóg mówi:

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Mt 9, 14-17
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter