7 kwietnia
wtorek
Rufina, Celestyna, Jana
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nowe wyzwanie mistrzyni

Ocena: 0
905

Danuta Dmowska-Andrzejuk – 37-letnia szpadzistka, mistrzyni świata z 2005 r. – została nowym ministrem sportu.

fot.PAP

Na tę nominację musieliśmy trochę poczekać. Po zmianach w rządzie przez chwilę za ministerstwo sportu odpowiadał sam premier. Najważniejsze jednak, że się doczekaliśmy. A równie ważne jest to, że po raz kolejny tekę otrzymała osoba ze środowiska. Ba, mało tego: Danuta Dmowska-Andrzejuk jako zawodniczka AZS-AWF Katowice w grudniu ubiegłego roku startowała w wojskowych mistrzostwach świata. I sięgnęła po dwa brązowe medale. Jest najwybitniejszą polską szpadzistką w historii. Wie, jak smakuje sukces, ale też wie, jak ciężko trzeba na triumf zapracować. I ta wiedza na pewno przyda jej się w zarządzaniu polskim sportem. Sama przeszła w karierze wiele trudnych chwil. Po rozpoczęciu startów wśród seniorów zdobyła drużynowe mistrzostwo kraju, pokazała się z bardzo dobrej strony w mistrzostwach Europy i świata. Ale później przyszła kontuzja dłoni. Dla szpadzistki brzmiało to jak wyrok, tym bardziej, że uraz był poważny. Na szczęście kłopoty minęły. W 2005 r. w Lipsku sięgnęła po tytuł mistrzyni świata.

Sportowcem była wybitnym, ale można śmiało powiedzieć, że Danuta Dmowska-Andrzejuk to kobieta wielu talentów. Pochodzi z rodziny, gdzie na pierwszym miejscu stała muzyka – babcia była nauczycielką gry na fortepianie, mama zajmowała się muzykologią. Nowa pani minister w świat muzyki nie weszła, za to oprócz dyplomu Akademii Wychowania Fizycznego ma za sobą studia na kierunku architektura wnętrz. Teraz przed nią jedno z największych życiowych wyzwań. Tym trudniejsze, że przejmuje stery po Witoldzie Bańce, który zasłużył na wiele pochwał. Był najlepszym ministrem sportu od lat. Człowiekiem, który potrafił rządzić twardą ręką, ale też kimś, kto bez problemu zapracował na szacunek całego środowiska.

O nowej minister sportu Mateusz Morawiecki mówi w samych superlatywach: „Silna i zdecydowana kobieta sukcesu, błyskotliwa rozmówczyni. Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że Danuta Dmowska-Andrzejuk jak mało kto ma złote ręce do sportu”. Oczywiście nikt o zdrowych zmysłach nie oczekuje, by pod jej rządami wszystko, czego od teraz dotkną nasi sportowcy, natychmiast zamieniło się w złoto. Nikt nie może liczyć, że nagle wszystkie bolączki znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nie o to chodzi. Mamy jednak prawo liczyć, że ministerstwo sportu utrzyma kurs, na który wyprowadził je Witold Bańka. Życzę wszystkim, by dzięki nowej pani minister polski sport nadal miał wsparcie ze strony rządu. Bo bez tego wsparcia i bez dopływu państwowych pieniędzy ta dziedzina życia nie będzie się rozwijała.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP

- Reklama -
- Reklama -

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 7 kwietnia


«Co masz uczynić, czyń prędzej!»

Dziś w Kościele: Wtorek w Wielkim Tygodniu
Czytania liturgiczne (rok A, II): Iz 49,1-6; Ps 71,1-6b.15.17; J 13,21-33.36-38
+ Komentarz Bractwa Słowa Bożego do czytań
+ "Ziarna Słowa" Jana Pawła II

E-WYDANIE


Zachęcamy do prenumeraty e-wydań tygodnika Idziemy

- Reklama -

- Reklama -


Najczęściej czytane komentarze

- Reklama -


Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.
- Materiał partnera serwisu -



Newsletter