28 czerwca
środa
Leona, Ireneusza
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Debiutanci

Ocena: 0
114

Piotr Przybecki i Ferdinando De Giorgi – to dwaj nowi trenerzy reprezentacji, piłkarzy ręcznych oraz siatkarzy. Obaj mają za sobą debiuty. I obaj rozpoczęli drogę, która nie będzie prosta. Wręcz przeciwnie, czeka ich długi marsz ze sporymi wybojami.

Ferdinando De Giorgi. Fot. PAP/Andrzej Grygiel

Z trenerem szczypiornistów miałem okazję porozmawiać dłużej tuż po powołaniach na towarzyski turniej w Norwegii. Na liście wybranych przez niego zawodników nie brak nowych nazwisk. Nie może być jednak inaczej, bo kadrę piłkarzy ręcznych czeka przebudowa. Już się właściwie rozpoczęła, i musimy się do tego stanu rzeczy po prostu przyzwyczaić. Na placu budowy różne rzeczy zdarzyć się mogą. Trener Przybecki na pewno musi zaopatrzyć się w kask, bo nieraz jakaś cegła przeleci mu zbyt blisko głowy. Na takie sytuacje jest przygotowany. Podczas rozmowy podkreślił, jak ważne jest pozytywne myślenie. Nowych Karolów Bieleckich i Krzysztofów Lijewskich nie stworzy od razu. Przybecki podkreśla jednak, że jest w stanie wprowadzić do drużyny zawodników, którzy zagwarantują przyzwoity poziom. I tu powstaje pytanie: jaki poziom? Po latach tłustych i pełnych sukcesów trudno nam przyzwyczaić się do potknięć. Dlatego, jeśli ten przyzwoity poziom będzie oznaczał nikłe, ale porażki, to o optymizm będzie bardzo trudno. Wszystkim nam potrzeba więc wielkiej cierpliwości. Im jej będzie więcej, tym lepiej dla naszego zdrowia i naszych nerwów.

Emocji nie zabraknie też przy okazji spotkań siatkarzy. Ferdinando de Giorgi zainaugurował pracę w imponującym stylu. Wygrane z Brazylią oraz Włochami w Lidze Światowej zrobiły wrażenie. I potwierdziły, że w reprezentacji siatkarzy łatwiej niż u szczypiornistów znaleźć następców niedawnych asów. I tak będzie. W siatkówce szkolenie działa lepiej i sprawniej. Wybór dzięki temu też jest większy. Trener de Giorgi dał nadzieję. Pokazał, że pod siatką szybko możemy wrócić na właściwe tory, godne mistrzów świata. Żeby tak się stało, trzeba zbudować podstawy. A u włoskiego szkoleniowca są nimi: ciężka praca oraz charakter. To one mają sprawić, że starcie z Polską dla każdego rywala będzie jak zderzenie ze ścianą. Charakterna biało-czerwona drużyna pierwszy, bardzo poważny test przejdzie już wkrótce – podczas rozpoczynających się pod koniec sierpnia mistrzostw Europy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:


SALON DZIENNIKARSKI



Najwyżej oceniane artykuły