25 września
poniedziałek
Aurelii, Wladyslawa, Kleofasa
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Sport zamiast nudy

Ocena: 0
111

Każdy tata powinien mieć pod ręką krótkie spodenki lub dresy. Przykład jest najlepszą zachętą

fot. pixabay.com


W czasie deszczu dzieci się nudzą. Prawda, tyle że dzieci nudzą się w wielu innych wypadkach. Także w czasie wakacji. Jest taka, dla mnie osobiście przerażająca, reklama jednej z firm motoryzacyjnych. Rodzice z dwójką dzieci wyjeżdżają za miasto. Z tyłu w aucie pociechy dokazują tak, że trudno się skupić na prowadzeniu auta. Co więc robią rodzice? Dają dzieciakom tablety. I jak ręką odjął. Cisza absolutna na pokładzie. Mam czasami taką pokusę, by tę głupią reklamę skopiować we własnym domu. Nie robię tego. Zamiast tego mam na podorędziu ciągle rozrastającą się półkę z grami planszowymi oraz karcianymi. Jest tego tak dużo i tak fascynująco ciekawego, że czasami sam namawiam synów, by pograli ze mną jeszcze trochę.

Nie będę też ukrywał – do sportu namawiam również. I czasami muszę włożyć w to dużo inwencji. Bo jednak ruch na świeżym powietrzu wymaga pewnej determinacji. A tej wielu współczesnym dzieciakom brakuje. I piszę to z pełną świadomością i głową pełną obrazków szkółek piłkarskich, na których naprawdę są tłumy. Pamiętajmy jednak, że są również tłumy dzieci nieco mniej zakręconych na punkcie futbolu czy jakiegokolwiek innego sportu. I z tej drugiej grupy trzeba wycisnąć jak najwięcej. Tak, tak, Drodzy Państwo. Właśnie wycisnąć. Czasami trzeba po prostu być bardziej zdecydowanym, bardziej namolnym, by osiągnąć cel. Rower, deskorolka, badminton, piłka w dowolnym wydaniu. To początek długiej listy. Gdy tylko nasze pociechy są w stanie podjąć rywalizację (choćby przez zabawę), utwierdzajmy je w tym działaniu. Sport naprawdę może być świetnym lekarstwem na nudę. Trzeba jednak koniecznie dołożyć rodzicielską inwencję. Dając do ręki tablet, mamy problem z głowy. Rzucając piłkę na boisko – niekoniecznie. To tak nie działa.

Dlatego każdy tata powinien mieć pod ręką krótkie spodenki lub dresy. Przykład jest najlepszą zachętą. Przykład i pomysł. Bo sportem mogą być nawet zwykłe podchody, oczywiście odpowiednio przygotowane i obmyślane. Ruch to dla naszych pociech rzecz zbawienna. A przy okazji dla nas także. Nigdy nie zapomnę pierwszej dłuższej wyprawy z dwoma synami na deskorolki. Oni wrócili do domu uśmiechnięci. Ja – zlany potem i mocno zziajany. Powód? Akurat wtedy w domu Jankowskich deskorolki były dwie, więc tata musiał sprawdzić formę w biegu na 5 kilometrów…

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:
- Reklama -


Najczęściej czytane artykuły

- Reklama -

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły