12 kwietnia
poniedziałek
Juliusza, Luboslawa, Zenona
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bezpieczni u Matki

Ocena: 2.8
722

Matka Boża nas strzeże, ale nie wystawiamy Pana Boga na próbę. - mówi o. Waldemar Pastusiak OSPPE, kustosz sanktuarium na Jasnej Górze, w rozmowie z Ireną Świerdzewską

 

fot. Biuro Prasowe Jasnej Góry/M. Ścisłowska

Waldemar Pastusiak OSPPE (1978) – W 1997 r. wstąpił do zakonu paulinów, 26 maja 2004 r. przyjął święcenia kapłańskie w Częstochowie z rąk bp. Antoniego Długosza. Był wikariuszem, potem proboszczem Sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej w Brdowie i przeorem tutejszego zakonu paulinów, wikariuszem w Sanktuarium Matki Bożej Leśniańskiej w Leśnej Podlaskiej, a od października 2018 r. jest kustoszem Sanktuarium Matki Bożej na Jasnej Górze.


Polacy szczególnie lgną do Matki Bożej. Czym Ojciec to tłumaczy?

Słowo „matka” większości ludzi kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa, miłości, czułości. Nasza religijność zmierza w stronę Maryi, która ochroni płaszczem swojej opieki, przytuli, a nawet jeśli zgani, to delikatnie. Stąd pewnie wypływa nasza miłość do Maryi. Także z doświadczeń wcześniejszych pokoleń. Historia pokazuje, że ilekroć indywidualnie i jako naród uciekaliśmy się do Niej, zawsze doświadczaliśmy Jej opieki. Mówią o tym liczne wota maryjne w kaplicy Cudownego Obrazu. Widać to także w duchowości naszego narodu, w licznych pielgrzymkach zdążających na Jasną Górę.

Na początku pandemii cytowaliśmy słowa pieśni: „Gdzież my, o Matko, ach, gdzież pójdziemy i gdzie ratunku szukać będziemy”. Mówiłem w rozważaniu podczas Apelu Jasnogórskiego o naszych postawach, które przełożyły się na powiedzenie: jak trwoga, to do Boga. Ale do kogóż człowiek w takich chwilach może się uciekać?

 

Na ile pandemia zmieniła funkcjonowanie sanktuarium?

Zaplanowane wydarzenia, które zostały potwierdzone przez organizatorów, odbywają się z zachowaniem obostrzeń sanitarnych. W pierwsze soboty miesiąca prowadzimy zawierzenie maryjne. Kaplicę adoracji przenieśliśmy z kaplicy św. Pawła do większej kaplicy pokutnej, pozwalającej zachować wymagane odległości między osobami. Sakrament pokuty sprawowany jest w Wieczerniku, konfesjonały są zabezpieczone osłonami z pleksi, zachowujemy wszystkie zasady bezpieczeństwa. Niezmiennie pierwsza Msza Święta sprawowana jest o godz. 5.30 w bazylice, o godz. 6 w kaplicy Cudownego Obrazu, a od godz. 6.15 czynne są konfesjonały.

Witamy też pielgrzymów – tak jak zawsze, ale jest ich dużo mniej niż w zeszłym roku. Dziś, kiedy rozmawiamy, weszła okrojona, ale jednak liczna pielgrzymka archidiecezji krakowskiej – z 1,2 tys. pątników. Pielgrzymowanie nabrało innego charakteru, najwięcej osób przybywa indywidualnie, przyjeżdża samochodami. Z Siedlec przyszło pieszo małżeństwo świętujące swój jubileusz. Pojawiły się małe grupy pielgrzymów rowerowych. Przybywają tysiące osób, zwłaszcza w weekendowe dni. Wśród nich ludzie z grup pielgrzymkowych diecezjalnych i stanowych, które nie doszły do skutku. Warunkiem zorganizowania pielgrzymki było zachowanie obostrzeń sanitarnych. Każdy z uczestników musiał spać w oddzielnym namiocie, chyba że osoby były spokrewnione, posiłki musiały być zorganizowane przez zewnętrzną firmę, należało zorganizować sanitariaty. Decyzje odnośnie do formy pielgrzymowania w poszczególnych diecezjach podejmowali biskupi ordynariusze. Jedne diecezje zawiesiły tradycyjne pielgrzymowanie, w innych stworzono pielgrzymki delegatów. Z diecezji warszawsko-praskiej przyszło z bp. Markiem Solarczykiem czterech kapłanów. Rozsądną decyzją były pielgrzymki sztafetowe, tzn. autokary codziennie dowoziły nowe osoby na szlak. Nie trzeba było organizować noclegów, zapewniać wyżywienia, sanitariatów.

Niektórzy pielgrzymi organizowali się sami w małych grupach i rejestrowali w urzędzie miasta – był to rodzaj prywatnego pielgrzymowania, bez opieki duszpasterskiej. A my tu na Jasnej Górze przed nikim nie zamykamy drzwi. Tylko w czasie pandemii szczególnie dbamy, by nie doszło do zakażeń koronawirusem.

 

Pielgrzymi mogą czuć się bezpiecznie?

Przestrzegamy wszystkich obostrzeń sanitarnych, poczynając od noszenia maseczek, o co prosimy pielgrzymów. Dezynfekcja odbywa się trzytorowo. Przy wejściach znajdują się dystrybutory z preparatami odkażającymi do rąk. Na koniec każdego dnia środkami dezynfekcyjnymi spryskiwane są wszystkie powierzchnie, które mogły być dotykane przez pielgrzymów. Oprócz tego stosujemy codzienne ozonowanie wnętrza całej bazyliki i kaplicy Matki Bożej. Dotyczy to zarówno tej części, w której przebywali pielgrzymi, jak i tej, w której byli kapłani prowadzący modlitwy. Urządzenie do ozonowania jest darem od Caritas Polska. Te zabiegi stosujemy od marca, od początku pandemii. Do dezynfekcji wnętrz używamy profesjonalnych środków medycznych, jakich używa się w szpitalach. Ponadto jesteśmy w stałym kontakcie ze stacją sanitarno-epidemiologiczną w Częstochowie. Wypracowaliśmy wspólnie procedury bezpieczeństwa, realizujemy wszystkie wskazania, żeby nic złego się nie wydarzyło. Chcemy, by bezpieczni byli pielgrzymi, ale i my sami. W konwencie jest 120 paulinów, w tym wielu starszych, obciążonych chorobami. Dotychczas nie mieliśmy przypadków zakażeń.

Na wszystko patrzymy oczyma wiary. Matka Boża nas strzeże, ale nie wystawiamy Pana Boga na próbę, staramy się zachowywać wszelkie zasady bezpieczeństwa.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarka, absolwentka SGGW i UW. Współpracowała z "Tygodnikiem Solidarność". W redakcji "Idziemy" od początku, czyli od 2005 r. Wyróżniona przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich w 2013 i 2014 r.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 12 kwietnia

Poniedziałek, II Tydzień Wielkanocny
Dzień Powszedni
Z Chrystusem powstaliście z martwych
- szukajcie tego, co w górze

+ Czytania liturgiczne (rok B, I): J 3,1-8
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

- Reklama -


E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter