21 lutego
środa
Eleonory, Fortunata, Roberta
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Kto mu dał skrzydła

Ocena: 4.7
1960

Już od rana do naszego kościoła przychodzą kibice z wymalowanymi flagami na policzkach, w szalikach. Podczas Pucharu Świata atmosfera jest niezwykła – mówi ks. Bogusław Filipiak, proboszcz i kustosz Sanktuarium Najświętszej Rodziny w Zakopanem.

fot. Ewa Bilan-Stoch

W parafii nie ma wspólnego oglądania skoków. Podobnie jak na plebanii. – Na parafii posługuje siedmiu księży, wspólne oglądanie byłoby trudne do zrealizowania. W niedzielę jest dwanaście Mszy Świętych, ale skoczków wspieramy modlitwą. Jeśli obowiązki pozwalają, kibicujemy na miejscu, pod skocznią. Jest to wyjątkowy czas, kiedy chce się tam po prostu być – zaznacza ks. Filipiak. I śmieje się , że w dniach, kiedy są skoki, pół kościoła jest w biało-czerwonych barwach.

– Kamil nie afiszuje się ze swoją wiarą. Przychodzi z żoną do naszego kościoła, uczestniczy we Mszy Świętej, przyjmuje sakramenty. Nie siada w pierwszej ławce, aby go wszyscy widzieli. Jest pokorny – mówi proboszcz. Żartuje, że teraz kibice będą chodzić do kościoła na Krupówkach, bo tutaj Kamil przychodzi się modlić.

Ksiądz Filipiak zna Kamila od ponad pięciu lat. – Uprzejmy, życzliwy, nie gwiazdorzy. Zawsze ze spokojnym uśmiechem, zawsze się przywita – wspomina początki znajomości. Z sentymentem wspomina akcje charytatywne, w które skoczek się włączył.

– Kamil jest przykładem wielkiego człowieka, odnosi kolejne sukcesy, ale jednocześnie wie, komu za nie podziękować. Pochyla głowę przed Panem Bogiem. Chętnie niesie też pomoc drugiemu człowiekowi – podsumowuje duchowny. – Ma pani plany na wieczór? – pyta. – Żadnych – odpowiadam. – To wieczorem jedziemy do Zębu.

 

Czytaj dalej w e-wydaniu lub wydaniu papierowym
Idziemy nr 6 (644), 11 lutego 2018 r.
Artykuł w całości ukaże się na stronie po 21 lutego 2018 r.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły