8 października
sobota
Pelagii, Brygidy, Walerii
Dziś Jutro Pojutrze
     
°/° °/° °/°

Zapomniany sojusz

Ocena: 0
623

Niecały rok po rozpoczęciu wojny polsko-ukraińskiej doszło do zawarcia sojuszu przez polskiego naczelnika państwa Józefa Piłsudskiego i ukraińskiego atamana Semena Petlurę. Pojawiło się bowiem zagrożenie, przy którym polsko-ukraińskie spory stały się bezprzedmiotowe. Bolszewicy chcieli opanować Ukrainę, Polskę i całą Europę.

fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Ale sojusz ten przetrwał ledwie dziesięć miesięcy. Polska z bolszewikami wygrała, lecz w pojedynkę nie była na tyle silna, by uratować przed nimi Ukrainę. Traktat ryski oddał tereny za Zbruczem Sowietom, a żołnierze ukraińscy trafili do polskich obozów internowania. Internowanych pod Kaliszem ukraińskich oficerów odwiedził Piłsudski, który wypowiedział słowa: „Ja was przepraszam, panowie. Ja was bardzo przepraszam. Tak nie miało być”.

 


UKRAIŃSKA PAŃSTWOWOŚĆ

Dla Rosji Ukraina była po prostu „Małorosją”, a język ukraiński był zakazany; organizacje ukraińskie (zwane wówczas „rusińskimi”) działały bez przeszkód tylko w austriackiej Galicji, niestety – konkurując z polskimi.

Po abdykacji cara Mikołaja II w marcu 1917 r. Ukraińcy usiłowali doprowadzić do stworzenia autonomii w ramach Rosji. Powstała Ukraińska Centralna Rada, która ostatecznie w styczniu 1918 r., po rozwiązaniu przez bolszewików Konstytuanty Rosji, ogłosiła niepodległość. Na prezydenta wybrano Mychajłę Hruszewskiego. A w lutym państwa centralne (Niemcy i Austro-Węgry) zawarły z Ukrainą pokój, oddając jej Chełmszczyznę, co wywołało oburzenie Polaków. Na terytorium Ukrainy weszły wojska niemieckie i austriackie.

Jednak państwa centralne przegrały I wojnę światową i zobowiązały się wycofać swe wojska z ziem na wschód od Bugu. Sowieci utworzyli natomiast „rząd robotniczo-chłopski” Ukrainy i tak rozpoczęła się wojna ukraińsko-bolszewicka. Równocześnie Ukraińska Republika Ludowa w styczniu 1919 r. zjednoczyła się z walczącą z naszym krajem Zachodnioukraińską Republiką Ludową, co otworzyło nowy front, ukraińsko-polski.

Bolszewicy byli silniejsi, szybko zajęli Kijów, a władzę w URL przejął głównodowodzący Armią Czynną republiki ataman Semen Petlura. Sytuacja komplikowała się coraz bardziej, bo oprócz bolszewików na terenie Ukrainy działali też „biali” Rosjanie pod dowództwem gen. Antona Denikina, który uważał Ukrainę za część „jedynej i niepodzielnej” Rosji. Rząd Petlury ewakuował się do Kamieńca Podolskiego, ale w maju 1919 r. miasto zajęli bolszewicy. I dlatego Petlura zdecydował się na rozejm z Polską. Jego oddziały znalazły się na terenach zajętych przez Polaków i zostały internowane. I stąd decyzja najpierw o rozejmie, a potem o sojuszu z Polską.

Umowa warszawska z 22 kwietnia 1920 r. oznaczała uznanie przez Polskę Ukraińskiej Republiki Ludowej i zrzeczenie się roszczeń do ziem na wschód od granicy I Rzeczypospolitej z 1772 r. Granica miała przebiegać na Zbruczu i dalej przez Wołyń na wschód od Zdołbunowa, pozostawiając Równe po stronie polskiej. Równocześnie podpisano konwencję wojskową. Potem doszło do polskiego uderzenia na zajmowany przez bolszewików Kijów.

 


 ZDOBYCIE I UTRATA KIJOWA

Wyprawa kijowska odbywała się na terytorium Ukrainy, a Piłsudskiemu zależało na zrozumieniu ze strony jej mieszkańców. Już 5 maja 1920 r. doszło do spotkania Piłsudskiego z Petlurą w Berdyczowie, a potem w Winnicy (dziś w miejscu tego spotkania jest w Winnicy tablica pamiątkowa). Marszałek powiedział zebranym przedstawicielom władz miejskich: „w blasku naszych bagnetów i naszych szabel nie powinniście widzieć nowego narzucenia cudzej woli. Chcę, abyście w nim widzieli odblask wolności”.

8 maja Kijów został opanowany przez polskich żołnierzy. Niestety, już 5 czerwca dowodzona przez Siemiona Budionnego Armia Konna przerwała polski front. Polskie oddziały zaczęły się wycofywać, a ich odwrót osłaniała 6 Ukraińska Dywizja Strzelecka. Na początku sierpnia siły bolszewickie pod dowództwem Michaiła Tuchaczewskiego zaczęły podchodzić do Warszawy, a Budionny zmierzał w kierunku Lwowa. Galicji Wschodniej broniły trzy polskie dywizje i oddziały ukraińskie gen. Mychajły Omelianowicza-Pawlenki. Wielkie znaczenie miała zapomniana dziś bitwa o stację kolejową Zadwórze koło Lwowa – polski batalion odparł sześć ataków sowieckiej kawalerii. Budionny zrezygnował z atakowania samego Lwowa i postanowił uderzyć przez Zamość w kierunku Lublina.

Zamość broniony był przez 6 Siczową Dywizję Strzelców płk. Marka Bezruczki oraz polski 31 pułk strzelców kaniowskich i inne oddziały, łącznie 3,2 tys. bagnetów i 200 szabel. Miasto zostało otoczone, a zmasowane, prowadzone w dzień i w nocy ataki bolszewików trwały od 29 do 31 sierpnia. Część oddziałów sowieckich atakowała nieodległy Grabowiec, też skutecznie broniony przez Polaków i Ukraińców. Zamość uratowała odsiecz prowadzona ze Lwowa przez gen. Józefa Hallera. Grób gen. Bezruczki, który zmarł w 1944 r., znajduje się na prawosławnym cmentarzu na warszawskiej Woli.

 

PODZIEL SIĘ:
OCEŃ:

Dziennikarz, politolog, analityk, działacz społeczny. W przeszłości związany z "Tygodnikiem Demokratycznym", "Kurierem Polskim" i "Rzeczpospolitą". Specjalizuje się w tematyce wschodniej.

DUCHOWY NIEZBĘDNIK - 8 października

Sobota, XXVII tydzień zwykły
Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego
i zachowują je wiernie.

+ Czytania liturgiczne (rok C, II): Łk 11,27-28
+ Komentarz do czytań (Bractwo Słowa Bożego)

ZAPOWIADAMY, ZAPRASZAMY

Co? Gdzie? Kiedy?
chcesz dodać swoje wydarzenie - napisz



Najczęściej czytane komentarze



Reklama

Miejsce na Twoją reklamę
W tym miejscu może wyświetlać się reklama Twoich usług i produktów. Zapraszamy do kontaktu.

POLACY POMAGAJĄ UKRAINIE

Polecane przez "Idziemy" inicjatywy pomocy
(chcesz dodać swoją inicjatywę - napisz)



Newsletter