24 czerwca
sobota
Jana, Danuty
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Nowe rozdanie

Ocena: 0
133

Mam nieodparte wrażenie, że pod reprezentacyjną siatką trwał w Polsce zastój. Teraz wszystko się zmieni. Bo sezon, który przed nami, to nowe otwarcie dla naszej kadry narodowej.

Ferdinando de Giorgi. Fot. PAP/Rafał Guz

Związane jest ono, oczywiście, z osobą nowego trenera. Ferdinando de Giorgi po sukcesach klubowych w Kędzierzynie-Koźlu chce teraz odnowić oblicze naszej reprezentacji. Spotkałem się z nim w grudniu, gdy działacze PZPS namaścili go na stanowisko selekcjonera. I nie wiem, czy sprawiła to aura zbliżających się świąt Bożego Narodzenia, czy po prostu Ferdinando de Giorgi taki jest: ten człowiek ma w sobie coś, co działa na innych bardzo pozytywnie. W każdym razie od pierwszego uścisku ręki, od pierwszego spojrzenia w oczy budzi zaufanie. A ono będzie w kadrze bardzo potrzebne.

Bo naszą drużynę czeka przebudowa. I siatkarze muszą uwierzyć, że praca akurat z tym a nie innym szkoleniowcem będzie miała sens. Wiem, brzmi to jak banał, ale banałem nie jest. Tak jak dawniej piłkarze poszliby w ogień za Kazimierzem Górskim czy siatkarze oddaliby zdrowie za sukcesy drużyny stworzonej przez Huberta Wagnera, tak teraz nasza drużyna potrzebuje nowej energii i nowego, silnego impulsu. A zaufanie – znów do niego wracam – będzie niezbędne. Bo zawodnicy wiedzą, że de Giorgi może budzić sympatię, ale to trener który lubi długie treningi i bardzo ciężką pracę. Jeśli komuś takie podejście nie będzie odpowiadało, może mieć problemy. Jednak ci, którzy pójdą za nowym trenerem, na pewno zrobią wszystko, by nasza reprezentacja znów wróciła na zwycięską ścieżkę. Przed nami przecież organizowane w Polsce mistrzostwa Europy. Cel może być tylko jeden – medal.

W drużynie jest jednak tak wiele nowych twarzy, że mamy prawo obawiać się o to, jak będzie ona funkcjonowała. Jak szybko zdoła przyswoić pomysły włoskiego trenera. Jak łatwo i czy w ogóle teoria przełoży się na sukcesy na parkiecie. Pytań naprawdę jest dużo, bo jesteśmy świadkami nowego rozdania. Maciej Muzaj, Bartłomiej Lemański czy Damian Wojtaszek – to oni są twarzami tej nowej kadry. To oni będą walczyć w Lidze Światowej. Kibice nieśledzący na co dzień siatkarskich wydarzeń mają po prostu prawo ich nie znać. A w tym nowym rozdaniu pojawia się jeszcze jedno nazwisko: Wilfredo Leon, Kubańczyk z polskim paszportem. Już dawno zadeklarował, że chce grać z orłem na piersi. Jego menedżer przekonuje, że wszystko w rękach naszych działaczy. Siatkarze przekonują, że nie mają nic przeciwko grze w jednej drużynie z Leonem. Może więc wkrótce i my przekonamy się że Wilfredo stanie się kolejną twarzą nowego rozdania pod polską siatką.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


Najczęściej czytane artykuły

SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły