2 marca
sobota
Heleny, Halszki, Pawla
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Bolesne lekcje

Ocena: 5
1140

To miało być piękne piłkarskie święto młodzieży, z ważnym udziałem naszych reprezentantów.

fot. PAP/Leszek Szymański

Zamiast tego młodzi polscy kandydaci na piłkarzy przy okazji mistrzostw świata do lat 17 otrzymali kilka bardzo bolesnych lekcji. O pierwszą postarali się ich koledzy. Czterej z nich jeszcze przed startem turnieju wylecieli z drużyny z powodów dyscyplinarnych. Picie alkoholu to zawsze marny powód do chwały. Jeszcze trudniej pojąć takie zachowanie, gdy ktoś jest młodym, niepełnoletnim sportowcem, przed którym najważniejsza impreza w życiu. Decyzja trenera Marcina Włodarskiego była trudna. Ta reakcja nie mogła być jednak inna. Szkoleniowiec to także wychowawca. Ci młodzi ludzie spędzają w klubach czy reprezentacjach więcej czasu niż w domu. Dlatego trener, chcąc nie chcąc, musi często wchodzić w rolę niemal ojca. I dobrze, gdy ten przyszywany ojciec potrafi być wymagający oraz sprawiedliwy. A taki właśnie jest trener Włodarski. Tę lekcję z Indonezji na pewno zapamiętają nie tylko chłopcy odesłani wcześniej do domu. Będą do niej wracać wszyscy. I jeśli potrafią wyciągać wnioski, to kiedyś wyrosną z nich dobrzy ludzie, a przy okazji – mam taką nadzieję – nieźli piłkarze. Błędy zdarzyć się mogą każdemu. Sęk w tym, by wynieść coś pozytywnego z trudnej sytuacji.

Podobne wydarzenia miały miejsce na boiskach w Indonezji. Polacy najpierw zobaczyli, jak mądrą i zdyscyplinowaną drużynę mają Japończycy, a później odbili się od silnej, mocnej fizycznie, ale też bardzo dobrej piłkarsko reprezentacji Senegalu. Chwilami nie poznawaliśmy polskiego zespołu, który tak niedawno zachwycał na mistrzostwach Europy. Nasza drużyna na pewno chciała, próbowała grać tak jak do tej pory, ale nie dawała rady. Z kilku powodów. Rywale byli po prostu lepsi. Azjatycki klimat także naszym młodym sportowcom nie służył. Na dodatek przed pierwszym spotkaniem kilku z nich zatruło się, a przy takiej wilgotności organizm szybko odmawia posłuszeństwa. I te braki fizyczne były aż nadto widoczne. Trzeba bowiem pamiętać o jednym – to nie jest tak, że wybrańcy trenera Włodarskiego nagle zapomnieli, jak się gra w piłkę. Nic z tych rzeczy. Polacy zderzyli się jednak z trudną rzeczywistością. Trafili na mundial, który okazał się wymagającą piłkarską uczelnią. Nasi zawodnicy nie znaleźli się na niej przypadkowo, w swoim roczniku są przecież jedną z najlepszych reprezentacji Starego Kontynentu. W listopadzie w Azji otrzymali jednak ważne lekcje. Już wiedzą, ile brakuje im do najlepszych na świecie. Wprawdzie przez pół godziny dotrzymywali kroku Argentynie, ale ostatecznie i tak przegrali 0:4, a mogli wyżej. Za wysokie to były progi? Być może. Na pewno jednak nie można tych chłopaków skreślać. Trener Włodarski zrobił dobrą, ciekawą selekcję. Mimo tych bolesnych lekcji nadal wierzę, że z tego rocznika kilku zawodników zaistnieje w dorosłej piłce. Mundial naszym juniorom po prostu, z różnych względów, nie wyszedł. W życiu trzeba jednak umieć uczyć się od najlepszych. Jeśli ta nauka nie pójdzie w las, to o zawodnikach z tej reprezentacji jeszcze kiedyś usłyszymy.

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Autor jest dziennikarzem TVP Sport od 2008 r., wcześniej zaś Radia Warszawa, Radia Plus, TV Puls, TV 4 i Polsatu

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 2 marca

Sobota, II Tydzień Wielkiego Postu
Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem:
«Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie».

+ Czytania liturgiczne (rok B, II): Łk 15, 1-3.11-32
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

+ Nowenna zawierzenia woli Bożej - o. Dolindo

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz
Blisko nas
chcesz dodać swoją informację - napisz



Najczęściej czytane artykuły



Najczęściej czytane komentarze



Najwyżej oceniane artykuły

Blog - Ksiądz z Warszawskiego Blokowiska

Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.



Newsletter